Reklama

Reklama

Batman lepszy od czarownicy

W ciągu 12 dni od premiery superprodukcja "Batman-Początek" zarobiła już blisko 122 miliony dolarów. Przez drugi tydzień z rzędu utrzymuje się na pierwszym miejscu w amerykańskim box office.

W "Batman-Początek" w reżyserii Christophera Nolana ("Memento") i z udziałem Christiana Bale'a w głównej roli dowiadujemy się, jak Bruce Wayne przywdział maskę Batmana i został obrońcą uciśnionych i pogromcą żądnych krwi i władzy polityków, biznesmenów oraz naukowców.

Produkcja z łatwością wyprzedziła inne amerykańskie premiery ostatnich tygodni, w tym "Czarownicę" Nory Ephron, kinową wersję popularnego w latach 60. serialu komediowego oraz sensację "Mr & Mrs Smith" Douga Limana, w której Angelina Jolie oraz Brad Pitt rozprawiają się z płatnymi zabójcami.

Reklama

Tak dobry wynik udało się w tym roku osiągnąć jedynie dwóm obrazom: nietypowej komedii romantycznej z popisową rolą Willa Smitha - "Hitch, najlepszy doradca przeciętnego faceta" Andy'ego Tennanta oraz trzeciemu epizodowi "Gwiezdnych wojen" -"Zemście Sithów" George'a Lucasa.

Wkrótce do walki o widza przystąpią kolejne hity, na czele z "Wojną światów" Stevena Spielberga.

Na polskie ekrany filmy te trafią w odwrotnej kolejności.

Od 8 lipca będziemy mogli podziwiać dzieło Spielberga, a "Batman-Początek" dopiero od 29 lipca.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: czarownice | batman | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL