Reklama

Coraz więcej Julianne Moore

W piątek na ekrany polskich kin weszły dwa filmy z udziałem amerykańskiej gwiazdy Julianne Moore - "Magnolia", w reżyserii Paula Thomasa Andersona, i "Koniec romansu" Neila Jordana. Już niebawem aktorka rozpocznie zdjęcia do kolejnej produkcji - po wycofaniu się Jodie Foster, to właśnie jej zaproponowano rolę agentki FBI Clarice Starling, w kontynuacji "Milczenia owiec".

Za rolę w "Hannibalu" Moore ma otrzymać 3 miliony dolarów. Po tegorocznej nominacji do Oscara za główną rolę w filmie "Koniec romansu", krytycy zaczęli pisać o niej: "Julianne Moore to najlepsza amerykańska aktorka przed czterdziestką. Niewątpliwie rok 2000 w kinie będzie należał właśnie do niej". Reżyser "Magnolii", nagrodzonej Złotym Niedźwiedziem na 50. jubileuszowym festiwalu filmowym w Berlinie, zapytany o aktorkę powiedział: "Jest naprawdę świetna, perfekcyjnie zorganizowana, a po za tym kocham brzmienie jej głosu i jej smutny uśmiech".

Reklama

Sama aktorka niewiele o sobie mówi: "Dużo czasu spędzam sama z sobą. Wybieram role, które wydają mi się niezwykłe i trudne. Mocno stąpam po ziemi".

Urodziła się 3 grudnia 1961 roku w Fayetteville, w Północnej Karoline. Jej ojciec był sędzią wojskowym, a matka psychiatrą. W szkole niczym za bardzo się nie wyróżniała. Może poza tym, że - jak sama mówi - była za mała, chuderlawa i nosiła okulary. Jednak z miłości do książek postanowiła zostać aktorką.

Zaczęła być znana po roli w filmie "Boogie Nights" Paula Thomasa Andersona, zrealizowanym w 1983 roku. Wkrótce potem zagrała w klasycznym kinie akcji "Ścigany" oraz wystąpiła u Roberta Altmana w obrazie "Na skróty". Od czasu spotkania z Altmanem stworzyła kilkanaście kreacji - były to głównie role drugoplanowe, a jej bohaterki to kobiety pełne niepokoju. Pojawiła się w takich filmach jak: "Big Lebowski", "Kto zabił ciotkę Cookie?", "Psychol", "Zaginiony świat: Jurassic Park".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: aktorka | moore

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy