Reklama

Reklama

Cameron Diaz: "Sekstaśma" zakończyła jej karierę? Osiem lat temu zniknęła

Cameron Diaz była na szczycie, gdy w 2014 roku postanowiła... zakończyć (zawiesić?) aktorską karierę. Dlaczego podjęła taką decyzję? Czy przyczyniła się do tego słynna "Sekstaśma"?

Cameron Diaz

Cameron Diaz urodziła się 30 sierpnia 1972 roku w San Diego jako trzecia córka (ma dwie starsze siostry) Billie i Emilio Diazów. Jej ojciec, wychowany w okolicach Los Angeles, miał kubańskie korzenie, natomiast wśród przodków jej matki byli Anglicy, Niemcy oraz Czirokezi.

W wieku 16 lat zaczęła pracować jako modelka. Związała się z agencją Elite Model Management, dzięki której zdobyła kontrakty z takimi markami, jak Calvin Klein czy Levi's. Jako 17-latka znalazła się na okładce popularnego magazynu dla nastolatek "Seventeen". Cztery lata później w wielkim stylu zadebiutowała na wielkim ekranie, partnerując Jimowi Carreyowi w "Masce" (1994).

"Szłam na żywioł" - wspominała tamtą rolę gwiazda. - "Nie miałam żadnego doświadczenia; nie miałam pojęcia, co robię - ale aktorstwo tak bardzo mi się podobało, że chciałam się go nauczyć".

Reklama

"Cameron Diaz jest wielkim odkryciem tego filmu. Prawdziwa seksbomba z cudowną twarzą, wspaniałym uśmiechem i komicznym wyczuciem. To jest jej pierwszy film. I na pewno nie ostatni" - w ten sposób guru amerykańskiej krytyki filmowej, Roger Ebert wychwalał Diaz w swojej recenzji po obejrzeniu "Maski". Film okazał się sukcesem, zarówno artystycznym, jak i finansowym - przy budżecie 23 mln dol. zarobił 351 mln.

Za sprawą roli Tiny Carlyle Diaz zdobyła kilka nagród, została ogłoszona nowym symbolem seksu, a przede wszystkim z dnia na dzień stała się sławna. Pojawienie się w filmie Chucka Russella poskutkowało też kolejnymi aktorskimi propozycjami. Diaz przez kolejne trzy lata unikała jednak ofert pochodzących z dużych wytwórni, za to chętnie przyjmowała role w produkcjach niezależnych.

W 1996 roku Diaz miała się wcielić w Sonyę Blade w ekranizacji popularnej gry komputerowej "Mortal Kombat", ale podczas treningów złamała rękę i musiała zrezygnować. Po okresie rekonwalescencji uznała, że już najwyższy czas ponownie spróbować swoich sił w kinie "głównego nurtu" i przyjęła propozycję zagrania w filmie P.J. Hogana "Mój chłopak się żeni" (1997), którego gwiazdą była Julia Roberts.

Diaz zachwyciła swoją drugoplanową kreacją, dzięki czemu powierzono jej główną rolę kobiecą w komedii "Sposób na blondynkę" (1998) braci Farrellych, w której partnerowali jej Ben Stiller i Matt Dillon (z tym drugim gwiazdka romansowała na planie, co zaowocowało czteroletnim związkiem). Kreacja Mary Jensen spodobała się widzom oraz krytykom i przyniosła młodej aktorce premierową nominację do Złotego Globu.

W tym samym czasie Diaz zagrała jeszcze małe rólki w czarnych komediach: "Gorzej być nie może" (1998) i "Las Vegas Parano" (1998), ale prawdziwy przełom jej w karierze nastąpił dopiero rok później. Wszystko za sprawą kreacji w "Męskiej grze" (1999) Olivera Stone'a, w której artystka wcieliła się w młodą, ale znakomicie zdającą sobie sprawę z okrutnych reguł rządzących światem sportu, współwłaścicielkę klubu futbolowego.

Kolejną ważną kreacją artystki była rola w dramacie "Być jak John Malkovich" (1999) Spike'a Jonze'a - mocno ucharakteryzowana Diaz w ogóle nie przypominała w nim samej siebie. Opłaciło się, bo za kreację Lotte Schwartz nagrodzono ją drugą w karierze nominacją do Złotego Globu.

Kolejne dwa wyróżnienia do tej nagrody przyniosły jej występy w "Vanilla Sky" (2001) Camerona Crowe'a - hollywoodzkiej wersji hiszpańskojęzycznego obrazu "Otwórz oczy" (1997) - gdzie wcieliła się w piękną i seksowną Juliannę Gianni oraz w "Gangach Nowego Jorku" (2001) samego Martina Scorsese, w których zagrała u boku m.in. Leonardo DiCaprio i Daniela-Day Lewisa.

Te dwie role dramatyczne przedzielone zostały kreacją Natalie Cook w remake'u słynnych "Aniołków Charliego" (2000) - na ekranie partnerowały jej Lucy Liu i Drew Barrymore. Aktorka wystąpiła również w sequelu tejże produkcji o podtytule "Zawrotna szybkość" (2003).

W kolejnych latach Diaz grywała zdecydowanie mniej i przyjmowała role głównie w komediach: "Ostrożnie z dziewczynami" (2002), "Holiday" (2006), "Co się zdarzyło w Las Vegas" (2008), a niejakim odstępstwem od tej reguły był jej udział w komediodramacie Curtisa Hansona "Siostry". Coraz rzadsze pojawianie się na ekranie aktorka rekompensowała jednak fanom... swoim głosem. Od 2001 roku użyczała go bowiem księżniczce Fionie w kolejnych ekranizacjach przygód Shreka (ostatnia - jak dotąd - pochodzi z 2010 roku).

W trakcie przerwy od aktorstwa Diaz przyznała, że jej nieoczekiwana kariera filmowa zmieniła jej życiowe plany. Gwiazda początkowo planowała bowiem założyć rodzinę w wieku dwudziestu lat. "Myślałam, że wyjdę za mąż i urodzę dwójkę dzieci zanim skończę 21 lat. Teraz wiem, że chciałam ułożyć sobie życie na wzór mojej matki. Myślałam, że tak powinno być" - wyznała w rozmowie z magazynem "Redbook".

Nowe oblicze Cameron Diaz zobaczyliśmy w filmie "Zła kobieta". "Dla Diaz rola w 'Złej kobiecie' to zupełna nowość. Dotąd specjalizowała się co najwyżej w tańczeniu z człowiekiem o zielonej twarzy ('Maska"), rozsmarowywaniu spermy na włosach ('Sposób na blondynkę') czy uwodzeniu angielskich przystojniaków ('Holiday'). Za każdym razem wcielając się bez pudła w tzw. 'pierwszą naiwną'. Tu jest niemiła, prostacka i gburowata, ale jednocześnie całkiem bystra, a przede wszystkim sprytna, gotowa kraść, manipulować i oszukiwać, byle tylko osiągnąć swój cel, zdobyć pieniądze na... operację powiększenia biustu" - pisał recenzent Interii.

Po powrocie do kina Diaz całkowicie zmieniła wizerunek i stałą się "niegrzeczną dziewczyną" Hollywood. W "Adwokacie" (2013) Ridleya Scotta zagrała tancerkę erotyczną, która potrafi uprawiać seks nawet z... szybą kabrioletu.

Z kolei jako 42-latka zagrała z Jasonem Segelem w komedii "Sekstaśma" (2014) - opowieści o małżeństwie, które próbuje ożywić swoje życie erotyczne. Jedna noc wypełniona szalonym seksem, którą oglądamy na ekranie, to efekt dwóch tygodni pracy na planie! Diaz, pytana o szczegóły intymnych scen, zapewniała, że ona i jej partner grali "spontanicznie, kierując się tym, co w danej chwili podpowiadała im intuicja".

"Takiej sceny nie nakręcisz w jeden dzień" - tłumaczyła. - "Ważna jest sceneria, układ poszczególnych ujęć, a także dobra zabawa. Nasi bohaterowie wypróbowali tamtej nocy oszałamiającą liczbę pozycji. To wyjaśnia, dlaczego wpadli w panikę, zorientowawszy się, że ich wybryki wyciekły do sieci! Annie i Jay postanowili gruntownie przerobić cały materiał zawarty w podręczniku 'Radość seksu', fundując sobie swoisty łóżkowy maraton".

W 2014 roku aktorka wcieliła się też w niekonwencjonalną dyrektorkę sierocińca - panią Hannigan w komediowym musicalu "Annie" (2014) Willa Glucka.

To były jej ostatnie role. Będąc u szczytu sławy, Diaz porzuciła bowiem karierę w Hollywood, by poświęcić się spokojnemu, domowemu życiu. Momentem przełomowym było poznanie Benjiego Maddena, z którym wzięła ślub w 2015 roku. W styczniu 2020 roku para powitała na świecie swoje pierwsze dziecko, córeczkę Raddix. Choć gwiazda wielokrotnie zapowiadała, że prawdopodobnie wróci do "Fabryki Snów", dziś ta perspektywa wydaje się być nader odległa.

"Wreszcie odzyskałam spokój ducha, bo mogłam naprawdę o siebie zadbać. Wiem, że wielu ludzi tego nie zrozumie, ale praca na tak wysokich obrotach, bycie osobą publiczną, nieustannie obserwowaną i komentowaną, bywa bardzo intensywne i przytłaczające. W pewnym momencie zatrzymałam się i spojrzałam na swoje życie. Zdałam sobie sprawę z tego, że nie chcę oddawać tak dużej jego części" - wyznała Diaz.

Zobacz również:

W latach 90. była wielką gwiazdą. Powróci na szczyt?

Jego nagie zdjęcia obiegły świat. Skandal ciągnął się latami!

Kto zagra nowego Bonda? Jest siedmiu kandydatów!

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Cameron Diaz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje