Reklama

Charlotte Gainsbourg: Nieskrępowana

Charlotte Gainsbourg, córka słynnego francuskiego piosenkarza Serge'a Gainsbourga i aktorki Jane Birkin, to obecnie jedna z najważniejszych europejskich aktorek. O tym, że nie boi się wyzwań, udowodniła m.in. współpracując wielokrotnie z Larsem von Trierem. W tym tygodniu na ekrany kin wchodzi kolejny jej film. W "Obietnicy poranka" będzie można usłyszeć Gainsbourg mówiącą po polsku.

Charlotte Gainsbourg stara się łączyć występy w filmach artystycznych z rolami w hollywoodzkich produkcjach

Charlotte Gainsbourg zadebiutowała w kinie w wieku 12 lat w filmie "Słowa i muzyka" u boku Catherine Denevue. Niedługo później, w wieku 15 lat, otrzymała swojego pierwszego Cezara - dla najbardziej obiecującej aktorki za rolę w "Złośnicy" Claude'a Millera.

Nad rozwojem jej kariery od samego początku czuwali rodzice. Już jako nastolatka razem z ojcem nagrała piosenkę "Lemon Incest", a także zagrała w filmie "Charlotte Forever", który Serge Gainsbourg wyreżyserował. On także napisał materiał na jej debiutancką płytę towarzyszącą temu filmowi i tak też zatytułowaną. Z kolei na planie "Kung - fu master" Agnes Vardy młoda Charlotte partnerowała swojej matce.

Od tamtej pory oglądaliśmy aktorkę u najwybitniejszych europejskich reżyserów. Wystąpiła m.in. w "Małej złodziejce" Claude'a Millera (nominacja do Cezara), "Dziękuję ci, życie" Bertranda Bliera, "Jane Eyre" Franco Zefirelliego, "Love etc" Marion Vernoux, "Gwiazdkowym deserze" Daniele Thompson (drugi w jej karierze Cezar, tym razem za najlepszą rolę drugoplanową) oraz "Intruzie" Davida Baileya.

Reklama

Aktorkę oglądać możemy nie tylko w kinie artystycznym, ale również w popularnych produkcjach. Gainsbourg regularnie występuje w filmach reżyserowanych przez jej męża Yvana Attala, m.in. "Moja żona jest aktorką" oraz "I żyli długo i szczęśliwie". Po raz pierwszy gwiazda zszokowała publiczność w 1993 roku, występując w filmie "Cementowy ogród" w reżyserii swojego wujka, Andrew Birkina (brata Jane Birkin). Gainsbourg wcieliła się tu w 17-letnią Julie, która po śmierci matki rozpoczyna podszyty erotyzmem flirt ze swoim 15-letnim bratem.

Stosunkowo późno jej talent dostrzeżono za oceanem. Jej amerykańskim debiutem było dopiero "21 gramów" Alejandro Gonzalesa Inarritu z 2003 roku, w którym zagrała obok Seana Penna, Naomi Watts, czy Benicio del Toro. Potem pojawiły się kolejne role - "Nazwij to snem" Michaela Gondry'ego, czy "I'm Not There" Todda Haynesa.

Charlotte Gainsbourg nie rezygnuje również z kariery muzycznej. Jej piosenki pojawiły się na wielu ścieżkach muzycznych filmów i płytach innych zespołów. Album "5:55" ukazał się w 2006, a przy jego powstawaniu aktorka i piosenkarka pracowała m.in. z duetem Air, Jarvisem Cockerem i słynnym producentem Nigelem Godrichem. Ostatnim muzycznym wydawnictwem w karierze aktorki jest krążek "Rest", który nagrała w 2017 roku.

Najważniejszym reżyserem w jej aktorskiej karierze pozostaje Duńczyk Lars von Trier. Za rolę w filmie "Antychryst" (2009) Gainsbourg otrzymała Złotą Palmę na festiwalu w Cannes dla najlepszej aktorki imprezy. Jednym z najbardziej wstrząsających momentów tego obrazu była hiperrealistyczna scena, w której bohaterka Gainsbourg wycina sobie łechtaczkę przy pomocy nożyczek.

Gainsbourg przyznała, że podczas kręcenia "Antychrysta" pomagała jej mama - Jane Birkin. Moja matka bardzo pomogła mi w pracy nad "Antychrystem". Była gotowa odpowiadać na moje SMS-y o każdej porze, a ja potrzebowałam obracać wszystkie te sprawy w żart. To było dla mnie tak trudne, że w tych kilkuset znakach, jakie można wystukać na komórce, próbowałam jej opisać cały swój dzień i żartować z tego, co robię - przyznała aktorka.

I dodała: - To było tak, że pisałam jej: "Zgadnij, co dziś robiłam? W sumie nic specjalnego. Najpierw płakałam, wyłam i wrzeszczałam, a później już tylko seks i wszechobecna krew". To było histeryczne, a ubranie tego w kilka słów wiadomości było nieco groteskowe - tłumaczyła Gainsbourg.

U von Triera oglądaliśmy jeszcze Gainsbourg w "Melancholii" (grała tam drugoplanową rolę) oraz w "Nimfomance". Tu aktorkę czekało nie mniejsze wyzwanie niż podczas realizacji "Antychrysta". W najmocniejszej emocjonalnie scenie jej bohaterka dokonuje bowiem na kuchennej podłodze aborcji.

Po niełatwej współpracy z von Trierem aktorka skupiła się na występach w rodzimych produkcjach. W 2014 roku oglądaliśmy ją w romansie "3 serca" Benoîta Jacquota oraz w "Sambie" Oliviera Nakache i Erika Toledano, słynnych twórców "Nietykalnych", a także we włosko-francuskiej koprodukcji "Dziewczynka z kotem" Asii Argento.

Widzom za oceanem przypomniała o sobie za sprawą udziału w sequelu słynnego "Dnia Niepodległości" o podtytule "Odrodzenie" (2016), a także występując w ekranizacji powieści duńskiego mistrza kryminału Jo Nesbø, zatytułowanej podobnie jak literacki oryginał "Pierwszy śnieg" (2017).

W styczniu w polskich kinach gościł dramat "Kobiety mojego życia", w którym Gainsbourg rywalizowała o względy Mathieu Amalrica z Marion Cotillard, a już za kilka dni pojawi się w nich kolejny obraz z piękną Francuzką w głównej roli.

"Obietnica poranka" oparta jest na autobiograficznej powieści Romaina Gary'ego i opowiada o wielkiej, wszechmogącej miłości macierzyńskiej, która buduje wokół dziecka iluzję wspaniałego świata. W produkcji Erica Barbiera aktorka miała okazję mówić po polsku (jej bohaterka część życia spędziła w Warszawie) i co ciekawe nie była to dla niej nowość. W kręconych w naszym kraju "Prawdziwych zbrodniach" (2016) wcielała się bowiem w jedną z głównych ról, a jej bohaterka miała na imię Kasia.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje