Reklama

"Dług" ma już 20 lat

We wtorek, 19 listopada, mija dokładnie 20 lat od premiery "Długu" Krzysztofa Krauze. To jeden z najważniejszych polskich filmów zrealizowanych w Polsce po 1989 roku.

O "Długu" i wstrząsającej sprawie, którą Krauze przeniósł na ekran, mówili w Polsce wszyscy

"Dług" oparty był na prawdziwych zdarzeniach. Chodziło o głośną sprawę, której bohaterami byli dwaj młodzi biznesmeni (w ich rolach Robert Gonera i Jacek Borcuch) skazani za zabójstwo gangsterów, domagających się zwrotu wyimaginowanego długu.

Reklama

"Kiedy Jerzy Morawski na łamach 'Życia' opublikował reportaż odtwarzający przebieg wydarzeń, zareagował profesor Lech Falandysz, poruszony drastycznością wyroku. Ja również byłem poruszony: jak dochodzi do sytuacji, że młodzi mężczyźni z inteligenckich domów, bez patologicznych obciążeń, o wysokim ilorazie inteligencji, nieoczekiwanie dla samych siebie decydują się zabić? Co doprowadza ich do tego, by zaprzepaścić te wartości, w duchu których zostali wychowani?" - reżyser Krzysztof Krauze przypominał o okolicznościach zainteresowania się głośnym tematem.

Krauze przyznał, że spędził wiele godzin, rozmawiając w więzieniu ze skazanymi biznesmenami. "Stanąłem wobec wątpliwości natury moralnej. Po pierwsze, byli to normalni chłopcy, z którymi niemal mógłbym się zaprzyjaźnić: mieszkali mniej więcej tam, gdzie ja, chodziliśmy w te same miejsca, okazało się, że nawet mamy wspólnych znajomych. Sam przeżyłem kilka sytuacji lękowych i wiem, co to znaczy bać się. Doskonale ich rozumiałem, czułem, że sam mógłbym się znaleźć w podobnej sytuacji" - opowiadał.

"Ale w swojej opowieści doszli do momentu zbrodni. Zrozumiałem wtedy, że w moim filmie to brutalne morderstwo musi pozostać, musi brzmieć mocnym dysonansem. Inaczej zbyt łatwo można by tych ludzi rozgrzeszyć, a film taki jak 'Dług' nie może iść na kompromisy: widz powinien stanąć przed takim samym trudnym wyborem jak jego bohaterowie" - wyjaśniał Krauze.

"Pierwowzory Adama i Stefana, młodzi ambitni biznesmeni, którzy w marcu 1994 zamordowali swoich dręczycieli i w chwili premiery filmu odsiadywali swoje 25-letnie wyroki, stali się równie znani, jak wzorowani na nich bohaterowie 'Długu' (...) Film Krzysztofa Krauzego nie do tego w istocie nas zachęca, byśmy zestawiali fabułę z jej prototypową historią, lecz z naszym własnym sumieniem" - pisał Tadeusz Lubelski w "Historii kina polskiego".


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dług

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje