Barbara Sass-Zdort: Ostre feministyczne kino

Ostatni film reżyserki, "W imieniu diabła" z 2011 roku, był thrillerem inspirowanym prawdziwymi wydarzeniami - losem sióstr betanek z Kazimierza Dolnego. "Opowieść o kobietach, które znalazły się na granicy wiary i szaleństwa, miłości i pożądania" - takie hasło reklamowało obraz, który był jedną z najgoręcej dyskutowanych produkcji Festiwalu Filmowego w Gdyni. Nie wszystkim krytykom przypadł jednak do gustu.

Reklama

- Nowy film Barbary Sass-Zdort, zrealizowany po dekadzie milczenia reżyserki, miał szansę stać się dziełem na miarę ''Matki Joanny od aniołów''. W opowieści, opartej na autentycznym przypadku kazimierskich sióstr betanek, twórczyni nie odważyła się jednak przeprowadzić radykalnej krytyki zasad wiary i reguł zakonnych, zbyt pokornie podchodząc do poruszanego zagadnienia - pisał na stronach Interii Jacek Dziduszko.

Dowiedz się więcej na temat: Barbara Sass-Zdort

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje