Reklama

Reklama

Brosnan po raz piąty Bondem

Producenci filmów o przygodach Jamesa Bonda zaprzeczyli, jakoby szkocki aktor Gerard Butler miał zastąpić Pierce'a Brosnana w roli agenta 007 w "Bondzie 21". Potwierdzono tym samym, że Bondem już po raz piąty zgodził się zostać Brosnan. Ujawniono ponadto, że przeciwnikiem 007 w przygotowywanym właśnie "Bondzie 20" będzie Nigel Havers ("Imperium słońca", "Rydwany ognia", "Podróż do Indii").

Michael G.Wilson i Barbara Broccoli, rzecznicy producentów, oświadczyli: "Chcemy zdementować wszystkie pogłoski krążące na temat obsady tytułowej roli Jamesa Bonda. Informujemy, że Pierce Brosnan po raz kolejny wcieli się w postać najsłynniejszego agenta świata".

Brosman, który wystąpił dotychczas w trzech filmach o Bondzie ("Jutro nie umiera nigdy", "GoldenEye", "Świat to za mało") jest przez media i część fanów uznawany za następcę Seana Connery'ego - pierwszego i jak dotąd najsłynniejszego agenta. Obecnie aktor przygotowuje się do "Bonda 20", zatytułowanego "Beyond the Ice". Aktor zastrzegał, że tym filmem pożegna się z rolą superagenta. Jak widać, zgodził się na jeszcze jeden występ.

Reklama

Pracami nad "Bonem 20" kieruje Michael Apted (twórca filmu "Świat to za mało"), nie są znane jednak żadne szczegóły związane ze scenariuszem. Kilka dni temu ujawniono, kto wystąpi w roli przeciwnika 007. Tym razem zagrożeniem dla świata będzie szaleniec, którego zagra 52-letni znany angielski aktor Nigel Havers.

"Zawsze marzyłem o roli Bonda, ale nikt mi jej nie zaproponował. Teraz, gdy jestem na to już za stary, cieszę się, że zagram tego Złego, z którym 007 będzie musiał się zmierzyć" - powiedział Havers.

Dwudziesta opowieść o Bondzie, "Beyond the Ice", wejdzie na ekrany kin w 2002 roku.

Ananova
Dowiedz się więcej na temat: podróż do Indii | film | aktor | Brosnan

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy