Reklama

Bezkrwisty "Księżyc w nowiu"?

Napięcie przed kolejną odsłoną kinowej adaptacji "Zmierzchu" - "Księżyca w nowiu" cały czas rośnie. Niedawno w internecie pojawił się oficjalny trailer filmu, a przy okazji rozgorzała walka na... torsy.

Pierwsza część w reżyserii Catherine Hardwicke popłynęła na fali popularności książek. "Zmierzch" zarobił niemal 400 mln dolarów na całym świecie. Producenci postanowili wykorzystać tak dobry czas i szybko zabrali się za ekranizację kolejnych części. Jednak na takie tempo produkcji nie zgodziła się Hardwicke i zrezygnowała.

Reklama

"Księżyc w nowiu" reżyseruje więc twórca "Złotego kompasu", Chris Weitz. I już po krótkim trailerze to widać, a dokładnie po "rozzłoszczonym cziłała", jak określił zmieniającego się w wilka Jacoba, Ben Child z "The Guardian".

Hardwicke bała się, że w tak krótkim czasie (kilka miesięcy) nie zdoła dopracować scenariusza, zwłaszcza że druga część sagi zawiera takie niuanse, jak walka między wilkołakami i wampirami czy powolna przemiana Jacoba w wilka. Weitz niuansami się nie przejął i postanowił zrobić to szybko, sprawnie i skutecznie...

"Jak wskazuje pierwszy trailer "Księżyca w nowiu", Weitz znalazł drogę, by rozwiązać te komplikacje z przemianą Jacoba: zamiast pokazać człowieka, który stopniowo przemienia się w wilka, pokazuje faceta skaczącego w powietrze i lądującego jako wilk, omijając zupełnie niuanse tej transformacji. Cwane, nie?" - pisze Child.

Zresztą zobaczcie sami:

Co prawda, trudno uwierzyć, by jak twierdzi Child, "Księżyc w nowiu" zapowiadał się na największe rozczarowanie kinowe sezonu 2009. Wiadomo, krytycy wytkną błędy, a tłumy fanów i tak zapłacą za bilety, zachwycając się znanymi z pierwszej części aktorami, dziś już prawdziwymi gwiazdami.

Zresztą i tutaj pojawiają się pierwsze kontrowersje i plotki. Pozycja Roberta Pattinsona jest po "Zmierzchu" niezachwiana. Chłopak włoży worek na ziemniaki i tak będzie boski dla swoich miłośniczek. Kolejne części sagi, to jednak szansa dla kolejnych młodych następców Leo, Orlanda i innych wiecznych chłopców Hollywood, którzy chcą już oddać ten szlachetny tytuł i przejść do ligi mężczyzn dojrzałych.

Jak sugeruje trailer, Taylor "Jacob" Lautner, paradujący w obcisłych koszulkach lub bez nich, które odpowiednio pokazują wyniki jego ciężkich przygotowań aktorskich na siłowni, ma sporą szansę stać się nowym idolem nastolatek.

Rywalizacja wśród męskich odtwórców trwa (wśród aktorek królowa wszak jest tylko jedna pod postacią Kristen "Belli" Stewart). Zawierane są nawet lokalne kluby wzajemnego wsparcia, a walka toczy się na... torsy. W ostatnim czasie Kellan Lutz, wcielający się w rolę Emmetta Cullena, oburzył się, gdy usłyszał insynuacje, iż tors Pattinsona to wynik odpowiedniego oświetlenia na planie i make upu. Brytyjski młody aktor stwierdził, że zagotowało się w nim, gdy przeczytał takie bzdury w internecie. Podobno Pattinson ćwiczył na siłowni właśnie z Lautnerem. Ich "seksowne ciała" to wynik wielu miesięcy ćwiczeń.

"Taylor dużo ćwiczył z Robem, dlatego ma takie muskuły. Rob też ciężko pracował. Starał się, by dać z siebie wszystko" - zapewniał w "the New York Daily News" Lutz.

Komu ciężka praca opłaciła się bardziej? Po trailerze trudno ocenić, bo Pattinson na trailerze w wersji bez koszulki nie występuje, w przeciwieństwie do Lautnera. Ocenią więc fanki po premierze, czyli już pod koniec listopada.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: cały | księżyce | Now | trailer | Księżyc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje