Reklama

Reklama

Chris Evans: Wpadka z nagim zdjęciem

O tym wydarzeniu Chris Evans chciałby jak najszybciej zapomnieć. W weekend na jego oficjalnym koncie na Instagramie pojawiło się tzw. Instastory, na którym można było zobaczyć zdjęcia z jego telefonu. Wśród nich fotografię jego... przyrodzenia. Instastory szybko zostało usunięte, ale, jak wiadomo, w Internecie nic nie ginie. Nie inaczej było i tym razem. Aktor najpierw skomentował wpadkę na Twitterze, a teraz odniósł się do niej w wywiadzie z Tamron Hall.

Chris Evans zaliczył niezłą wpadkę

Pierwszy komentarz Evansa umieszczony w poniedziałek, 14 września, na Twitterze był krótki. "A teraz, kiedy już zwróciłem waszą uwagę.... Zagłosujcie 3 listopada" - skomentował aktor znany z roli Kapitana Ameryki, odnosząc się do nadchodzących wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Dzień później pojawił się w programie Tamron Hall, gdzie odniósł się do całej sytuacji.

"To był bardzo interesujący weekend, pełen nauki. Wiesz, jak jest, zdarza się. To kompromitujące, ale trzeba poradzić sobie z konsekwencjami. Muszę powiedzieć, że mam fantastycznych fanów, którzy całkowicie mnie poparli. To było naprawdę miłe" - powiedział Evans, który w programie Hall promował nowy kanał internetowy "A Starting Point". Aktor stworzył go razem z Markiem Kassenem i Joem Kianim.

Reklama

Nie tylko fani wsparli Chrisa Evansa po jego wpadce. Jednym z pierwszych, który pospieszył z pocieszeniem, był jego kolega z planu filmów z serii "Avengers", Mark Ruffalo. "Bracie. Kiedy Trump rządzi krajem, nie ma NICZEGO bardziej żenującego, co mógłbyś zrobić" - napisał na Twitterze.

Choć aktor musiał przełknąć wiele żartów na swój temat, fani aktora nawołują głównie do tego, by z szacunku do Evansa zaprzestać komentowania całej sytuacji. Proszą o usuwanie screenów ze zdjęciem Kapitana Ameryki w negliżu i wrzucają inne zdjęcia aktora dowodzące, że jest dżentelmenem i kocha psy.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Chris Evans

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy