Reklama

Aniston na imprezie zapłodnieniowej

Już 20 sierpnia na polskie ekrany wchodzi nowy film z Jennifer Aniston - "Tak to się teraz robi", który opowiada o dosyć nietypowym planowaniu rodziny.

Kassie (Aniston) ma udane życie zawodowe. Bycie singielką bardzo jej odpowiada. Do szczęścia brakuje jej tylko dziecka.

Reklama

Do wyboru kandydata na dawcę podchodzi pragmatycznie, by w końcu znaleźć mężczyznę, który spełnia wszystkie wyśrubowane kryteria (Patrick Wilson).

Wszystko ułożyłoby się doskonale, gdyby nie szalona impreza zapłodnieniowa, na której przez przypadek lekko neurotyczny przyjaciel Kassie - Wally (Jason Bateman) ma wpływ na to, co dzieje się z cennym kubeczkiem podpisanym imieniem dawcy...

To punkt wyjścia doskonałej, prawdziwie zakręconej komedii "Tak to się teraz robi".

- Jestem przekonany, że charakter postaci Kassie jest bliski publiczności. Staje ona przed klasycznym dylematem kobiety naszych czasów, która robi karierę i jest bardzo dobrze wykształcona - opowiada producent filmu, Albert Berger ("Mała Miss", "Małe dzieci").

- Była w związkach, które sprawiły jej ból. Żyje sama, ale bardzo chce mieć dziecko, więc postanawia rozwiązać ten problem i mieć je bez stałego partnera, łącząc macierzyństwo z karierą. Jestem przekonany, że to współcześnie dość częsta postawa - dodaje.

Bohaterka Aniston nie jest jednak cyniczną, egoistyczną karierowiczką - to wrażliwa, uczuciowa osoba, która po wielu niezbyt dobrych doświadczeniach, wybiera niestandardową drogę do założenia rodziny.

- Nasz film to połączenie naprawdę zwariowanych komediowych perypetii z silnymi emocjami - podkreśla aktorka.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Aniston | impreza | \ Film | film | Aniston

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje