Animacje dla dorosłych

O tym, że animacja wcale nie musi być przeznaczona dla dzieci, twórcy filmowi przekonywali już w latach 20. XX wieku. Wtedy na ekranach kin wyświetlano pornograficzne kreskówki, które były tak ordynarne, że dekadę później ich zakazano. Animacje dla dorosłych na swój przełom musiały więc czekać aż do lat 70. ubiegłego wieku. Od tego czasu pojawiają się jednak regularnie. Z okazji premiery jednej z nich, "Sausage Party", prezentujemy siedem najbardziej niecenzuralnych animacji w historii kina.

Na te animacje lepiej nie zabierajcie dzieci!

Niegrzeczny kot

Rewolucją w świecie kreskówek dla starszych widzów był film Ralpha Bakshiego "Kot Fritz" z 1972 roku. Ta niepozorna, niezależna produkcja zrealizowana za 850 tysięcy dolarów zarobiła na całym świecie ponad 190 milionów i stała się wielką sensacją. Wszystko przez powalającą ilość przemocy, czarnego humoru i seksu. 

Reklama

Tytułowy bohater "Kota Fritza" to zwierzęcy hippis, który postanawia rozpętać rewolucję. Zanim jednak do tego dojdzie, razem z przyjaciółmi odurza się narkotykami, organizuje orgie i upija. Film, który promowało hasło "Nie dostaliśmy najwyższej kategorii wiekowej za nic, kochanie!", pokazuje nam to wszystko z całą dosłownością. Nie dziwi więc, że wytwórnia Cinemation promowała go jako pornografię.

Twórca "Kota Fritza", Ralph Bakshi stał się w kolejnych latach specjalistą od "niegrzecznej" animacji tylko dla osób powyżej osiemnastego roku życia. Jest autorem takich dzieł, jak "Heavy Traffic" (1973), "Wizards" (1977) i "Wspaniały świat" (1992).

Władca marionetek

Bardzo wiele emocji wzbudziła także adaptacja mangi "Ghost in the Shell" (1995) Mamoru Oshii. Japońskie anime do tej pory uchodzi za obraz kultowy, a o tym, jak wielkim uznaniem się cieszy, niech świadczy fakt, że każda informacja o powstającej właśnie aktorskiej wersji komiksu budzi gigantyczne emocje. W hollywoodzkim widowisku, które ma wejść do kin w marcu 2017 roku, główną rolę zagra Scarlett Johansson. 

Oryginalna animacja Oshii śledzi losy dwójki agentów, którzy w świecie przyszłości wpadają na trop niebezpiecznego hakera o pseudonimie "Władca marionetek". Film o potyczce z przestępcą przepełniony jest ostrymi scenami walk, niecenzuralnym słownictwem i nagością. Przygotowując widzów na to, w Japonii "Ghost in the Shell" promował plakat, na którym główna bohaterka, Major Motoko Kusanagi, była zupełnie naga.

Blame Canada

O słynnym serialu Treya Parkera i Matta Stone’a słyszał chyba każdy. Nieco mniej fanów wie, że w 1999 roku powstał także pełnometrażowy film będący jego kontynuacją. W "Miasteczku South Park" Cartman i spółka naśladują bohaterów produkcji dla dorosłych, na którą dostali się do kina. Ich wulgarne zachowanie budzi sprzeciw matek chłopców, które ruszają z odsieczą.

"Miasteczko South Park" od początku należało do jednych z najbardziej bezwzględnych i okrutnych animowanych serii - w żartach nie oszczędzano nikogo. Ale to właśnie pełnometrażowa wersja przygód lubianych postaci wzbudziła najwięcej kontrowersji. 

Aby zdobyć w Stanach Zjednoczonych upragnioną kategorię wiekową R, która pozwalała film wyświetlać osobom poniżej 17. roku życia w towarzystwie pełnoletniego opiekuna, producenci musieli film przemontowywać aż sześciokrotnie! Inaczej wszedłby on do kin z kategorią NC-17, którą zwykle otrzymywały jedynie produkcje pornograficzne i najprawdopodobniej mało kto by go zobaczył. A tak udało się odnieść duży sukces - 83 milionów dolarów wpływów przy 21 milionach budżetu.

Dziś pełnometrażowe "Miasteczko South Park" wspominane jest głównie ze względu na szyderczą piosenkę "Blame Canada". Spodobała się ona widzom tak bardzo, że zdobyła nominację do Oscara. Na gali rozdania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej wykonał ją sam Robin Williams.

Dilerzy

W nieco poważniejszym tonie utrzymany jest film twórcy komediodramatu "Boyhood" Richarda Linklatera "Przez ciemne zwierciadło" (2006). Tutaj już raczej nie uświadczymy wielu humorystycznych fragmentów, będziemy mogli za to "podziwiać" środowisko narkomanów.

Produkcja zrealizowana specyficzną techniką animacji rotoskopowej, polegającą na nakładaniu animacji na żywych aktorów, opowiada o agencie, który prowadząc śledztwo przeciwko handlarzom narkotyków, sam uzależnia się od jednej z zakazanych substancji. Mężczyzna powoli zaczyna popadać w obłęd. 

Linklater swój film zrealizował na podstawie powieści Philipa K. Dicka, a do obsady zaangażował tak znane nazwiska, jak Keanu Reeves, Robert Downey Jr., Woody Harrelson i Winona Rider. Niestety, bardzo wymagający rodzaj kina w wykonaniu Linklatera nie zainteresował wielu widzów i animacja nie zwróciła z wpływów z kas kin nawet budżetu. Do tej pory uchodzi jednak za jedną z najodważniejszych animowanych produkcji dla dorosłych w historii kina.

Wulgarne frytki

Całkowicie odmiennym widowiskiem jest zrealizowany w 2007 roku film Matta Maiellaro i Dave’a Willisa "Aqua Teen Hunger Force Colon Movie Film for Theaters". Jak sugeruje długi tytuł jest to pełnometrażowa wersja tworzonego w latach 2000-2015 serialu telewizyjnego o... agresywnych fast foodach. Bohaterowie filmu to paczka frytek, waniliowy shake i kawałek mięsa. Cała trójka o bardzo wulgarnym usposobieniu. 

Pełna ordynarnego humoru i trudnych do zniesienia żartów animacja opowiada o genezie bohaterów, a zaczyna się... w restauracji Sphinx, z której uciekają posiłki. Produkcja, mimo swojej oryginalności, nie została najlepiej przyjęta przez krytyków, za to wśród fanów serialu cieszy się dużą popularnością i uchodzi za odważniejszą niż "Miasteczko South Park".

Frustrująca codzienność

Wyjątkowym dokonaniem w świecie animacji dla dorosłych jest "Anomalisa" Duke’a Johnsona i Charliego Kaufmana. Film, który premierę miał w 2015 roku na amerykańskim festiwalu filmowym w Telluride, opowiada przy użyciu animacji poklatkowej o losach sfrustrowanego życiem mężczyzny, Michaela, który czeka na przełomowy moment i pragnie wyrwać się z nudnej egzystencji. Głosu postaciom użyczyli David Thewlis i Jennifer Jason Leigh. 

"Anomalisa" stała się pierwszą w historii animacją z kategorią wiekową R nominowaną do Oscara w kategorii najlepsza animacja. Jest również  pierwszą animacją, która zdobyła Grand Prix Jury na festiwalu w Wenecji. Film cieszył się tak wielkim uznaniem, że wielu podejrzewało, iż w wyścigu o statuetkę Amerykańskiej Akademii Filmowej pobije nawet "W głowie się nie mieści" Pixara. I to bez względu na to, że animacja przepełniona jest przekleństwami, nagością i seksem.

Zbuntowana parówka

Na nowy poziom przenosi animację dla dorosłych Seth Rogen we wchodzącej właśnie do kin komedii "Sausage Party". W wyreżyserowanym przez Conrada Vernona i Grega Tiernana filmie głównym bohaterem jest... kawałek mięsa, a dokładniej - parówka o imieniu Frank, która odkrywa, że po powrocie z zakupów ludzie wcale nie troszczą się o zakupione produkty. Oni je jedzą! 

"Sausage Party" jest pierwszą w historii animacją z kategorią R, która w Stanach Zjednoczonych trafia do tak szerokiej dystrybucji. I wszystko wskazuje, że będzie wielkim hitem! Powód? Wystarczy zerknąć na zwiastun, w którym od ostrych, często niesmacznych żartów i warzywnej przemocy aż się roi.

Zwiastun to jednak nic w porównaniu z gotowym daniem - pełną wersją filmu. Niemal każda minuta obfituje w odważne gagi i dialogi, w całości złożone z seksualnych podtekstów. Przemoc, krew, przekleństwa, narkotyki, alkohol... Czego tu nie ma! Po seansie "Sausage Party" trudno nie wyjść wstrząśniętym - zwłaszcza, że finał dosłownie zwala z nóg. Animacja, pod którą podpisali się m.in. Seth Rogen, Kristen Wiig, Jonah Hill, Edward Norton i James Franco, z pewnością zasługuje na miejsce wśród najbardziej niecenzuralnych kreskówek w historii kina.

Adrian Luzar

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje