Reklama

Reklama

Ben Affleck: W szponach nałogu

Dawniej fani ścigali go, prosząc o autograf. Dziś, widząc, jak chwiejnym krokiem wychodzi z kasyna czy baru, robią zdjęcia i wysyłają je mediom. Tylko nieliczni martwią się tym, że alkohol coraz bardziej niszczy ich idolowi życie.

Ben Affleck przeżywa trudny okres

Ben Affleck od młodości marzył o karierze filmowej. Na podbój Hollywood wyruszył ze swoim szkolnym kolegą Mattem Damonem. I udało się! W 1998 roku obaj zdobyli Oscara za scenariusz do filmu "Buntownik z wyboru". Ben Affleck miał wtedy niespełna 26 lat.

Zdobył Hollywood i stał się gwiazdorem. Była sława, pieniądze oraz nowe propozycje pracy. I był alkohol. Już wcześniej obaj zdobywcy Oscara nie stronili od zakrapianych biesiad. Co zarobili, to przepijali. Po gali oscarowej urządzili przyjęcie, na którym bawiło się 800 osób. Na pierwszy odwyk Ben Affleck trafił w 2001 roku. Przeżył zapaść, był w delirium. Po kuracji aktor obiecywał, że nigdy więcej nie zajrzy do kieliszka.

Miała mu w tym pomóc miłość. W 2002 roku zakochał  się bowiem w aktorce i piosenkarce Jennifer Lopez. Tworzyli piękną parę. Kobiety zazdrościły Jennifer przystojnego partnera - 192 cm wzrostu, zniewalający uśmiech, a panowie Benowi partnerki  - seksownej Latynoski.

Reklama

Aktor wręczył ukochanej pierścionek z brylantem za kilka milionów dolarów. Wszyscy czekali na ich ślub. Tymczasem gorący romans skończył się po dwóch latach. Jennifer zostawiła go, bo nie tylko wrócił do alkoholu, ale także zawładnął nim hazard. Całe noce spędzał na grze w pokera. "I na dodatek oglądał się za striptizerkami" - wyznała Lopez w jednym z głośnych wywiadów.

Przed stoczeniem się na dno uratowała go inna aktorka - Jennifer Garner. Pobrali  się w 2005 roku. Doczekali się trójki wspaniałych dzieci - 14-letniej dziś Violet, Seraphiny (11 lat) oraz syna Samuela (6 lat).

Przez 10 lat było raz lepiej, raz gorzej. Affleck wystąpił w kilku niezłych filmach, a gdy w 2013 roku otrzymał drugiego Oscara - za reżyserię "Operacji Argo" - pisano o rozkwicie jego kariery. 

Niestety, w 2015 roku małżonkowie ogłosili separację. Ben nie wytrwał długo w trzeźwości. Zaczął też zdradzać żonę. Głęboko wierząca Jennifer robiła wszystko, by dla dzieci uratować ojca. Obiecała im, że tata wyzdrowieje i będzie taki jak dawniej. Osobiście woziła go na kuracje odwykowe, użerała się z paparazzi, którzy przed domem czekali na Bena. Domagała się, by na spotkania z dziećmi przychodził trzeźwy. W końcu zrezygnowała. 

Rok temu się rozwiedli. Po tym wydarzeniu aktor publicznie przyznał się, że cierpi na chorobę alkoholową. Zapewniał że zrobi wszystko, by wygrać tę walkę. Dla siebie, swoich dzieci i fanów. 

Niestety, ciągle wraca do nałogu. Po ostatnim święcie Halloween paparazzi przyłapali go, jak pijany opuszcza kasyno. Następnego dnia w kiepskiej formie przyjechał do dzieci. Po tym incydencie jego rzecznik oświadczył, że aktor wie, iż zawiódł wiele osób, ale będzie się starał, aby taka sytuacja już nigdy się nie powtórzyła.

Affleck ma dopiero 47 lat. Odnosił sukcesy jako scenarzysta, reżyser, producent. Wystąpił w kilkudziesięciu filmach i niektóre role to prawdziwe perełki.

Wielu uważa, że Batman, którego zagrał w serii filmów o tym bohaterze, jest najlepszy ze wszystkich dotychczasowych, choć na planie śmiano się, że aby wcisnąć się w kostium, musiał zakładać specjalny gorset...

Fani Afflecka, brat Casey (też aktor), rodzina i przyjaciele wierzą, że wygra z nałogiem. Jest to wprawdzie choroba nieuleczalna, ale można ją "uśpić" na lata. Przekonało się o tym wielu sławnych kolegów Bena z Hollywood.

Jeżeli mu się to uda, nadal będzie realizować swoje młodzieńcze marzenia, czyli tworzyć filmy. Kto wie, może jeszcze zdobędzie kolejnego Oscara?


Tele Tydzień
Dowiedz się więcej na temat: Ben Affleck

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy