"Blair Witch Project" ujrzał światło dzienne w 1999 roku i w jego przypadku można mówić o prawdziwym fenomenie. Przy budżecie liczonym w dziesiątkach tysięcy dolarów zarobił prawie 250 milionów dolarów na świecie, stając się jednym z najbardziej dochodowych filmów niezależnych w historii.
Aktorka z "Blair Witch Project" zabrała głos w sprawie rebootu
Powstaje nowa wersja "Blair Witch Project" przygotowywana przez Lionsgate i Blumhouse. Heather Donahue, gwiazda oryginalnego filmu - obecnie posługująca się nazwiskiem Rei Hance - wyjaśniła, dlaczego nie bierze udziału w nowym projekcie.
"Wydaje mi się, że wokół mojego udziału w reboocie narosło pewne celowe zamieszanie" - napisała Donahue w komentarzu na Facebooku, odnosząc się do niedawnego wywiadu z producentem Jamesem Wanem. "Chcę jasno powiedzieć, że nie uczestniczę w tym projekcie".
Aktorka wyjaśniła, że zaproponowana jej umowa wzbudziła poważne wątpliwości dotyczące m.in. praw do jej wizerunku i głosu, możliwości ich wykorzystania w przyszłości, swobody wypowiedzi oraz kwestii finansowych.
"Ostatecznie nie była to umowa, pod którą mogłabym się podpisać. Szczerze życzę wszystkim zaangażowanym powodzenia, ale zachowanie własnej autonomii było dla mnie ważniejsze" - dodała.

Tymczasem James Wan w jednym z ostatnich wywiadów sugerował, że Donahue może dołączyć jako producentka wykonawcza.
"Bardzo zależało nam na tym, by zaangażować ludzi związanych z pierwszym Blair Witch, zdobyć ich aprobatę i oddać szacunek dziedzictwu tego filmu" - powiedział Wan w rozmowie z IndieWire.
"Blair Witch Project": najbardziej niepokojący horror w historii kina
"Blair Witch Project" opowiadał historię trójki studentów - Heather, Josha i Mike'a - którzy wybrali się do lasów w okolicy Burkittsville w stanie Maryland, by nakręcić dokument o lokalnej legendzie zwanej Blair Witch. Po wejściu do lasu zaczynają doświadczać coraz bardziej niepokojących i trudnych do wyjaśnienia wydarzeń. Film zakończył się jednym z najbardziej kultowych i przerażających finałów w historii horroru.
Produkcja została nakręcona w stylu found footage, imitującej autentyczne "odnalezione nagrania". To właśnie ten zabieg w dużej mierze przesądził o sukcesie filmu, ponieważ sprawiał wrażenie niezwykle realistycznego i autentycznego doświadczenia.
Jak podaje Deadline, fabuła nowego rebootu ma skupić się na rodzinie wybierającej się na camping. Po usłyszeniu dziwnych dźwięków dochodzących z lasu jej członkowie zaczynają znikać jeden po drugim. Zdjęcia do filmu mają rozpocząć się jesienią.











