Reklama

Dla kogo Paszport Polityki?

Marcin Koszałka, Borys Lankosz i Xawery Żuławski to tegoroczni nominowani do Paszportu Polityki.

Nagroda przyznawana jest przez tygodnik "Polityka" od 1993 roku "dla artystów oryginalnych, poszukujących, przekraczających granice sztuki i granice geograficzne".

Reklama

W tym roku nominowanych do Paszportów Polityki twórców zgłaszało 10-osobowe gremium, w skład którego weszli: Michał Chaciński (TVP Kultura), Barbara Hollender ("Rzeczpospolita"), Jacek Rakowiecki ("Film"), Lech Kurpiewski ("Newsweek"), Tadeusz Lubelski (Uniwersytet Jagielloński), Magdalena Michalska ("Dziennik Gazeta Prawna"), Anita Piotrowska ("Tygodnik Powszechny"), Jerzy Płażewski ("Kino"), Małgorzata Sadowska ("Przekrój") i Tadeusz Sobolewski ("Gazeta Wyborcza").

Borys Lankosz to reżyser obsypanego nagrodami w Gdyni "Rewersu". "Głosuję na Lankosza. Za przywrócenie wiary w to, że polski reżyser potrafi nakręcić film z tzw. ambicjami, który daje się z przyjemnością oglądać" - uzasadnił swój wybór Lech Kurpiewski. Z kolei według Michała Chacińskiego "Rewers" to " debiut dekady".

Marcin Koszałka dostał w Gdyni nagrodę za zdjęcia do... "Rewersu". Zgłaszająca jego kandydaturę Barbara Hollender zauważyła, że [Koszałka] "jako twórca ekshibicjonistycznych dokumentów porusza i niepokoi. Jako operator jest genialny. Nie podporządkowuje filmu własnym wizjom i koncepcjom. Współtworzy obrazami klimat opowiadanych historii".

Xawery Żuławski, reżyser "Wojny polsko-ruskiej", już drugi raz w karierze otrzymuje nominację do Paszportu Polityki. "Niezwykłe na polskim gruncie połączenie wyrafinowania i popu. Żuławski znalazł filmowy odpowiednik przedrzeźniającego języka Masłowskiej. Zwodzi widza swoistym wdziękiem zdegradowanej, dresiarskiej popkultury, a równocześnie okrutnie ją parodiuje, demaskuje sztuczność przedstawionego świata. Kino wirtuozerskie, kolorowe, zabawne i smutne zarazem" - uzasadnił trafność nominacji Tadeusz Sobolewski.

"I kogo tu wybrać? Borysa Lankosza, autora debiutu dekady, jak prorokuje jeden z nominujących czy Xawerego Żuławskiego, reżysera filmu wirtuozerskiego, łączącego wyrafinowanie z popem - jak pisze inny krytyk. A może Marcina Koszałkę, który (podobnie jak Żuławski) pojawia się po raz drugi w finałowej stawce kandydatów do naszej nagrody kulturalnej. Przyczynił się swą pracą operatorską do sukcesu "Rewersu", ale przecież ceniony jest również jako oryginalny, intrygujący dokumentalista" - zastanawia się redaktor "Polityki" Zdzisław Pietrasik.

Wśród zgłoszonych do Paszportu Polityki kandydatur znalazły się też nazwiska: Aleksandry Bednarz (za rolę w filmie niezależnym "Druciki"), Pawła Borowskiego (za film "Zero"), Bartosza Konopki (za dokument "Królik po berlińsku"), Piotra Mareckiego (za książki-wywiady z polskimi reżyserami), Wojciecha Pacyny (za film "Nigdy nie mów nigdy"), Katarzyny Rosłaniec (za film "Galerianki"), Borysa Szyca (za główne role w "Wojnie polsko-ruskiej", "Enenie" i "Handlarzu cudów"), Rafała Wieczyńskiego (za film "Popiełuszko. Wolność jest w nas") oraz Adama Woronowicza (za role w 6 filmach, w tym główną w filmie "Popiełuszko").

Ubiegłoroczna laureatką Paszportu Polityki została Małgorzata Szumowska ("33 sceny z życia").

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje