Reklama

Cameron Diaz znów w akcji

Wiele gwiazd lubi narzekać na swój los, lamentując nad wszystkim - od niepewności wpisanej w zawód aktora począwszy, a na zagrożeniach związanych ze sławą i bogactwem skończywszy. Cameron Diaz do nich nie należy.

- Wiesz, co jest najlepsze w tej pracy? - pyta. - Przez jeden dzień możesz być łysa. Przez jeden dzień możesz mieć partnera. Przez jeden dzień możesz pędzić na motocyklu, uczepiona Toma Cruise'a. Uwielbiam to, że dzięki filmom, w których gram, mogę na pewien czas stawać się kimś innym. Kto nie chciałby przeżyć takiej przygody?

Kocha to, co robi

Reklama

Być Cameron Diaz też nie jest tak źle. Przez kilka miesięcy, podczas których pracujesz nad filmem "Wybuchowa para", przebywasz w towarzystwie Toma Cruise'a; co więcej - wspólnie organizujecie brawurowe eskapady "w realu"? Takie jak ta, kiedy Diaz i Cruise z całą swoją rodziną - żoną Katie Holmes i swoimi dziećmi, Connorem, Isabellą i Suri - wykorzystali przypadający w Halloween dzień zdjęciowy na przedmieściach Bostonu, by w przebraniu zapukać do okolicznych domów i powitać mieszkańców tradycyjnym "Cukierek albo psikus!". Aktorska trójka nie chce zdradzić, za kogo przebrała się w tamten pamiętny wieczór - w końcu w tym roku też będzie Halloween - ale Diaz zapewnia, że kostiumy były "bezbłędne". - Nikt nas nie rozpoznał - mówi.

Anonimowość na ulicy nie jest czymś, czego Cameron Diaz często doświadcza - urodzona w San Diego aktorka, która dla kamery porzuciła karierę modelki, straciła ją w 1994 roku, kiedy zagrała przełomową dla siebie rolę w komediowym hicie "Maska" u boku Jima Carreya. O wiele bardziej przyzwyczajona jest do światła jupiterów, które nieodmiennie towarzyszy... hmm... ekranowym partner(k)om Toma Cruise'a.

Znowu u boku Cruise'a

W "Wybuchowej parze", komedii sensacyjnej, która 25 czerwca wejdzie na ekrany amerykańskich kin [w Polsce film będziemy oglądać od 23 lipca - red.], Diaz gra urodzoną na Środkowym Zachodzie USA Amerykankę, która mimowolnie wplątuje się w znajomość z międzynarodowym szpiegiem (w tej roli Cruise), mającym za zadanie chronić naukowca, który odkrył nowe, niewyczerpane źródło energii (Paul Dano). Zanim się zorientuje, jej nowy przyjaciel porwie ją w zabójczą podróż dookoła świata i zmusi do odkrywania w sobie takich cech osobowości, których istnienia nawet nie podejrzewała.

To już drugi wspólny film Diaz i Cruise'a. W poprzednim, głośnym thrillerze science-fiction "Vanilla Sky", Cameron zagrała rozrywkową dziewczynę kochliwego wydawcy kolorowych magazynów, w którego wcielał się Tom.

- To był świetny film, aczkolwiek o dość poważnej tematyce - wspomina Diaz. Umówiłyśmy się na wywiad w jednym z kurortów w Santa Monica. Cameron wygląda niezwykle szykownie w ciemnych spodniach i jedwabnym topie w kolorze khaki, z włosami zebranymi w luźny koński ogon. - Bardzo mnie ucieszyła ponowna perspektywa pracy z Tomem, ponieważ wiedziałam, że będzie to dla nas coś zupełnie nowego. To był scenariusz, który obfitował w świetną zabawę, szaleńcze pościgi samochodowe i ucieczki z miejsc eksplozji.

Innymi słowy, Cameron może i jest znana głównie z komedii, takich jak "Maska", "Mój chłopak się żeni", "Sposób na blondynkę" i "Shrek" (w którym użyczyła głosu Fionie) - ale dwukrotny Aniołek Charliego jest więcej niż chętny do udziału w przygodach.

Była chłopczycą

- Jako dziecko byłam chłopczycą - mówi Cameron, i widać, że wspomina ten czas z niekłamaną przyjemnością. - Byłam tym typem dziewczynki, która zawsze wdawała się w jakieś bójki z chłopakami. Z wielką ochotą zgodziłam się więc na udział w tym filmie. To takie ekscytujące - pędzić na motocyklu, obejmując w pasie Toma Cruise'a... Tom wystąpił w tak wielu filmach akcji, że ani przez chwilę nie miałam obaw.

38-letnia dziś aktorka wychowywała się w San Diego. Jej ojciec, Emilio Diaz, przepracował całe życie na polach naftowych. - Jestem Amerykanką o kubańskich korzeniach, w trzecim pokoleniu. Mój tata dorastał w Tampa na Florydzie, otoczony kubańską kulturą. Oczywiście, zetknęłam się z kubańską kuchnią, kubańską muzyką i ich niesamowitą wiarą we własne możliwości. Do dziś bardzo lubię zjeść coś kubańskiego - pieczoną wieprzowinę, ryż z czarną fasolą, sałatkę z awokado czy pieczonego w tradycyjny sposób kurczaka.

Diaz, obdarzona naturalną urodą, w wieku szesnastu lat rozpoczęła karierę modelki. Wkrótce trafiła pod skrzydła agencji Elle. Spacerowała po wybiegach w Japonii, potem na krótki czas wróciła do USA, by wreszcie wyruszyć w prawdziwą podróż dookoła świata, w trakcie której wzięła udział w kampaniach takich marek, jak Levi's czy Calvin Klein.

Miała zaledwie 21 lat, kiedy zadebiutowała na dużym ekranie w głównej roli kobiecej w filmie "Maska". Od tego czasu jest gwiazdą - i, chociaż pozostaje wierna komediom, czego przykładem może być chociażby "Shrek Forever", w którym po raz czwarty użycza głosu Księżniczce Fionie, dowiodła, że posiada również talent dramatyczny. Świadczą o tym role we wspomnianym "Vanilla Sky", w "Gangach Nowego Jorku", "Siostrach" czy "Bez mojej zgody".

- To był dla mnie fantastyczny czas - przyznaje aktorka.

Życie bez skandali

W przeciwieństwie do większości osób, które w tak młodym wieku zyskują status celebrytów, Diaz bezpiecznie nawiguje przez meandry sławy i bogactwa. W jej życiorysie próżno szukać rozwodów, narkotykowych skandali czy spektakularnych finansowych plajt. Na ogół nie gości na łamach tabloidów, choć przecież ma na koncie bliskie znajomości ze znanymi przystojniakami. Ona sama uważa, że po części zawdzięcza to dzieciństwu spędzonemu w południowej Kalifornii.

- Wszyscy przyjeżdżają do Hollywood, by dorobić się majątku lub zdobyć popularność - mówi Cameron. - Ja wychowywałam się w miejscu oddalonym od Fabryki Snów o zaledwie kilkadziesiąt kilometrów. Wiedziałam wszystko o tym świecie, nawet jeszcze zanim spróbowałam swoich sił w modelingu. Dlatego też moim celem nigdy nie było dorobienie się fortuny czy zdobycie sławy. Chciałam tylko robić to, z czego byłabym dumna. Chciałam poświęcić się czemuś, na co mogłabym później spojrzeć z perspektywy - powiedzmy - dziesięciu lat i powiedzieć: "To było coś, na co ludzie mogli patrzeć bez końca".

Cel został osiągnięty - przynajmniej w grupie wiekowej do dziesięciu lat. Na "Shreku", "Shreku 2" i "Shreku Trzecim" wychowało się całe pokolenie dzieciaków, obsesyjnie powracających do ukochanych filmów. Niewykluczone, że dla nich Cameron Diaz na zawsze będzie kojarzyć się z głosem Księżniczki Fiony.

- Fiona jest niesamowita - mówi Diaz - przede wszystkim dlatego, że jest kobietą niezależną. Bardzo mnie cieszy świadomość, że postać ta stała się dla dziewczynek wzorem do naśladowania.

Może się wydawać, że dubbing to pestka w porównaniu ze scenami ucieczki na motocyklu przed uzbrojonymi prześladowcami. Ale praca nad kolejnymi częściami "Shreka" również przynosi wyzwania.

- Aktor nie dostaje kompletnego scenariusza przed rozpoczęciem nagrań - tłumaczy Diaz. - Dostaje swoje kwestie w dniu, w którym wchodzi do studia. Często jest tak, że czyta je po raz pierwszy na głos, a one już są rejestrowane. Na tym polega trudność.

Jak wyjaśnia, metoda ta sprawdza się, ponieważ ona sama ma absolutne zaufanie do osób odpowiedzialnych za produkcję animowanej serii.

- Mamy pewność, że cała machina działa. Wiem, że nad całością projektu czuwają świetni ludzie, którzy muszą planować wszystko z ogromnym wyprzedzeniem, ponieważ realizacja takiego filmu zabiera mnóstwo czasu. To nieustanny wysiłek twórczy.

Jest sama, ale...

38-letnia aktorka jest obecnie sama - i odmawia jakichkolwiek komentarzy na temat plotek, jakoby spotykała się z baseballistą Alexem Rodriguezem, grającym na pozycji łącznika w New York Yankees. Nie ma też dzieci. Dwa lata temu doświadczyła bolesnej straty - jej ojciec zmarł na skutek ciężkiego zapalenia płuc, podczas gdy ona pracowała na planie "Bez mojej zgody". Emilio Diaz miał zaledwie 58 lat.

- Każdy, kto stracił ojca lub matkę, wie, że jest to ból nie do zniesienia - mówi dziś Cameron. - Stało się to nagle i niespodziewanie. Byłam w szoku. Wydaje mi się jednak, że pierwszy rok po stracie mamy lub taty staje się dla dziecka swoistym formatywnym doświadczeniem.

Utrata ojca sprawiła, że Cameron - jak sama mówi - stała się bardziej refleksyjna.

- Szczęście i smutek nierozerwalnie splatają się ze sobą. Jedno graniczy z drugim. Czasami, gdy jesteś szczęśliwy jak nigdy - tak, jak to było ze mną podczas pracy na planie tego filmu - spotyka cię największy smutek.

- Życie jest słodko-gorzkie - ciągnie. - Ty możesz akurat bawić się i świętować najlepszy dzień twojego życia, a ktoś właśnie w tej chwili może umierać. To uczy nas, by cieszyć się każdym dniem.

Do swojej kariery Cameron podchodzi w sposób fatalistyczny. Nie lubi też rozpamiętywać straconych szans. Owszem, figuruje na liście najbogatszych aktorek Hollywood - jej gaża za "Aniołki Charliego: Zawrotną Szybkość" wyniosła okrągłe dwadzieścia milionów dolarów (pułap ten osiągnęły jak dotąd tylko ona i Julia Roberts) - ale Diaz nie postrzega swoich dokonań ani jako oszałamiających sukcesów, ani jako porażek.

- W modelingu zetknęłam się z ostrą rywalizacją - tłumaczy. - O jedno zlecenie ubiegały się setki dziewczyn. Ja osobiście podchodziłam do tego na tej zasadzie, że dostanę jakąś sesję albo udział w pokazie, jeśli jest mi to pisane. To nie jest kwestia braku ambicji - dostawałam zlecenia, w których nawet siebie nie widziałam; były też takie, które mnie omijały. Tak czy inaczej, wszystko obraca się ku dobremu. Tak po prostu miało być.

40 lat... To nie problem

Za rok i kilka miesięcy Cameron Diaz skończy czterdzieści lat. To wiek, w którym wiele aktorek odkrywa, że ich możliwości zawodowe się kurczą. - Nie mam z tym żadnego problemu - Cameron uśmiecha się i wzrusza ramionami.

- Sekret zachowania młodości i jednocześnie najlepsza życiowa postawa to wdzięczność za to, co się ma - mówi. - Jeśli jesteś wdzięczny za to, co zostało ci dane, nie potrzebujesz już niczego i czujesz się cudownie.

- Wdzięczność jest fontanną młodości. To ona sprawia, że twoje serce nie odczuwa głodu.

Cindy Pearlman

"New York Times"

Tłum. Katarzyna Kasińska

The New York Times

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wybuchowa para | Cameron Diaz | lubi | NAD | Nie | maska | film | aktorka | Akcji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje