"Gwiazdozbiór psa": wkrótce premiera nowego filmu Ridleya Scotta
Ridley Scott już niedługo zabierze widzów do postapokaliptycznego świata, niemal całkiem zniszczonego przez śmiertelnego wirusa. Najnowszy film kultowego reżysera, "Gwiazdozbiór psa", jest inspirowany powieścią Petera Hellera o tym samym tytule z 2012 roku i opowiada historię Higga - pilota, który jako jeden z nielicznych przetrwał zagładę i walczy z samotnością, próbując odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Gdy na jego drodze stają kolejni ocalali, decyduje się opuścić swoją bezpieczną przystań i wyruszyć z nimi w podróż, w nadziei na odnalezienie lepszej przyszłości.
W głównych rolach wyczekiwanej produkcji wystąpią: nominowany do Oscara za "Frankensteina" Jacob Elordi, gwiazda "Substancji" Margaret Qualley i nominowany do Oscara za "Obywatela Milka" Josh Brolin. Ten ostatni w jednym z niedawnych wywiadów przyznał, że mało brakowało, by zrezygnował z udziału w nowym filmie legendarnego reżysera.
Josh Brolin chciał porzucić film Ridleya Scotta
Na świeżo po skończeniu zdjęć do takich hitów, jak "Zniknięcia" czy "Uciekinier", Brolin znalazł się we Włoszech, by po 20 latach przerwy ponownie podjąć współpracę z Ridleyem Scottem.
Sposób, w jaki reżyser "Gladiatora" i "Marsjanina" podchodzi do kręcenia filmów, Brolin oceniał jako chaotyczny i irytujący. Scott wykorzystuje jednocześnie wiele kamer i dopiero w montażowni decyduje, która wersja okaże się tą finalną. Trudne warunki pracy były dla Josha Brolina nie do zniesienia.
"To mnie wkurzało, i strasznie się bałem. Zadzwoniłem do mojego agenta i powiedziałem: 'Chcę odejść. Coś tu naprawdę nie działa i muszę się stąd wynieść'" - relacjonował aktor w rozmowie z "Empire".
Brolin był już o krok od odejścia, gdy Ridley Scott zaprosił go do swojej przyczepy, spokojnie porozmawiał i wspólnie z Jacobem Elordim jeszcze raz przećwiczył scenę, którą właśnie skończyli. To doświadczenie pokazało Brolinowi, że jest na właściwym miejscu.
"Pomyślałem sobie: 'To jest to, co zawsze chciałem robić, ale teraz, gdy wreszcie to dostaję, walczę z tym, bo nie ma w tym żadnego komfortu'. To jeden z najbardziej kreatywnych i satysfakcjonujących projektów, w jakich kiedykolwiek brałem udział" - podsumował.
Josh Brolin nie próżnuje. Gra w największych blockbusterach
Ostatnie dwa lata to wyjątkowo aktywny okres w karierze Josha Brolina. Amerykański aktor, znany z prawdziwych kinowych hitów, takich jak seria "Avengers", "To nie jest kraj dla starych ludzi" i "American Gangster", wystąpił w dwóch częściach filmowej sagi "Diuna", a już w grudniu na ekranach zadebiutuje trzecia odsłona serii z jego udziałem.
W 2025 roku w "Zniknięciach" zagrał ojca rozpaczliwie szukającego syna, a w "Żywy czy martwy" z serii "Na noże" wcielił się w postać księdza Jeffersona Wicksa. Pojawił się również w "Uciekinierze" - remake'u kultowego filmu z 1987 roku.













