"Lalka" Macieja Kawalskiego, twórcy zachwycających "Niebezpiecznych dżentelmenów", wzbudza emocje od momentu publikacji pierwszej wzmianki o projekcie. Opiekę producencką nad projektem sprawuje Radosław Drabik, który na swoim koncie ma takie hity jak "Planeta Singli" czy "Masz ci los!".
Przypomnijmy, że "Lalkę" ekranizowano dotąd dwa razy. Pierwszej próby przeniesienia powieści na ekran podjął się Wojciech Has. W 1968 roku nakręcił kultowy dziś film z Beatą Tyszkiewicz i Mariuszem Dmochowskim w rolach głównych. Z kolei w 1977 roku Ryszard Ber zrealizował serial, w którym wystąpili Małgorzata Braunek i Jerzy Kamas. Aktualnie trwają również prace nad serialem Netfliksa, za który odpowiada Paweł Maślona.
"Lalka": szykuje się widowisko roku! Nowa adaptacja kultowej powieści Bolesława Prusa
W najnowszej produkcji w Stanisława Wokulskiego i Izabelę Łęcką wcielą się Marcin Dorociński i Kamila Urzędowska. W pozostałych rolach zobaczymy wręcz wymarzoną plejadę polskich gwiazd. Niepodważalnie największe emocje wywołała informacja, że w roli Ignacego Rzeckiego zobaczymy Marka Kondrata, który po latach zgodził się na powrót z aktorskiej emerytury. Jego ostatnia pierwszoplanowa kreacja pochodzi natomiast z komediodramatu "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" Marka Koterskiego z 2006 roku, a w 2007 roku zakończył pełną sukcesów karierę.
Ponadto w filmie wystąpią także Krystyna Janda (hrabina Joanna Karolowa, siostra Łęckiego), Andrzej Seweryn (Tomasz Łęcki), Agata Kulesza (Pani Meliton), Maja Komorowska (Prezesowa Zasławska), Cezary Żak (Baron Dalski), Maria Dębska (Kazimiera Wąsowska), Karolina Gruszka (Florentyna), Mateusz Damięcki (Kazimierz Starski), Filip Pławiak (Julian Ochocki), Dawid Ogrodnik (subiekt Mraczewski), Maciej Musiałowski (Maruszewicz), Andrzej Chyra (profesor Geist) i Maciej Stuhr (Michał Szuman).
Interia na dniu prasowym "Lalki". Przedpremierowe materiały i kulisy wyczekiwanej adaptacji
15 kwietnia odbył się dzień prasowy filmu, podczas którego zaprezentowano kilka fragmentów nadchodzącej produkcji. Choć wyświetlone zgromadzonym dziennikarzom sceny czekają jeszcze drobne poprawki, już teraz zachwycają rozmachem i wizualnym wyczuciem. Praca ze światłem, bogato zdobione kostiumy i zapierające dech plenery jedynie rozpalają apetyt na więcej. Bezsprzecznie zachwyt wywołała również gwiazdorska obsada, która nawet drobnym gestem, mimiką czy spojrzeniem potrafi wywołać wiele emocji. Podobnego zdania była zgromadzona publiczność, która reagowała na wyświetlone materiały z dużym entuzjazmem.
Podczas wydarzenia odbyła się także poświęcona filmowi konferencja prasowa. Nie zabrakło na niej kluczowych informacji dotyczących procesu powstawania i kompletowania obsady. W wydarzeniu wziął udział reżyser Maciej Kawalski, producent Radosław Drabik oraz gwiazdy produkcji: Marcin Dorociński, Kamila Urzędowska, Marek Kondrat, Agata Kulesza, Mateusz Damięcki i Maria Dębska.
"Dwa lata przygotowań, 60 dni zdjęciowych, 50 lokacji w tym niedostępne dla filmowców lokacje, jak Łazienki Królewskie czy Krakowskie Przedmieście, które na długo było wyłączone z użytku, czy Pałac w Nieborowie. Piękne kostiumy, krzyk mody z XIX wieku. Szyte i wypożyczane nie tylko w Polsce, ale i w Berlinie, Mediolanie i Rzymie. Również sklep Wokulskiego, budowany przez 40 dni, co wskazuje na rozmach tego filmu" - usłyszeliśmy już na samym początku spotkania.

"'Lalka' jest trochę dzieckiem pandemicznym. Jak wszyscy pamiętamy, kina mocno ucierpiały przez lockdown i bardzo byłem nieszczęśliwy, szukałem sposobów, jak można z powrotem miliony Polaków zachęcić, żeby wrócili przed ekrany. Uznałem, że jest jedna metoda - stworzyć duże dzieło, coś, co będzie ważne dla wszystkich Polaków" - mówił Radosław Drabik.
"Z jednej strony było absolutne, szczere przerażenie, że dotykamy wielkiej materii, uwielbianej, pięknej powieści, która nazywana jest jednym z najważniejszych polskich dzieł. Z drugiej strony jest absolutna radość, marzenie, żeby dotknąć takiego materiału" - dodał Kawulski.
Entuzjazmu z pracą przy tak wielkim projekcie nie kryli także aktorzy. Ze sceny wielokrotnie padały słowa, że udało się zebrać wymarzoną i bardzo wspierającą się drużynę. Marek Kondrat, który dopiero podczas tego wydarzenia obejrzał przedpremierowe fragmenty, otwarcie zachwycał się efektami współpracy:
"Dzisiaj mam tyle lat, że nie muszę się wstydzić, że sam się sobie nawet podobam. Bycie w tym zespole jest prawdziwą przyjemnością. [...] To jest marzenie w dobie telefonów i filmów oglądanych w łazience, to jest przeniesienie się do świata marzeń, którym film był zawsze dla mnie i dla mojego pokolenia".
"Jest to film bardzo emocjonalny i dalej nie mogę uwierzyć, że syn kowala z Kłudzienka gra Wokulskiego, że mogłem patrzeć w oczy tych wszystkich wspaniałych artystów. Naprawdę nie mogę w to uwierzyć. To jest spełnienie marzenia, o które nawet nie prosiłem. Duże wzruszenie. [...] Widzę ogrom pracy produkcyjnej, reżyserskiej, montażowej. Jestem pod wielkim wrażeniem" - mówił Marcin Dorociński.
Podczas konferencji opowiedziano także o "wynalezionym" na planie nowym efekcie filmowym. Twórcy nazwali go oficjalnie Efektem Kuleszy. Reżyser przyznał, że gdy gwiazda pojawiała się na ekranie, automatycznie każda scena stawała się pięć razy bardziej atrakcyjna. Sama aktorka była dość mocno zaskoczona tym terminem, choć ewidentnie przypadł jej do gustu.

Doskonały humor dopisywał także Kamili Urzędowskiej. Odtwórczyni roli Izabeli Łęckiej, opowiedziała żartobliwie o tym, co powiedziałaby swojej bohaterce, gdyby miała okazję się z nią spotkać:
"Powiedziałabym, żeby pojechała do takiej małej wioseczki. Tam będzie czekać pewna pani. Niech przekaże swojej córce, a córka z kolei swojej i tak dalej aż dojdzie do pokolenia Kamili, żeby ta wszystkie pieniądze z komunii zainwestowała w bitcoiny".
Zapytana również o to, dlaczego przyjęła rolę Łęckiej, rozbawiając całą publiczność, odparła krótko: "dla sławy i pieniędzy".
"Lalka" wejdzie do kin 30 września 2026 roku i już teraz jest pewne, że będzie to wielkie wydarzenie. Po zaprezentowaniu przedpremierowych fragmentów trudno wyzbyć się przeczucia, że nowa adaptacja zdobędzie serca widzów w różnym wieku oraz przypomni o uniwersalnych wartościach płynących z powieści, która ukazywała się ponad 135 lat temu. To jedna z najważniejszych tegorocznych premier, na którą zdecydowanie warto czekać.
Wywiady z twórcami pojawią się w Interia Film już niebawem!
Zobacz też:
Jaka będzie nowa filmowa "Lalka"? "Wymarzyłem sobie epicki romans"











