Reklama

Bond w "Batmanie"

Ostatnio w jednym z wywiadów reżyser "Batmana - Początku" i "Mrocznego rycerza" Christopher Nolan przyznał, że jest wielkim fanem serii filmów o Jamesie Bondzie. Przy okazji wyszło również na jaw, że wątki bondowskie przeniknęły do opowieści o mrocznym mścicielu z Gotham.

W rozmowie z dziennikarzem z serwisu "MovieHole" Nolan przyznał, że seria o agencie 007 nadaje ton jego wizji przygód Batmana. Według reżysera ta paralela opiera się na tym, co można nazwać "nieoderwaniem od rzeczywistości" mimo ukazywania niesamowitych zdarzeń, jakie ma miejsce we wczesnych filmach z Jamesem Bondem. Nadaje to tym obrazom pewien rozpoznawalny rys, czy też klimat. Taki ton można potem przenieść do klasycznego filmu akcji. Nolan chciał uzyskać podobny efekt w "Batmanie - Początku" , a w "Mrocznym rycerzu" już jawnie akcentuje te wątki, zarzucając komiksową koturnowość na rzecz zbliżenia do rzeczywistości.

Reklama

"Nie chciałem osadzić akcję filmu wyłącznie w nocy. Skoro Batman rządzi w Gotham nocą, to domeną Jokera powinien być dzień. Dzięki temu podejściu udało mi się sceny rozgrywające się za dnia ukazać jako bardziej przerażające i interesujące. A widz musi sobie zadać pytanie : jak Batman poradzi sobie z tym w świetle dnia".

Nolan zaprzeczył również spekulacjom, jakoby pozostawił otwarte zakończenie filmu, by dokręcić kolejną część, czy też by puszczać do widza oko. Twórca powiedział, że zakończenie "Mrocznego rycerza" jest świadomym zabiegiem artystycznym i nie ma tu miejsca na domniemane reżyserskie dowcipy.

Moviehole
Dowiedz się więcej na temat: Christopher Nolan | Bond | Nolan
Reklama
Reklama
Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy