Chris Rock: "Wierzcie wszystkim kobietom z wyjątkiem Amber Heard"
Oprac.: Tomasz Bielenia
Aktor i komik, którego nazwisko jeszcze do niedawna odmieniane było przez wszystkie przypadki za sprawą skandalu w trakcie oscarowej ceremonii, podczas jednego ze swoich ostatnich występów odniósł się do innej celebryckiej sprawy, która aktualnie elektryzuje opinię publiczną. "Wierzcie wszystkim kobietom! Wierzcie wszystkim kobietom... z wyjątkiem Amber Heard" - krzyczał Rock w trakcie swojego programu komediowego na jednej z londyńskich scen.
Chris Rock nie ma litości dla Amber HeardWill Heath/NBC/NBCU Photo BankGetty Images
Popularny amerykański komik Chris Rock odniósł się do batalii prawnej, która aktualnie rozgrywa się na oczach całego świata. Gwiazdor "Piratów z Karaibów" Johnny Depp pozwał swoją byłą żonę Amber Heard o zniesławienie i domaga się od niej zadośćuczynienia w wysokości 50 milionów dolarów. Powodem sporu jest tekst, jaki Heard napisała do gazety "The Washington Post", w którym napisała, że była ofiarą przemocy domowej. A ponieważ nie wymieniła w nim z nazwiska Deppa, sama domaga się od byłego męża 100 milionów dolarów za zniesławienie.
Informacje o komplikacjach w ich związku wyszły na jaw w maju 2016 roku po gwałtownej kłótni pary w ich domu w Los Angeles. Heard zgłosiła się wtedy do sądu z prośbą o ochronę, jako dowód na przemoc domową pokazując swoją pobitą twarz. Aktorka wyznała, że gwiazdor "Piratów z Karaibów" rzucił w nią telefonem.
Do rozwodu doszło trzy miesiące później. Za odejście Heard Depp zgodził się zapłacić jej 7 milionów dolarów. Aktorka jednak nigdy więcej nie będzie mogła zaskarżyć byłego męża o wykorzystywanie i znęcanie się w trakcie trwania ich relacji.
"Nasz związek był przepełniony pasją i bardzo zmienny, ale zawsze połączony więzami miłości" - napisali w oświadczeniu Depp i Heard. "Nigdy nie było naszą intencją szkodzenie sobie, czy to fizyczne, czy emocjonalne. Żadne z nas nie stawiało fałszywych zarzutów, by się wzbogacić" - oświadczyli byli małżonkowie.Kevin MazurGetty Images
Jednak w styczniu 2012 roku świat obiegła "wstrząsająca" wiadomość. Po 14 latach idealnego związku Johnny Depp porzucił matkę swych dzieci, donosiły również polskie media. Oficjalny powód kłótnie, nieoficjalny - Amber Heard - wówczas 25-latka z ciałem seksbomby i miejscem w rankingach najgorętszych kobiet globu. Spekulacjom nie było końca, a orientacja seksualna aktorki tylko dodawała sprawie kolorytu.
