Reklama

Reklama

Cara Delevingne w programie o seksie. Wyszło, że jest pruderyjna

Brytyjska modelka i aktorka Cara Delevingne, którą ostatnio można było zobaczyć w drugim sezonie serialu "Zbrodnie po sąsiedzku", wkrótce poprowadzi program platformy streamingowej Hulu i stacji BBC zatytułowany "Planet Sex". Za sprawą tej produkcji gwiazda ze zdziwieniem odkryła, że jest o wiele bardziej pruderyjna niż jej się wydawało.

Brytyjska modelka i aktorka Cara Delevingne, którą ostatnio można było zobaczyć w drugim sezonie serialu "Zbrodnie po sąsiedzku", wkrótce poprowadzi program platformy streamingowej Hulu i stacji BBC zatytułowany "Planet Sex". Za sprawą tej produkcji gwiazda ze zdziwieniem odkryła, że jest o wiele bardziej pruderyjna niż jej się wydawało.
Cara Delevingne / Arnold Jerocki /Getty Images

O swoich doświadczeniach przy pracy nad programem "Planet Sex" Cara Delevingne opowiedziała podczas odbywających się w Cannes targach telewizyjnych Mipcom. Jak sama zdradziła, opowiadając o seksualności, doszła do wniosków, o które nigdy by siebie nie podejrzewała.

Cara Delevigne: Seminarium z masturbacji, biblioteka porno

"Wybrałam się na seminarium z masturbacji. Wzięłam ze sobą notatnik, bo myślałam, że będą to zwyczajne zajęcia. Tymczasem na podłodze leżał tam już różowy materac, a sześcioro uczestników zajęć zaczęło się rozbierać i dowiadywać, do czego służy lubrykant. Myślałam, że jestem wyluzowaną, nowoczesną dziewczyną otwartą na wszystko, ale tego nie chciałam robić. Nie ma mowy. Robiłam dla programu tylko to, z czym czułam się komfortowo" - zdradza Delevingne cytowana przez portal "Variety".

Reklama

Gwiazda przyznała też, że momentami była przytłoczona tym, co działo się na planie programu. "Każdego dnia zastanawiałam się, co będziemy robić teraz. Jeden dzień różnił się od następnego. Przywykłam do tego, że bywam kameleonem, ale tego było już dla mnie za dużo. Jednego dnia pobierają ci krew w trakcie orgazmu, następnego dnia wybierasz się do biblioteki porno" - powiedziała Delevingne, a jednocześnie podkreśliła, że doświadczenia zdobyte w pracy nad tym programem znacznie poszerzyły jej horyzonty. "Potrzebowałam czegoś takiego" - stwierdziła.

Simon Andreae z produkującej program firmy Freemantle U.K. wytłumaczył przy okazji promocji "Planet Sex", jakie były zamierzenia jego twórców. "Zadaniem Cary jest poznawanie odpowiedzi na pytania dotyczące seksualności. Szukała ich, zwiedzając laboratoria, odmienne kultury, poznając inne osoby, a także swój własny rozum i ciało. A na koniec wyciągała wnioski" - wyjawił.

Podczas targów zaprezentowano fragment pierwszego odcinka. Andreae nie ukrywa, że wersja programu "Planet Sex" pokazana w BBC będzie się "delikatnie różnić" od tego, co zobaczą widzowie platformy Hulu.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Cara Delevingne

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy