Ekranizacja powieści "Nigdy w życiu!" Katarzyny Grocholi w reżyserii Ryszarda Zatorskiego trafiła na ekrany w 2004 roku i, podobnie jak książka, okazała się wielkim sukcesem. Fani długo czekali na dalsze losy bohaterów i w końcu, po wielu latach, pisarka stworzyła kontynuację.
Nie trzeba było długo czekać na informację, że ruszyły prace nad ekranizacją. Niestety, bardzo szybko dotarła do mediów także wieść, że Joanna Jabłczyńska nie powtórzy swojej roli - Tosi, córki głównej bohaterki.
Twórcy nie zaprosili jej do współpracy przy nadchodzącym filmie, a aktorka nie próbowała nawet ukrywać, że brak angażu bardzo ją zranił.
"Jest to dla mnie ogromny cios, niesprawiedliwość i [...] mi jest ciężko się z tym pogodzić" - mówiła. Po tej informacji w sieci rozpętała się burza. Fani zamieścili mnóstwo komentarzy, okazując wsparcie i otwarcie przyznając, że bez niej ta produkcja może się nie udać.
Gwiazdy są oburzone. Bez niej film nie ma sensu?
Co ciekawe, Danuta Stenka, która na pewno wystąpi w nowej produkcji, również zareagowała na wieści o pominięciu filmowej córki i to w dość mocnych słowach. Joanna Jabłczyńska opowiedziała o tym podczas rozmowy z serwisem Kozaczek:
"Nawet Danusi się inwektywy wymknęły. Zachowała się z ogromną kulturą, której się po niej spodziewałam, pomimo tego, że tak jak mówię, inwektywy poleciały, ale z jej ust to poezja. Rozmawiałam z nią, bo uwierzcie mi, że na tyle, na ile mogłam, po prostu walczyłam" - wyznała aktorka.
Głos zabrała także Ilona Łepkowska, która była scenarzystką pierwszej części "Nigdy w życiu!". Do sprawy odniosła się w mediach społecznościowych:
"Bardzo, bardzo przykre... Szczerze - kompletnie nie rozumiem tej decyzji. Nie mam nic wspólnego z 'Nigdy w życiu 2', nawet nie wiem, czy taki tytuł nosić będzie realizowany obecnie film" - możemy przeczytać we wpisie, który udostępniła także Jabłczyńska.
Z kolei Katarzyna Grochola najpierw wyjaśniła, że powstający film nie będzie bezpośrednią kontynuacją "Nigdy w życiu!", choć pojawi się w nim wielu znanych bohaterów. Gdy zapytano ją o nieobecność Joanny Jabłczyńskiej, przypomniała, że w postać Tosi w różnych ekranizacjach ("Nigdy w życiu!", "Ja wam pokażę!" oraz serialu z 2007 roku) wcielało się już kilka aktorek.
"Tośkę grały trzy aktorki: Joasia Jabłczyńska, Maria Niklińska i Ula Brzydula [Julia Kamińska - przyp. red.], prawda? W trzech różnych ekranizacjach. Więc trudno mi się do tego na razie ustosunkowywać" - powiedziała "Super Expressowi".
Czy internauci i fani zdołają przekonać twórców do zmiany decyzji? Czas pokaże, jak potoczą się losy wyczekiwanej produkcji.











