Borat popiera Mela Gibsona

Kto myślał, że wizyta Saszy Barona Cohena w Stanach Zjednoczonych przebiegnie bez żadnego skandalu, ten nie zna zbyt dobrze poczucia humoru tego brytyjskiego komika. Cohen - jako Borat Sagdijew - przybył do USA promować swój najnowszy film "Borat: Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej" i nie omieszkał zadrwić sobie z Mela Gibsona. Oczywiście uczynił to w "swoim stylu". Kuba Wojewódzki i Szymon Majewski mogą pobierać u niego lekcje politycznej niepoprawności!

Bohater jego filmu i jedno z wielu wcieleń Cohena - Borat Sagdiiew - to kazachski reporter podróżujący po Stanach Zjednoczonych. Cechami charakterystycznymi Borata są homofobia oraz... antysemityzm.

Reklama

Komik podczas amerykańskiej promocji swego filmu stwierdził, że zgadza się z antysemickimi wypowiedziami, którymi kilka miesięcy temu "błysnął" pijany Mel Gibson.

Fikcyjny kazachski reporter udzielił dziennikarzom w Santa Monica paru słów komentarza do wybryku reżysera "Pasji".

"Bardzo chciałbym spotkać tego nieustraszonego antyżydowskiego wojownika Melvina Gibsona" - powiedział Borat.

"Zgadzamy się z nim, że to Żydzi winni są wszystkim wojnom świata. Mamy także dowody na to, że są odpowiedzialni za wymarcie wszystkich dinozaurów. A huragan Katrina? Myślicie, że czyja to sprawka?" - żartował.

A trzeba dodać, o czym może nie wszyscy wiedzą, że kontrowersyjny komik jest żydowskiego pochodzenia....

Polska premiera jego filmu "Borat: Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej" zaplanowana jest na 24 listopada. Oj, będzie się działo...

I szkoda tylko, że Cohen nie będzie obecny na polskiej premierze. W USA zaraz po premierowym pokazie "Borata..." komik zapewniał wszystkich ironicznie o swojej lojalności względem prezydenta Busha. U nas dopiero miałby używanie!

Dowiedz się więcej na temat: Sacha Baron Cohen | MeLE | Kazachstan | USA | film | Borat

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje