Nowy Jork, rok 1976. Miasto przepełnione artystycznym chaosem i intensywnością, która potrafi albo złamać, albo ukształtować człowieka. W samym środku tego tygla znajduje się Tony (Dominic Sessa) - ambitny student z marzeniami o pisarstwie, który z czysto finansowych pobudek ląduje na zmywaku w restauracji z owocami morza.
W kuchni rządzonej twardą ręką przez surowego szefa (Antonio Banderas), Tony trafia do świata, który jest równie brutalny, co fascynujący. To właśnie tam, w oparach chaosu i potu, odkrywa pasję, która w przyszłości uczyni go kulinarną ikoną swojego pokolenia.
Film "Tony" to portret początków drogi Anthony'ego Bourdaina - człowieka, który stał się głosem pokolenia i globalnym symbolem outsidera. Produkcja nie unika trudnych tematów, oddając głos samemu bohaterowi, który bez ogródek oceniał swoją młodość:
"Byłem - powiedzmy sobie szczerze - rozpuszczonym, żałosnym, narcystycznym, autodestrukcyjnym i bezmyślnym młodym chamem, który prosił się, żeby ktoś mu w końcu porządnie skopał dupę" - wspominał Bourdain po latach.
Obraz pokazuje transformację zagubionego chłopaka w postać, którą pokochały miliony. W rolach głównych zobaczymy wschodzącą gwiazdę Dominica Sessę ("Przesilenie zimowe"), legendę kina Antonio Banderasa ("Maska Zorro") oraz Leo Woodalla ("Biały Lotos"). To obowiązkowa pozycja dla każdego, kto chce zrozumieć, jak hartował się charakter jednego z najbardziej kontrowersyjnych szefów kuchni w historii.
Film w dystrybucji M2 Films w kinach jeszcze w tym roku!








