
Najwazniejsza kobietą w życiu Alfreda Hitchcocka była jednak Alma Reville. Kiedy wychodziła za niego za mąż, była młodą montażystką. Spędziła z reżyserem 54 lata - była nie tylko jego żoną, ale i współpracowniczką i powiernicą.East News

Dużo napisano o fascynacji Hitchcocka silnymi, atrakcyjnymi kobietami, z którymi znajomość wiązała się z ryzykiem. Niektórzy analizują je w oparciu o nauki Freuda, inni twierdzą, że reżyser pragnął pokazywać siłę kobiet, które stereotypowo uważa się za płytkie i puste. Tippi Hedren uznawana jest za ostatnią muzę Hitchcocka. Wystąpiła w dwóch filmach mistrza suspensu - "Ptakach" (na zdjęciu) oraz "Marnie", uznawanych zgodnie za ostatnie arcydzieła Hitchcocka. Aktorka nie ukrywa po latach demonicznej natury swego reżysera. "To był niezwykły geniusz i zło, dewiant, niemalże niebezpieczny ze względu na wpływ, jaki mógł mieć na ludzi, którzy niczego się nie spodziewali". - przyznała Hedren. Zdaniem aktorki reżyser miał obsesję na jej punkcie. "Zrujnował moją karierę, ale nie zrujnował mojego życia. Gdyby to się stało dzisiaj, byłabym bardzo bogatą kobietą" - dodała Hedren.

Mimo że rola w filmie "Na nabrzeżach", za który otrzymała Oscara, pozostaje największym osiągnięciem w karierze Evy Marie Saint, aktorka zapamiętana została raczej z jedynej współpracy z Alfredem Hitchcockiem - przy filmie "Północ, północny-zachód", gdzie wcieliła się w postać tajemniczej kobiety pomagającej pewnemu nowojorskiemu biznesmenowi niesłusznie oskarżonemu o morderstwo.

Joan Fonataine, siostra wielkiej aktorki Olivii de Havilland, zadebiutowała u Hitchcocka rolą w filmie "Rebecca", za którą otrzymała nominację do Oscara. To jednak występ w kolejnym obrazie mistrza suspensu - "Podejrzenie" - przyniósł jej stauetkę Akademii czyniąc Fontaine jedyna aktorką uhonorowana Oscarem za rolę w filmie Hitchcocka.

Ważną częścią prywatnego życia Hitchcocka była Ingrid Bergman. Urodzona w Szwecji aktorka grała u niego (m.in. w "Urzeczonej" i "Osławionej" - na zdjęciu), a także przyjaźniła się z nim. Według znajomych aktorki z artystycznego środowiska, brytyjski mistrz suspensu podkochiwał się w Bergman. "Często zapraszał ją i jej męża na kolacje w swoim domu. Ona zdawała się nie dostrzegać adoracji" - opisuje ich relację amerykański portal filmowy IMDb. Romans Bergman z fotografem wojennym Robertem Capą stał się inspiracją dla scenariusza filmu Hitchcocka "Okno na podwórze" (1954).

Księżna Monaco? Owszem, ale w pamięci wielu kinomanów Grace Kelly zapisała się jako dystyngowana, pewna siebie i fascynująca mężczyzn kobieta z filmów Hitchcocka. "Ośnieżony wulkan"- tak mistrz suspensu określił typ kobiety granej przez Grace w jego filmach. Kelly wystąpiła w trzech obrazach mistrza suspenu: "M jak morderstwo", "Okno na podwórze" oraz "Złodziej w hotelu".

Hitchcock często pracował z określonym typem aktorek - wszystkie wspominały, że spotkanie z nim odmieniło ich życie. Rola w "Psychozie" była wyjątkowo trudna. Hitchcock zaangażował Janet Leigh, dla której było to największe wyzwanie aktorskie w karierze. Miała za sobą występ w "Dotyku zła" Orsona Wellesa, ale to rola Marion Crane przyniosła jej nominację do Oscara i zapewniła jej miejsce w popkulturze. To jej krzyk w słynnej scenie pod przysznicem przeszedł do historii kina.

Blondynki Hitchcocka - tak nazywano aktorki, które występowały w filmach twórcy "Ptaków". Reżyser często pracował z takimi gwiazdami jak Ingrid Bergman, Grace Kelly, Tippi Hedren czy Kim Novak (na zdjęciu). Stworzyły jedne z najciekawszych, najbardziej złożonych kobiecych ról w historii kina. Ich bohaterki były manipulantkami, otaczała je aura niebezpieczeństwa.







