"Fanny i Aleksander" to film oparty na wspomnieniach z dzieciństwa wielkiego mistrza kina, Ingmara Bergmana. Dzieło twórcy "Siódmej pieczęci" i "Persony" olśniewa wnikliwością psychologiczną, perspektywą metafizyczną i formalnym pięknem.
"Fanny i Aleksander": nostalgia za dzieciństwem. Arcydzieło Ingrama Bergmana
Przygotowania do zdjęć rozpoczęły się w 1978 roku i trwały niemal rok. Aby móc zrealizować film, postawiono na kooperację szwedzko-francusko-niemiecką, a także podjęto decyzję o powstaniu dwóch wersji obrazu: kinowej i w formie serialu telewizyjnego.
Fabuła opisuje dzieje rodziny Ekdahlów w roku 1907 ze szczególnym uwzględnieniem losów rodzeństwa: 12-letniego Aleksandra i 8-letniej Fanny. Podczas świąt Bożego Narodzenia w domu nestorki rodu, Heleny Ekdahl, spotyka się cała rodzina. Niedługo potem umiera Oskar - ojciec Fanny i Aleksandra. Emilie, wdowa po Oskarze, wiąże się z surowym protestanckim pastorem Vergerusem. Życie dzieci zmienia się diametralnie.
W produkcji wystąpili m.in.: Gunn Wĺllgren, Allan Edwall, Börje Ahlstedt, Ewa Fröling i Christina Schollin.
"Ten zadziwiająco bogaty film można odbierać na wielu poziomach. W warstwie realistycznej jest sagą rodzinną z początku XX wieku, porównywaną przez krytykę z 'Buddenbrookami' Tomasza Manna. Ale zarazem 'Fanny i Aleksander' jest utworem symbolicznym, fantasmagorią, snem o dzieciństwie" - pisał Tadeusz Sobolewski w "Gazecie Wyborczej".
"Fanny i Aleksander": film zdobył cztery Oscary
Bergman do produkcji filmu zatrudnił w większości grono swoich stałych współpracowników z poprzednich filmów, na czele z operatorem Svenem Nykvistem. Efektem prac na planie było około 25 godzin filmu. Ponad pięciogodzinną wersję telewizyjną stworzono bez problemów. W wyniku pierwszego montażu wersji kinowej powstał film o długości czterech godzin, ale kontrakt przewidywał wersję o niemal połowę krótszą. Należało jeszcze raz przemontować całość.
"Było to niezwykle kłopotliwe, ponieważ teraz musiałem ciąć po głównych nerwach filmu. Wiedziałem, że z każdym cięciem pogarszam moje dzieło" - ubolewał twórca w książce "Obrazy".

Ostatecznie reżyser przyznawał się tylko do rozbudowanego wariantu filmu.
"To jedyna wersja do zaakceptowania. Oczywiście, mogłem jeszcze go przyciąć o jakieś dwadzieścia minut, bo są tam pewne dłużyzny" - podkreślał w wywiadzie zamieszczonym w książce "Bergman rozmowy".
"Fanny i Aleksander" w 1984 roku zdobył cztery Oscary. Twórcy otrzymali statuetki Amerykańskiej Akademii Filmowej w kategoriach: najlepszy film nieanglojęzyczny, zdjęcia, scenografia i kostiumy. Obraz nagrodzono również Złotym Globem dla najlepszego filmu zagranicznego.
Choć była to ostatnia produkcja kinowa Bergmana, artysta nie zaprzestał działalności twórczej. W kolejnych latach skupił się przede wszystkim na reżyserowaniu sztuk teatralnych czy filmów telewizyjnych. Pisał również książki ze wspomnieniami.
Twórca zmarł w 2007 roku w wieku 89 lat na swojej ukochanej szwedzkiej wyspie Faro.
Zobacz też:
Najbystrzejsza aktorka w branży? Ma na koncie publikacje naukowe











