Choć filmografia Tomasza Wasilewskiego nie jest zbyt duża, każde z jego dzieł było szeroko komentowane przez publiczność i krytyków. Zrealizowane przez niego produkcje, pełne wrażliwości i w odważny sposób poruszające temat międzyludzkich relacji, zyskiwały uznanie na całym świecie.
Tomasz Wasilewski: reżyser kończy 45 lat. Obok jego dzieł nie da się przejść obojętnie
Wasilewski urodził się 26 września 1980 roku w Toruniu, ale dzieciństwo spędził, jak powiedział w jednym z wywiadów, "w ostatnim betonowym bloku Inowrocławia". Kino było jego pasją już od najmłodszych lat; potrafił godzinami przesiadywać w lokalnej wypożyczalni wideo i snuć marzenia o pracy w branży filmowej.
Gdy miał 17 lat, przeniósł się z rodziną do Warszawy. Tam też rozpoczął studia i zdobył wykształcenie w pomaturalnej Akademii Filmu i Telewizji. Z czasem zaczął asystować w teatrze przy spektaklach Aleksandry Koniecznej, Agnieszki Glińskiej czy Macieja Kowalewskiego. Na plan filmowy trafił dzięki produkcji Małgorzaty Szumowskiej - "33 sceny z życia". W międzyczasie zaczął pracować nad debiutem fabularnym.
Film "W sypialni" z 2012 roku powstał przy niewielkim budżecie i z dużą pomocą przyjaciół reżysera. Kameralne i jednocześnie nietuzinkowe dzieło wpisywało się w nurt rodzącego się w Polsce "kina festiwalowego". W rolach głównych można zobaczyć Katarzynę Herman i Tomasza Tyndyka. Fabuła skupia się na kobiecie, która po ucieczce od męża nie ma gdzie zamieszkać. Spotyka się z przypadkowymi mężczyznami i podaje im środki nasenne, by móc przenocować w ich domu. W końcu trafia jednak na osobę, która jest odporna na substancję. Po tym niezwykłym debiucie prasa zaczęła nazywać młodego reżysera "nadzieją polskiego kina".
Zaledwie rok później odbyła się premiera filmu "Płonące wieżowce". Bohaterem produkcji jest młody pływak, który mimo bycia związku z ukochaną, nie może zapomnieć o niedawno poznanym mężczyźnie. Obserwując rodzący się miłosny trójkąt, Wasilewski z typową dla siebie wrażliwością próbuje opowiedzieć o zmysłowości, cielesności, ale też o zazdrości i żalu wywołanym oddalaniem się od siebie. Ze względu na tematykę film okazał się przełomowy dla polskiego kina, ale wywołał też sporo kontrowersji. Główne role zagrali Mateusz Banasiuk, Bartosz Gelner oraz Marta Nieradkiewicz.
Tomasz Wasilewski: filmy pełne wrażliwości
Kobiety zajmują ważne miejsce w twórczości Wasilewskiego. Jak sam podkreśla, jest to wynik fascynacji ich niejednoznacznością i emocjonalnością. Reżyser nie boi się też przedstawiać w swoich filmach bohaterów "złamanych", po życiowych przejściach. Uważa, że w ten sposób zostaną oni w głowach widzów na długo po seansie.
W 2016 roku na MFF w Berlinie pokazany został kolejny film twórcy - "Zjednoczone stany miłości". Tytuł brał udział w konkursie głównym i został uhonorowany Srebrnym Niedźwiedziem za najlepszy scenariusz. Wasilewski sportretował cztery pozornie szczęśliwe kobiety w różnym wieku, które łączy nieodparte pragnienie zmiany swojego życia. Agata, młoda matka uwięziona w pozbawionym namiętności małżeństwie, szuka ucieczki w niemożliwej do spełnienia miłości. Renata jest nauczycielką zafascynowaną swoją młodszą sąsiadką Marzeną - prowincjonalną królową piękności, której mąż pracuje w RFN. Siostra Marzeny, Iza, jest dyrektorką szkoły i sekretną kochanką ojca jednej z uczennic. "Zjednoczone stany miłości" to przeszywająca historia o niespełnieniu i tęsknocie za bliskością.
Premiera ostatniego na ten moment filmu twórcy odbyła się w 2022 roku. "Głupcy" opowiadają o niekonwencjonalnym małżeństwie (Marlena ma 62 lata, a Tomasz jest o dwie dekady młodszy), które wiedzie spokojne życie w nadmorskiej miejscowości. Ich związek przeżywa wstrząs, gdy Marlena postanawia zaopiekować się chorym synem. Już od początku jednak staje się jasne, że zwyczajność tej relacji jest tylko pozorna. Bohaterowie żyją w odrealnionym, momentami wręcz surrealnym świecie. Są nieustannie atakowani przez naturę; wybujałe rośliny przejmują władzę nad wnętrzami, wzburzone morze nieustannie huczy, a w pokoju słychać krzyki ludzi i ptaków. Film umożliwia inne spojrzenie na biologiczność i relacje rodzinne.
Zobacz też:
Prawdziwa perełka polskiego kina. Film wyniósł na szczyt wiele gwiazd










