Dolph Lundgren urodził się 3 listopada 1957 roku w Szwecji. W latach 1980-1981 wygrał mistrzostwa Europy w karate, a w 1982 roku turniej wagi ciężkiej w Australii. Po ukończeniu liceum, w ramach stypendium, wyjechał ze Szwecji do Stanów Zjednoczonych, gdzie studiował chemię na Uniwersytecie Stanu Waszyngton oraz Uniwersytecie w Clemson. W końcu postanowił spróbować swoich sił w aktorstwie i idealnie odnalazł się przed kamerą.
W 1986 roku wcielił się w He-Mana we "Władcach wszechświata", adaptacji popularnej kreskówki. Była to jego pierwsza główna rola. I choć krytycy nie szczędzili mu surowych ocen, bez wątpienia występ ten stał się istotnym momentem w historii kina. Teraz powstaje nowa wersja "Władców wszechświata", a aktor symbolicznie przekazuje miecz swojemu następcy - Nicholasowi Galitzine'owi.
"Władcy wszechświata": Nowe pokolenie
W nadchodzącym filmie wystąpią: Nicholas Galitzine (He-Man), Camila Mendes (Teela), Idris Elba (Duncan) oraz Alison Brie (Evil-Lyn). Wilson, Bjornsson i Attah wcielą się w pomagierów Szkieletora - odpowiednio w Trap-Jawa, Goat Mana i Tri-Klopsa. W rolę Szkieletora wcieli się Jared Leto.
"Władcy wszechświata" mieli swoją premierę w Los Angeles 18 maja, a Dolph Lundgren opowiedział redakcji "People" o tym, jak czuł się, widząc nowe pokolenie aktorów na ekranie. Lundgren stwierdził, że symboliczne "przekazanie miecza" było dla niego wspaniałym uczuciem.
"To świetne, że jest tak świetnym He-Manem i myślę, że to genialna produkcja. Byłem naprawdę zaszczycony, że mogłem w niej uczestniczyć. To była dla mnie super zabawa, móc wystąpić w filmie i udzielić mu rady, kiedy najbardziej jej potrzebował".
Dla aktora to znak, że zabawki i serial animowany miały w sobie magię, która pomimo upływu lat wciąż przyciąga widzów i potrafi poruszać. Lundgren zagrał epizodyczną rolę w nowym filmie, ale zamiast wracać do Eternii, wciela się w postać związaną z Ziemią.
"Władcy wszechświata". Kiedy premiera?
"Władcy wszechświata" trafią do kin 5 czerwca 2026 roku.










