Reklama

Aniołki Charliego u Księcia Walii

W Londynie, w środę, 22 listopada, wieczorem, odbyła się specjalna premiera filmu "Aniołki Charliego", z udziałem samego księcia Karola. Jak doniósł amerykański dziennik "Today", po pokazie Drew Barrymore i Lucy Liu, bohaterki kinowej wersji słynnego serialu z lat 70., spotkały się w pałacu St. James na uroczystej kolacji z brytyjskim następcą tronu.

Niestety, Cameron Diaz, trzeci Aniołek, z powodu zobowiązań filmowych nie mogła przybyć do Wielkiej Brytanii. Aktorka pracuje bowiem obecnie w USA na planie najnowszego filmu Camerona Crowe'a, psychologicznego thrillera "Vanilla Sky".

Reklama

Pod kino Odeon przy Leicester Square przybyły tłumy, aby zobaczyć księcia Karola w towarzystwie Drew Barrymore i Lucy Liu. Na premierze pojawili się również sir Michael Caine z żoną Lady Shakirą i córką Natashą, słynny sprinter Linford Christie, kreatorka mody Donatella Versace i wiele innych znanych osobistości i gwiazd kina.

Podczas kolacji, która upłynęła w bardzo przyjacielskiej atmosferze, Karol zaproponował, aby wpływy z londyńskiej premiery filmu zasiliły konto prowadzonej przez niego organizacji charytatywnej. Ponadto na osobistą prośbą księcia, Drew Barrymore i Lucy Liu zgodziły się zostać ambasadorami tej organizacji.

Liu, która miała na sobie powiewną, szyfonową, z lekka przezroczystą sukienkę w rudych odcieniach z kolekcji Versace, była zachwycona propozycją księcia.

"Zgadzam się z radością na tę propozycję. To przecież wspaniała możliwość pomagania innym" - powiedziała.

Drew Barrymore przywdziała na tę okazję strój orientalny - koszulę w stylu kimono z namalowanymi motywami roślinnymi i czarne szerokie spodnie. "To dla mnie zaszczyt. Obiecuję ciężko pracować" - oświadczyła aktorka po propozycji księcia Karola.

Aktorki zgodnie stwierdziły, że kolacja w towarzystwie księcia była niczym "sen". "To szarmancki dżentelmenem, jest wspaniałym słuchaczem i interesującym rozmówcą" - powiedziała Drew. Z kolei Lucy przyznała się, że cała czas czuła na ciele dreszczyk emocji. "To było dla mnie niesamowite przeżycie" - wyznała.

Książe Karol, z właściwą sobie powściągliwością, stwierdził: "Obie młode gwiazdy były bardzo eleganckie i miło spędziłem czas w ich towarzystwie".

Jak podały różne media, w Londynie doszło do jeszcze jednego ciekawego zdarzenia. Lucy Liu, która jako mniej znana aktorka dostała za rolę w "Aniołkach Charliego" o kilka milionów mniej niż Barrymore i Diaz, została nagrodzona przez studio Columbia, zadowolone z jej pracy. Nagrodą dla pięknej skośnookiej aktorki, znanej z serialu "Ally McBeal", okazał się najnowszy model Porsche.

Ponadto potwierdzają się informację, iż trzy aktorki zgadzają się na realizację sequela filmu, który już odniósł wielki sukces finansowy. W USA produkcja zarobiła 93 mln dolarów.

Na ekrany polskich kin "Aniołki Charliego" wchodzą 1 grudnia. Polskim dystrybutorem tytułu jest firma Syrena.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje