Reklama

Aronofsky na lodzie

Po kilku latach przygotowań do realizacji filmu "The Fountain", na kilka tygodni przed rozpoczęciem zdjęć, producenci najnowszego filmu Darrena Aronofsky'ego z wytwórni Warner Bros. podjęli decyzję o zaprzestaniu produkcji.

Jak informowaliśmy, kilkanaście dni temu z prac nad filmem wycofał się Brad Pitt mający zagrać w obrazie główną rolę. Aktor przygotowywał się do występu w filmie od dłuższego czasu, specjalnie na potrzeby swej roli w "The Fountain" zapuszczając pokaźnej długości brodę.

Reklama

Po decyzji Brada Pitta o opuszczeniu ekipy Darrena Aronofsky'ego producenci rozpoczęli intensywne poszukiwania następcy aktora, który ewentualnie mógłby zastąpić gwiazdora na planie. Mówiło się, iż potencjalnymi kandydatami są Mel Gibson, Russell Crowe i George Clooney. Nie udało się jednak ich pozyskać i studio postanowiło wstrzymać prace nad "The Fountain" obawiając się, że bez prawdziwej gwiazdy w głównej roli film nie ma szans powodzenia.

Obraz, do którego scenariusz napisał Darren Aronofsky wraz z Ari Handelem, opowiadać miał o "mentalnej podróży w czasie" pewnego mężczyzny, podczas której poznaje on właściwe znaczenie takich pojęć, jak miłość, śmierć, nieśmiertelność.

Przygotowania do realizacji filmu trwały kilka lat, decyzja o rozpoczęciu zdjęć była kilkakrotnie przesuwana. Najpierw przerabiano scenariusz, potem pojawiły się problemy z zamknięciem budżetu, a następnie prace przełożono, gdyż Cate Blanchett - mająca zagrać w "The Fountain" główną rolę kobiecą - zaszła w ciążę.

Darren Aronofsky zmuszony był również zmienić tytuł opowieści - obraz najpierw nazywany był "The Last Man". Teraz reżyser musi w ogóle zrezygnować z prac nad swym projektem.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Darren Aronofsky | Warner Bros. | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje