Reklama

Dominic Savage rusza na podbój kin

Dominic Savage, nagrodzony na festiwalu w Edynburgu za wstrząsający telewizyjny obraz "Out of Control" (2002), uważany jest za jeden z najbardziej obiecujących talentów nowego brytyjskiego filmu. Uważnie obserwowany na Wyspach i za Atlantykiem twórca, okrzyknięty już przez część krytyki następcą Kena Loacha, zakończył starania o możliwość realizacji swoich dwóch pierwszych filmów kinowych.

Oba projekty, zatytułowane "Love and Hate" oraz "Time of Our Lives", zostaną nakręcone w 2004 roku.

Reklama

Savage, który na planie swoich filmów kładzie nacisk na surowy realizm i improwizację aktorską, od dłuższego czasu poszukiwał właściwych (i nieznanych) wykonawców dla swoich projektów. Ostateczna decyzja o produkcji zapadła, gdy ich odnalazł.

"Love and Hate" ma być uwspółcześnioną wersją szekspirowskich "Romea i Julii", osadzoną w scenerii północnej Anglii. Para młodych ludzi, biały chłopak i muzułmanka, będą w tym filmie usiłowali przeciwstawić swoją miłość otaczającym ich napięciom na tle etnicznym.

Obraz, którego realizacja kosztować ma 3,5 miliona dolarów, wyprodukują wspólnie BBC Films i fundusz Premiere Fund założony przez Brytyjską Radę Filmową (U.K. Film Council). Zdjęcia do "Love and Hate" mają rozpocząć się w lutym 2004 roku.

Nakręcenie "Time of Our Lives", finansowanego przez FilmFour i firmę Grosvenor Park, będzie natomiast kosztować 4 miliony dolarów.

Bohaterami tego przedsięwzięcia będzie ośmioro młodych ludzi z klasy robotniczej: czterech mężczyzn i cztery kobiety. Grupa wybiera się razem na wymarzone wakacje do Hiszpanii, gdzie dwoje z nich rozpoczyna romans, który zakłóci spokój ducha wszystkich uczestników wyprawy.

Pierwszy klaps na planie "Time of Our Lives" ma paść latem 2004 roku.

Dominic Savage ma w najbliższych planach jeszcze jeden film. Zobowiązał się bowiem, że dla wytwórni Working Title nakręci adaptację powieści "Alias Grace" znanej pisarki Margaret Atwood.

Realizacja tego projektu, w którym być może główną rolę zagra zdobywczyni Oscara Cate Blanchett ("Elizabeth", "Niebo"), ma szansę wystartować pod koniec 2004 roku.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: obraz | film | podbój

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje