Awantura o Kim Kardashian

Dla jednych niekwestionowana królowa amerykańskiego show-biznesu, dla innych - skandalistka, która sławę zawdzięcza nie talentowi, a smykałce do biznesu i autopromocji. Nagroda przyznana Kim Kardashian przez prestiżową modową organizację wzbudziła sporo kontrowersji.

Kim Kardashian

Gala CFDA Fashion Awards, która miała miejsce w nowojorskim Brooklyn Museum to jedno z najważniejszych wydarzeń w branży mody, przyciągające rokrocznie prawdziwe tłumy gwiazd i celebrytów. Na czerwonym dywanie efektowne stroje dumnie prezentowały Kendall Jenner, która zjawiła się w pierzastej kreacji od Alexandre Vauthier, Emily Ratajkowski w koronkowej sukni Brock Collection i wiele innych. Wyróżnienia Amerykańskiej Rady Projektantów powędrowały zaś m.in. do Donatelli Versace, której przypadł tytuł najlepszej projektantki oraz Naomi Campbell uhonorowanej statuetką dedykowaną Ikonie Mody.

Reklama

Jedną z największych niespodzianek wieczoru okazała się tymczasem nagroda dla Kim Kardashian, którą przyznano w nowoutworzonej kategorii Influencer Award. Celebrytka, której udało się zgromadzić na Instagramie prawdziwą rzeszę fanów w postaci 112 milionów obserwatorów, została doceniona przez amerykańską branżę modową za niebagatelny wpływ na świat mody i kreowanie gustów. Zaskoczenia nie kryła sama zainteresowana, która zażartowała ze sceny, że dziwi ją ta nagroda - "w końcu przez większość czasu jest naga". Wyróżnienie kontrowersyjnej celebrytki stało się zarzewiem internetowej potyczki słownej między dwiema wschodzącymi gwiazdami modelingu - Winnie Harlow i Adwoa Aboah.

Modelki, które zyskały sławę dzięki oryginalnej, przełamującej utarte schematy na temat kobiecego wyglądu urody znalazły się na przeciwnych biegunach szeroko zakrojonej debaty nad tym, czy gwiazda rzeczywiście zasłużyła sobie na uznanie branży, jako wpływowa postać w przemyśle modowym. Winnie natychmiast okazała publicznie wsparcie gratulując Kardashiance na Instagramie. Adwoa nie kryła tymczasem swojego rozczarowania, nazywając przyznanie Kim nagrody "żartem".

"Jedna z najbardziej prawdziwych i naturalnych osób w jakiejkolwiek branży, w której kiedykolwiek pracowałam. Dziękuję ci za bycie sobą. Jeśli istnieje ktoś, kto tak jak ja rozumie, jak to jest być początkowo nieakceptowanym w branży, którą się kocha, to z pewnością tą osoba jesteś ty! Uwielbiam twoją siłę. Kocham cię i gratuluję!" - napisała rozentuzjazmowana Harlow w poście opublikowanym na Instagramie tuż po przyznaniu Kim nagrody.

Na odpowiedź Adwoa nie trzeba było długo czekać. Modelka dosadnie skomentowała wypowiedź koleżanki po fachu, zaniepokojona wizerunkiem Kim: "Czy to jakiś żart... W jakim świecie Kim Kardashian zainspirowała kobiety do bycia sobą? Ona nie jest ani ikoną, ani influencerką i uważam za kompletnie szalone, że ktokolwiek mógł pomyśleć, że jest". Wielu użytkowników na Instagramie wtórowało Adwoa, zamieszczając komentarze w podobnym, krytycznym tonie.

"Mogę nie zgadzać się ze wszystkim, co dana osoba robi, ale ja okazuję miłość tam, gdzie się ona należy, a kobieta, która pozostaje sobą na przekór wszystkiemu jest moim zdaniem godna podziwu. Może po prostu widzę w ludziach to, co w nich najlepsze, skupiam się na pozytywach" - kontrowała Winnie broniąc Kim.

Jak modelka słusznie zauważyła, branża modowa wcześniej zdawała się ignorować Kim. W przeszłości była ona nieobecna na najważniejszych i najbardziej prestiżowych imprezach, jak choćby Met Gala czy rozdania nagród CFDA, rzadko pojawiała się też w rankingach najlepiej ubranych gwiazd. Czyżby doceniona została jej wytrwałość i konsekwencja w promowaniu siebie? Wszystko na to wskazuje. Niezależnie jednak od tego, czy darzy się kontrowersyjną celebrytkę sympatią, czy nie, trudno nie dostrzec, jak ogromny ma ona wpływ na kreowanie trendów - jej stylem, charakterystycznym makijażem i fryzurami inspirują się wszak miliony kobiet na całym świecie. Pozostaje tylko pytanie, czy słusznie.


Dowiedz się więcej na temat: Kim Kardashan

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje