Reklama

Reklama

Dave Chappelle został skrytykowany za "utrwalanie antysemityzmu"

Słynący z kontrowersyjnych żartów komik znów znalazł się w ogniu krytyki. Tym razem Chappelle oberwał za monolog otwierający ostatni odcinek programu "Saturday Night Live", w którym we właściwy sobie sposób skomentował niedawny skandal z udziałem Kanye Westa. I, podobnie jak on, został teraz oskarżony o antysemityzm. "Dlaczego czułe punkty Żydów są na każdym kroku bagatelizowane lub umniejszane? Dlaczego nasza trauma wywołuje aplauz?" - grzmiał na Twitterze dyrektor Ligi Antydefamacyjnej.

Słynący z kontrowersyjnych żartów komik znów znalazł się w ogniu krytyki. Tym razem Chappelle oberwał za monolog otwierający ostatni odcinek programu "Saturday Night Live", w którym we właściwy sobie sposób skomentował niedawny skandal z udziałem Kanye Westa. I, podobnie jak on, został teraz oskarżony o antysemityzm. "Dlaczego czułe punkty Żydów są na każdym kroku bagatelizowane lub umniejszane? Dlaczego nasza trauma wywołuje aplauz?" - grzmiał na Twitterze dyrektor Ligi Antydefamacyjnej.
Dave Chappelle w programie "Saturday Night Live" /Will Heath/NBC via Getty Images /Getty Images

Niedawne wypowiedzi Kanye'a Westa wywołały w mediach burzę, w wyniku której ucierpiał nie tylko wizerunek rapera, ale też jego finanse. Po tym, jak raper zamieścił w sieci serię antysemickich postów, odwrócili się od niego zarówno znajomi z show-biznesu, jak i partnerzy biznesowi. Najboleśniejszym ciosem było dla gwiazdora to, że współpracę z nim zerwała marka Adidas, z którą związany był od ponad dekady. Jak wynika z raportu magazynu "Forbes", Ye stracił na tym 1,5 miliarda dolarów, a co za tym idzie - przyznany mu w 2020 roku status miliardera.

Dave Chappelle w programie "Saturday Night Live"

Na temat skandalicznych publikacji Westa wypowiedziało się już wiele znanych postaci ze świata show-biznesu. O komentarz pokusił się także Dave Chappelle. W monologu otwierającym ostatni odcinek programu "Saturday Night Live" słynny komik zakpił z rapera, przyznając, że udało mu się urazić nawet szefów Adidasa, firmy założonej w latach 30. przez należących do partii nazistowskiej braci Dasslerów. "Cóż, wygląda na to, że uczeń przerósł mistrza" - dowcipkował Chappelle. Komik sugerował przy tym jednak, że słowa Westa na temat Żydów kontrolujących branżę rozrywkową nie są całkowicie bezzasadne. "Byłem w Hollywood - jest tam wielu Żydów. Naprawdę, bardzo wielu" - stwierdził. I dodał, że choć "urojenia na temat Żydów, którzy rządzą show-biznesem nie są najbardziej szaloną rzeczą, o jakiej można pomyśleć", szaleństwem jest... mówienie tego na głos.

Reklama

Słowa te spotkały się z ostrą krytyką widzów. Część z nich potępiła nie tylko komika, ale też twórców programu i emitującą go stację NBC. "Nie powinniśmy oczekiwać, że Dave Chappelle będzie służył jako moralny kompas społeczeństwa. Szczególnie niepokojące jest jednak to, że 'Saturday Night Live' nie tylko normalizuje, ale wręcz popularyzuje antysemityzm. Dlaczego czułe punkty Żydów są na każdym kroku bagatelizowane lub umniejszane? Dlaczego nasza trauma wywołuje aplauz?" - grzmiał na Twitterze Jonathan Greenblatt, dyrektor Ligi Antydefamacyjnej, organizacji zajmującej się walką z uprzedzeniami wobec Żydów.

Dave Chappelle broni Kanye'a Westa?

Swoje oburzenie wyraził także wpływowy rabin Josh Yuter, który podkreślił, że "kluczowym punktem" monologu komika była kłamliwa sugestia, iż w kontekście wolności słowa panują dziś podwójne standardy. Z kolei krytyk telewizyjny Eric Deggans w opublikowanej na Twitterze recenzji programu wyznał, że był "ogromnie rozczarowany" wspomnianym monologiem. "Jeden z najodważniejszych i najbardziej przenikliwych głosów w świecie komedii miał szansę rzucić nowe światło na długą walkę Czarnej Ameryki z antysemityzmem. Ale zamiast tego wydawał się usprawiedliwiać słowa Westa. To znamienne, że Chappelle nie odniósł się zarzutów, iż Ye wyrażał publicznie podziw dla Adolfa Hitlera" - napisał Deeggans. "The Jerusalem Post" określił natomiast słowa komika mianem "utrwalania szkodliwych stereotypów na temat Żydów"

Zobacz również:

Lupita Nyong'o: Szczęście to nie brak bólu, ale uczucie radości pomimo niego

"Barbarzyńcy": Julie Delpy wyreżyseruje komedię o syryjskich uchodźcach

"Zakręcony piątek": Lindsay Lohan jest zainteresowana występem w kontynuacji 

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Dave Chappellle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy