Reklama

Anna Mucha: To było żenujące

"To było żenujące" - tak Anna Mucha oceniła po latach erotyczną scenę z Piotrem Stramowskim w filmie Patryka Vegi "Pitbull. Nowe porządki".

Anna Mucha na premierze filmu "Pitbull. Nowe porządki"

Anna Mucha zagrała w filmie Patryka Vegi "Pitbull. Nowe porządki" epizodyczną rolę, na początku filmu widzimy ją w erotycznej scenie z odtwórcą roli Majamiego (Piotr Stramowski).

Reklama

Będąc gościem podcastu Kuby Wojewódzkiego "Sztuka łączenia", aktorka wróciła do zrealizowanego 4 lata temu filmu. Prowadzącego najbardziej interesowała otwierająca film scena.

"Nie pamiętam, jak on całuje, ja nie wiem, jak całuje. Ja chcę o tym zapomnieć. To był poziom żenady... To było żenujące" - wypaliła aktorka.

Mucha przyznała, że jest występ w "Pitbullu..." był efektowny, ale epizodyczny.

"To było duże otwarcie. Ja miałam swoje pięć minut na początku tego filmu. Potem już można było wyjść. Ale to Stramowski. Nic nie poradzisz, że się wyrobił w 45 sekund. Niektórzy robią to dłużej" - dodała.

Na temat erotycznego zbliżenia z Anna Muchą Wojewódzki w 2016 roku przepytał też Piotra Stramowskiego.

"To była bardzo intymna scena i podeszliśmy do niej bardzo profesjonalnie" - przyznał aktor.  "To była bardzo narkotyczna scena, nie piękny seks" - dodał Stramowski.

"Sztuka łączenia" to prowadzony przez Kubę Wojewódzkiego podcast, który realizowany jest we współpracy z marką Rémy Martin. Gośćmi pierwszego odcinka była Anna Mucha i Andrzej Grabowski.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje