Reklama

Chiny cenzurują "Mumię"

Chińscy cenzorzy żądają wprowadzenia zmian w ostatecznej wersji filmu "Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka" zanim dopuszczą go do kinowej dystrybucji na terenie swojego kraju.

Ministerstwo Radia, Filmu i Telewizji Chin poinformowało, że rozmowy o dystrybucji filmu nadal trwają. Równocześnie odmówiono jakichkolwiek dalszych komentarzy.

Reklama

Rzecznik studia Universal w odpowiedzi na pytania dziennikarzy postawił sprawę jasno:

"Studio nie widzi żadnych przeciwwskazań, by zmienić film na potrzeby Chin. Z niecierpliwością czekamy na premierę Mumii w tym kraju".

Bill Kong, który odpowiada za dystrybucję filmu w Hong Kongu i Chinach powiedział, że "za wcześnie jeszcze na komentarze, musimy zaczekać aż sytuacja się wyjaśni".

Opory chińskich władz dziwią zapewne reżysera superprodukcji Roba Cohena, gdyż jego ekipa jeszcze przed rozpoczęciem realizacji filmu wprowadziła do scenariusza zmiany ograniczające do minimum aluzje polityczne.

W nowej "Mumii" tytułowego Cesarza Smoka zagrał Jet Li, dla którego kłopoty z cenzorami nie są pierwszyzną. Na rynek chiński nie dopuszczono filmu "Romeo musi umrzeć" z jego udziałem, a także "Pocałunek smoka".

Studiu Universal wydawało się jednak, że produkcja w konwencji fantasty nie wzbudzi kontrowersji. Twórcom filmu pozostaje tylko grzecznie wyciąć z filmu co trzeba, bo na to, że producenci zrezygnują z dystrybucji na jednym z największych rynków na świecie, nie ma co liczyć.

Variety

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: China | mumie | Chiny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje