Martin Scorsese i Helen Morris: historia związku
Martin Scorsese i Helen Morris poznali się w połowie lat 90., gdy oboje mieli już spory bagaż doświadczeń życiowych. Reżyser był po czterech małżeństwach i kilku głośnych związkach, natomiast Morris wcześniej była już zamężna. Po rozwodzie nie planowała ponownie wychodzić za mąż. Los miał jednak wobec niej inne plany.
Helen od lat obracała się w tym samym środowisku co Scorsese, lecz wcześniej nie mieli okazji lepiej się poznać. W 1995 roku Helen miała towarzyszyć Scorsesemu podczas wydarzenia promującego książkę o Michaelu Powellu, jednak tego dnia spóźniła się na spotkanie, a sam reżyser był całkowicie pochłonięty pracą nad filmem "Casino". Jak wspominała po latach, ich rozmowa ograniczyła się właściwie do kilku zdawkowych słów. "W zasadzie tylko pomrukiwaliśmy do siebie" - żartowała w rozmowie z "Talk".
Scorsese wspominał później, że od pierwszych chwil urzekły go nie tylko uroda Helen, ale przede wszystkim jej inteligencja i osobowość.
"Byłem nią bardzo poruszony. Poza tym, że pociągała mnie fizycznie, jej inteligencja była dla mnie bardzo atrakcyjna" - przyznał reżyser.
Przełomowym momentem okazało się lato 1996 roku. Helen odwiedziła Scorsesego w Maroku, gdzie pracował nad filmem "Kundun" opowiadającym historię Dalajlamy. Planowała zostać zaledwie tydzień, jednak ostatecznie została aż do późnej jesieni.

Para pobrała się 22 lipca 1999 roku podczas prywatnej ceremonii w Nowym Jorku. Dla Scorsesego było to piąte małżeństwo, dla Helen - drugie. Kilka miesięcy później, 16 listopada 1999 roku, na świat przyszła ich córka, Francesca Scorsese.
Francesca Scorsese: komentujący nie mieli dla niej litości
26-letnia Francesca Scorsese jest początkującą aktorką. Do tej pory jej największym sukcesem była główna rola w serialu HBO - "Tacy właśnie jesteśmy". Ostatnio można było ją dostrzec w epizodycznej roli w filmie Netfliksa - "Współlokatorki". Sporą popularność Francesca zdobyła też jako tiktokerka. Często na nagrywanych przez nią filmikach można dostrzec samego Martina Scorsesego.

Ostatnio znalazła się na językach komentujących tuż po tym, jak została ogłoszona w obsadzie serialu "Pan i Pani Smith". W sieci pojawiła się fala negatywnych komentarzy dotyczących jej wyglądu.
Aktorka postanowiła odnieść się do tych słów w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
"Myślę, że jeśli wchodzisz pod czyjeś filmy i celowo szukasz powodów do krytykowania, to jesteś bardzo, bardzo nieszczęśliwą osobą" - powiedziała. "Porównywanie mnie do lodówki albo Panny Piggy, mówienie, że mam twarz do radia i że jestem strasznie brzydka i gruba… Nie jestem najpiękniejszą dziewczyną na świecie, nie jestem też najszczuplejszą. Jestem pulchna, wiem o tym. Ale jakie to ma znaczenie?" - dodała.
Zaznaczyła, że hejt w internecie towarzyszy jej od lat, co - jak przyznała - jest skutkiem bycia częścią znanej rodziny. Wiele komentarzy dotyczy też tzw. "nepo baby". Francesca przyznała, że rozumie te uwagi, przynajmniej częściowo.
W obronie Franceski stanęła m.in. Isabella Rossellini. Słynna aktorka skierowała w stronę córki reżysera ciepłe słowa.
"Chcę, żebyś wiedziała, że podziwiam twoje słowa. Gratulacje. Jesteś odważna, szczera, bezpośrednia i jednym zdaniem dobitnie przeciwstawiasz się temu, co uciska wszystkie kobiety. Zawsze podziwiałam twoją iskrę i poczucie stylu. Bo to, co robisz z ubraniami, jest tym, czym powinna być moda: ekspresją osobistą, ozdobą i figlarnością. To właśnie definiuje elegancję, a nie waga, młodość, wzrost czy cokolwiek innego" - napisała Rossellini na Instagramie.
Helen Morris zmaga się z nieuleczalną chorobą
Helen Morris od blisko trzech dekad zmaga się z chorobą Parkinsona. Martin Scorsese wielokrotnie podkreślał, że obserwowanie walki żony z chorobą zmieniło jego spojrzenie na codzienne problemy.
"Moje narzekania są niczym w porównaniu z cierpieniem, jakie niesie taka choroba. Siła mojej żony jest czymś, czego nigdy nie widziałem u drugiego człowieka. To wytrwałość i pozytywne podejście nawet w najtrudniejszych okolicznościach" - powiedział w 2024 r. w podcaście "This Life of Mine with James Corden".
O chorobie matki od czasu do czasu mówi również Francesca Scorsese. Córka reżysera od czasu do czasu publikuje w mediach społecznościowych wspólne zdjęcia z Helen. Tak zrobiła właśnie 11 kwietnia, w Światowy Dzień Choroby Parkinsona. Francesca zachęciła do wsparcia fundacji pomagających osobom dotkniętym schorzeniem oraz ich rodzinom.
"Nigdy nie bierz zdrowia za pewnik" - mówiła Francesca. "Pamiętaj, aby mówić rodzicom, że ich kochasz, bo przyjdzie dzień, w którym to ty będziesz musiał się nimi zaopiekować"











