Reklama

Reklama

"Bros": Klapa gejowskiej komedii romantycznej to wynik homofobii?

O filmie "Bros", pierwszej realizowanej przez duże studio gejowskiej komedii romantycznej, było głośno już od chwili ogłoszenia informacji, że powstanie. Obsadzona wyłącznie homoseksualnymi aktorami produkcja budziła spore emocje. Jak się teraz okazuje, zainteresowanie to nie przełożyło się na frekwencję w kinach. Teraz słabe wyniki finansowe komedii "Bros" skomentował autor scenariusza i odtwórca jednej z ról Billy Eichner. Jego zdaniem to efekt homofobii.

O filmie "Bros", pierwszej realizowanej przez duże studio gejowskiej komedii romantycznej, było głośno już od chwili ogłoszenia informacji, że powstanie. Obsadzona wyłącznie homoseksualnymi aktorami produkcja budziła spore emocje. Jak się teraz okazuje, zainteresowanie to nie przełożyło się na frekwencję w kinach. Teraz słabe wyniki finansowe komedii "Bros" skomentował autor scenariusza i odtwórca jednej z ról Billy Eichner. Jego zdaniem to efekt homofobii.
Scena z filmu "Bros" /UIP /materiały prasowe

Gejowska komedia romantyczna "Bros" zadebiutowała w północnoamerykańskich kinach w ostatni weekend. Nadzieje przed premierą były spore, ale twórców filmu czekał zimny prysznic. Wyświetlany w prawie trzech i pół tysiąca kin zarobił zaledwie 4,8 miliona dolarów, co dało mu czwarte miejsce w box-office. Jest niemal pewne, że nakręcony za 22 miliony dolarów film nie zarobi nawet tyle, by producenci wyszli na zero.

"Bros": Heterycy nie pójdą do kina na gejowską komedię romantyczną?

Fatalny wynik kasowy filmu "Bros" w poniedziałek na Twitterze jego scenarzysta i gwiazdor, Billy Eichner. Jego zdaniem winna sytuacji jest homofobia. "Tak wygląda świat, w jakim żyjemy. Nawet ze świetnymi recenzjami i wysokimi ocenami filmu, heterycy, szczególnie w niektórych częściach naszego kraju, po prostu nie pójdą do kina na 'Bros'. To smutne, ale tak właśnie jest" - napisał.

Reklama

Scenarzysta podzielił się też informacją zza kulis promocji filmu "Bros". Jak się okazuje, jego twórcy mieli już wcześniej problemy z powodu tematyki tej komedii. "Prawdą jest, że jedna z sieci kinowych skontaktowała się ze studiem Universal i poinformowała, że ma zamiar usunąć zwiastun 'Bros z zapowiedzi przed innymi filmami, a powodem była gejowska tematyka. Studio przekonało sieć, żeby tego nie robiła. Ameryka, k...a mać!" - wyjawił aktor.

Eichner zapewnił , że widzowie nie powinni się bać tego filmu. "Ostatniej nocy wślizgnąłem się na wyprzedany seans w jednym z kin w Los Angeles. Widzowie śmiali się od samego początku, a na koniec wybuchły brawa. Niektórzy ocierali łzy, wychodząc z kina. Było to naprawdę magiczne doświadczenie. Jestem bardzo dumny z tego filmu, który magazyn 'Rolling Stone' już umieścił na liście najlepszych komedii XXI wieku. Każdy więc, kto nie jest homofobicznym dziwakiem, powinien obejrzeć 'Bros'! Będziecie się świetnie bawić. Jest to wyjątkowa okazja do zobaczenia takiej konkretnej historii na dużym ekranie" - stwierdził scenarzysta.

Czytaj więcej:

Marcin Dorociński w "Mission: Impossible"? Polski aktor przerwał milczenie

Seksbomba? Polska aktorka nie unika rozbieranych scen

HBO Max usuwa papierosy z plakatów filmowych. Gwiazdorzy zostali ocenzurowani!

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Bros (2022)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy