Reklama

Reklama

"Disobedience": Rachel Weisz o scenach seksu

- Kiedy czytam scenariusz i widzę w nim scenę seksu, zawsze myślę sobie: "Czy to jest naprawdę konieczne w tej historii?" - mówi aktorka Rachel Weisz.

- Kiedy czytam scenariusz i widzę w nim scenę seksu, zawsze myślę sobie: "Czy to jest naprawdę konieczne w tej historii?" - mówi aktorka Rachel Weisz.
Rachel Weisz na festiwalu w Cannes /Getty Images

Rachel Weisz jest aktorką i producentką filmu "Disobedience", który miał swoją premierę na Tribeca Film Festival.

W filmie Rachel Weisz oraz Rachel McAdams grają zakochane w sobie kobiety, które ukrywają się z uczuciem przez ortodoksyjne żydowskie środowisko.

Weisz zdradziła, że w filmach seks potrafi być bez znaczenia, jednak nie dotyczy to tej historii.

- Rozmawialiśmy o tym, jak czasami czyta się scenariusz, w którym jest scena seksu. Nie wiem, czy inni aktorzy czują to samo, ale ja zastanawiam się: "Czy to jest naprawdę konieczne w tej historii?" - wyznała.

Reklama

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rachel Weisz

Reklama

Reklama

Reklama