Pod koniec stycznia 2014 na palcu Amber pojawił się pierścionek zaręczynowy z wielkim diamentem, a na premierze "72 godzin" para otwarcie już wymieniała pocałunki w blasku fleszy.Michael BrucknerGetty Images
Amber Heard długo nie zabierała publicznie głosu w tej sprawie. Teraz opublikowała jednak długi post na swoim koncie na Instagramie: "Udałam się do Wielkiej Brytanii, by zeznawać, jako świadek. Po sfinalizowaniu naszego rozwodu w 2016 r. i po uzyskaniu zakazu zbliżania się, chciałam żyć dalej. Ponowne przeżywanie rozpadu naszego związku, zakwestionowanie moich motywów oraz najbardziej traumatycznych szczegółów współżycia życia z Johnnym było niezwykle bolesne (...). Podtrzymuję moje zeznania w sądzie i wierzę w brytyjski wymiar sprawiedliwości".Samir Hussein/WireImageGetty Images
Depp i jego prawnicy przystąpili do kontrataku. Zażądali od Heard 50 milionów dolarów zadośćuczynienia za zniesławienie. Przedstawili też materiał dowodowy, z którego wynika, że to aktor był ofiarą ataków swojej byłej żony. W efekcie zrobił się z tego celebrycki spektakl, którym żyje cały świat.David Livingston/Getty ImagesGetty Images
Chociaż wydaje się, że Depp toczy batalię sądową przeciwko byłej żonie, w rzeczywistości wystąpił przeciwko firmie News Group Newspapers - wydawcy brytyjskiego tabloidu "The Sun", którego oskarżył o zniesławienie. Chodziło o wypowiedź aktorki Katherine Kendall opublikowanej przez gazetę, z której wynikało, że Depp jest "damskim bokserem", czyli bił Amber Heard, gdy byli w związku.Walter McBride/WireImageGetty Images
Para poznała się w 2011 roku na planie komedii "Dziennik zakrapiany rumem". Powracający na Karaiby Depp zgrał niestroniącego od trunków dziennikarza, Heard zaś wcieliła się w kuszącą wdziękami narzeczoną milionera. Chociaż w obrazie pojawiła się odważna scena seksu między bohaterami, nikt nie podejrzewał, że relacje gwiazd wykroczą dalece poza plan filmowy. Depp wciąż jeszcze deklarował miłość do Vanessy Paradis, a biseksualna Amber od czterech lata żyła w związku z artystką Tasyą van Ree.Peter Mountain/FilmDistrict/Everett CollectionEast News
Zaledwie pięć dni po rozprawie sądowej Heard wystąpiła o sadowy zakaz zbliżania się. Utrzymywała, że były mąż atakował ją fizycznie i psychicznie.
Aktorka opublikowała także felieton w "The Washington Post" dotyczący molestowania seksualnego. Chociaż nie wymieniła swojego byłego męża z imienia i nazwiska, wyraźnie sugerowała agresywne zachowania z jego strony. Steve Granitz/WireImageGetty Images
Johnny Depp i Amber Heard rozwiedli się w 2016 roku po czteroletnim, burzliwym związku, w którym według aktorki miało dochodzić do przemocy fizycznej ze strony męża. Hollywoodzki gwiazdor od początku zaprzeczał tym zarzutom i powoływał kolejnych świadków twierdzących, że to on był ofiarą w tej relacji.Samir Hussein/WireImageGetty Images
Rok po głośnym rozwodzie z Johnnym Deppem Amber Heard ponownie poszła do sądu. Tym razem pozwała twórców filmu "London Fields" za dokręcenie bez jej wiedzy "pornograficznych" ujęć z udziałem dublerki aktorki. Prawnicy Heard twierdzili, że sceny zostały tak zmontowane, że widzowie mogą odnieść wrażenie, że występuje w nich właśnie ich klientka. "Materiał z dublerką zawiera pornograficzną scenę, której Heard nigdy nie zgodziłaby się zagrać" - brzmiał fragment oświadczenia prawników aktorki.
Co ciekawe w filmie, będącym ekranizacją wydanej w 1989 roku powieści Martina Amisa "Pola Londynu", obok Heard wystąpił także... Johnny Depp.GVN Releasing / PlanetAgencja FORUM
Rock odniósł się w Londynie do jednego z wątków w sprawie Deppa i Heard, o którym podczas rozprawy opowiedział szofer i ochroniarz pary, Starling Jenkins III. Zeznał on, że w 2016 roku po jednej z kłótni Heard miała wypróżnić się w łóżku Deppa, co było "okropnym żartem, który wymknął się spod kontroli". Rock uważa, że tym zachowaniem Heard przekroczyła wszystkie granice.
"Wierzcie wszystkim kobietom! Wierzcie wszystkim kobietom... z wyjątkiem Amber Heard. Co ona, k...a, brała? Nas...a do jego łóżka! Kiedy nas...sz komuś do łóżka, jesteś potem winna wszystkiego. Dokąd to wszystko zmierza? A przecież dalej byli razem. Bywałem w swoim życiu z różnymi wariatkami, ale na litość boską" - skomentował to podczas występu Rock cytowany przez portal "Vanity Fair".
Heard kategorycznie zaprzecza prawdziwości powyższych wydarzeń. "To absolutnie obrzydliwe. Nie potrafię sobie wyobrazić, jaka dorosła osoba byłaby w stanie zrobić coś takiego" - zeznawała w 2020 roku przed brytyjskim sądem.