Reklama

Reklama

​Anne Hathaway: Sztuczna pupa

Występ w komedii "Diabeł ubiera się u Prady" był przełomowym momentem w jej karierze. Dlatego gdy prace nad tym filmem dobiegły końca, Anne Hathaway postanowiła zabrać na pamiątkę część swojego kostiumu. "Na potrzeby roli sporo schudłam, a chcieliśmy pokazać fizyczną przemianę Andy. Musiałam więc nosić specjalną wkładkę powiększającą pośladki. Gdy skończyliśmy zdjęcia, zabrałam ją do domu, oprawiłam i powiesiłam na ścianie" - ujawniła w najnowszym wywiadzie aktorka.

Anne Hathaway w scenie z filmu "Diabeł ubiera się u Prady"

Główna rola w filmie "Diabeł ubiera się u Prady" była dla Anne Hathaway punktem zwrotnym w karierze. Po premierze tej produkcji aktorka zyskała uznanie widzów oraz krytyków i trafiła do hollywoodzkiej pierwszej ligi. Co ciekawe, Hathaway nie była pierwszym wyborem twórców filmu - oni upierali się przy kandydaturze Rachel McAdams. Ta jednak konsekwentnie odrzucała propozycję wytwórni. A Anne Hathaway równie konsekwentnie o tę rolę walczyła.

Jak wspominała niedawno w rozmowie z "Entertainment Weekly" była prezeska studia Fox 2000 Elizabeth Gabler, aktorka zaimponowała producentom swoją determinacją. "Pamiętam, jak siedziała w moim biurze i tłumaczyła, dlaczego powinna dostać tę rolę. Jej wrażliwość i ambicja nas przekonały. Anne nigdy się nie poddawała, nie przestała wydzwaniać, dopóki jej nie zatrudniliśmy" - ujawniła Gabler.

Hathaway postanowiła w szczególny sposób upamiętnić swoją rolę w tym filmie. Jak wyznała w wywiadzie udzielonym "Access", po ukończeniu prac nad produkcją zabrała część kostiumu, który nosiła na planie. Grana przez nią bohaterka Andy Sachs na początku filmu jest wciąż krytykowana ze względu na swoją wagę. Hathaway musiała więc zostać ucharakteryzowana w taki sposób, by zaprezentować na ekranie wizualną metamorfozę, której jej postać z biegiem czasu się poddaje.

Reklama

"Na potrzeby roli sporo schudłam, a chcieliśmy pokazać fizyczną przemianę Andy. Musiałam więc nosić specjalną wkładkę powiększającą pośladki. Gdy skończyliśmy zdjęcia, zabrałam ją do domu, oprawiłam i powiesiłam na ścianie. Pod spodem umieściłam małą tabliczkę z napisem 'Tyłek Andy'" - ujawniła gwiazda.

Hathaway w jednym z wcześniejszych wywiadów wyznała, że bardzo zależało jej na otrzymaniu roli w filmie. "Scenariusz po prostu do mnie przemówił. Ta historia poruszała temat, który był dla mnie niesamowicie ważny, opowiadał o istotnych sprawach nim w radosny i lekki sposób. Wiedziałam, że po prostu muszę zagrać w tym filmie" - zdradziła aktorka.

Nie dziwi zatem, że w chwili, gdy została poinformowana o tym, że ją wybrano, wpadła w ekstazę. "Pamiętam ten moment, kiedy odebrałam telefon i dowiedziałam się, że dostałam rolę. Zaczęłam biegać po mieszkaniu, piszcząc i wykrzykując, że zagram w filmie 'Diabeł ubiera się u Prady'. To była niesamowita radość" - wspomina gwiazda.

Film, który trafił na ekrany kin w 2006 roku, otrzymał dwie nominacje do Oscara i pięć nominacji do nagród BAFTA. 30 czerwca obsada produkcji świętowała 15. rocznicę jej premiery.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje