Reklama

Chcą jej powiększyć biust

Keira Knightley rozpoczyna walkę o prawo do swojego biustu. Zakusy na jej wdzięki czynią menadżerowie, odpowiadający za promocję filmu "Księżna" z jej udziałem.

Aktorka ma już serdecznie dość komputerowego powiększania jej skromnego biustu. Nie wystarczy już, że spece od marketingu zabawiali się Photoshopem i dokleili jej większe piersi na plakacie "Króla Artura", to jeszcze postanowili dodać "coś od siebie" na materiałach promocyjnych filmu "Księżna".

Reklama

"Księżna" to dramat kostiumowy, rozgrywający się w XVIII wiecznej Anglii. Raczej nie jest to rodzaj kina, które promuje się seksownym plakatem.

Zresztą jak zauważa dziennikarz z serwisu "Cinemablend", Keira Knightley wygląda tak świetnie, że wcale nie potrzebuje takiego rodzaju "dopalacza".

"Keira jest cudna taka, jaka jest. Może nawet za cudna. Może poczulibyście się lepiej, gdybyście w komputerze trochę ją oszpecili... Doklejcie jej wąsy, czy coś takiego na Boga!" - pointuje autor artykułu.

Cinemablend

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Keira Knightley | chcę | księżna | biust

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje