Reklama

Reklama

Były narzeczony Mischy Barton nie wyda seks-taśmy?

Związki z piekła zdarzają się wszystkim, taki też najwyraźniej był związek aktorki Mischy Barton i Adama Shawa.

Związki z piekła zdarzają się wszystkim, taki też najwyraźniej był związek aktorki Mischy Barton i Adama Shawa.
Mischa Barton /Antony Jones /Getty Images

Dość powiedzieć, że skończyli oni w sądzie, który musiał wydać dość poważne wyroki. Shaw

i Barton mają wzajemny zakaz do zbliżania się do siebie, swoich posiadłości, miejsc pracy, a nawet... zwierząt domowych na odległość mniejszą niż 100 metrów! Ponadto mają absolutny zakaz kontaktowania się bezpośrednio lub pośrednio - za pomocą mediów społecznościowych lub urządzeń elektronicznych.

Mimo że zakazy i nakazy dotyczą obojga byłych partnerów, to wyrok sądu ma w założeniu chronić prawa i prywatność aktorki.

Reklama

Jak się okazało, Adam Shaw potajemnie nagrywał filmy podczas uprawiania seksu z Mischą. Robił jej też nagie zdjęcia. Według aktorki wszystko to odbywało się bez jej wiedzy i zgody.

Umowa, którą para podpisała w obecności sędziego stwierdza, że jej były partner, zgadzając się na jej zapisy nie przyznaje się do posiadania taśmy. Dlatego Mischa wytoczyła jeszcze jedną sprawę innemu byłemu, Joe Zachariasowi, który też mógł nagrywać taśmy.

Wszystko to jest trochę pogmatwane, ale jedno jest pewne - Mischa nie ma szczęścia do narzeczonych...


RMF FM
Dowiedz się więcej na temat: Mischa Barton

Reklama

Reklama

Reklama