Reklama

Brad Pitt zamiast Ledgera

W "Tree of Life", najnowszym filmie jednego z najbardziej tajemniczych reżyserów na świecie, Terrence'a Malicka, Brad Pitt wystąpił w roli, którą pierwotnie miał zagrać Heath Ledger. Prace nad produkcją właśnie się kończą. Premiera przewidywana jest na przyszły rok.

W grudniu zeszłego roku Ledger zrezygnował z pracy w filmie Malicka. Wcześniej podobną decyzję podjął Colin Farrell, który zagrał główną rolę w "Podróży do Nowej Ziemi" tego reżysera. W końcu pojawiła się kandydatura Brada Pitta, który razem z Seanem Pennem i Jessicą Chastain wystąpił w tajemniczej opowieści, rozgrywającej się w latach 50. w Stanach Zjednoczonych. Historia skupia się na losach trzech młodych chłopców, a w tle pojawi się opowieść o poszukiwaniu drzewa zapewniającego nieśmiertelność i nadnaturalne zdolności. Pitt i Chastain zagrają rodziców jednego z nastoletnich bohaterów.

Reklama

Pomysł na ten film dojrzewał w Malicku od trzydziestu lat. Jak do wszystkich swoich filmów i do "Tree of Life" napisał też scenariusz. Do współpracy zaprosił operatora swojego ostatniego filmu inspirowanego legendą o Pocahontas, "Podróż do Nowej Ziemi" - Emmanuela Lubezkiego.

Prace nad najnowszym projektem trwają od 2006 roku. Malick, który z zasady nie udziela wywiadów, nie pozwala się fotografować i zawsze utrzymuje swoje kolejne pomysły w najgłębszej tajemnicy i teraz niewiele wypowiadał się na temat nowego filmu. I jak zwykle pracował własnym rytmem. Początkowo zdjęcia miały być kręcone w Indiach, w końcu skończyło się na Teksasie, niektóre sceny nakręcono m.in. w rodzinnym mieście twórcy - Waco. Tytułowe "drzewo życia" ważące prawie 30 ton przewieziono z okolic Smithville i zasadzano w centrum miasteczku na nowo.

Malick to jeden z najbardziej tajemniczych twórców. Mało kto wie, jak wygląda. Nigdy nie poddaje się wymogom hollywoodzkich studiów. Filmy kręci niezwykle rzadko, bo do każdego bardzo skrupulatnie się przygotowuje. W ciągu ostatnich trzydziestu lat, "Tree of Life" będzie dopiero jego piątą produkcją.

Kolejne filmy tworzy na pograniczu wielkich superprodukcji, z wizyjnym rozmachem opowiadając swoje historie, jak senne marzenia, niejednokrotnie bardzo subiektywne i poetyckie. "Cienka czerwona linia", wojenny film o walkach w 1942 roku z Japończykami na wyspie Salomona, pojawiła się w tym samym czasie, gdy triumfy święcił "Szeregowiec Ryan" Stevena Spielberga. Film Malicka zdobył siedem nominacji do Oscara, odświeżając zarazem formułę kina wojennego rozgrywanego podczas II wojny światowej.

Kilka lat temu Malick zajął piąte miejsce w rankingu 40 najwybitniejszych reżyserów na świecie przeprowadzonym przez angielski dziennik "The Guardian". A tak wysoką pozycję zapewniły mu jedynie cztery i mimo swojego wizualnego rozmachu w gruncie rzeczy niekomercyjne produkcje.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Heath Ledger | Brad Pitt | NAD | film | Ledger | brad | pitt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje