Reklama

Andrzej Strzelecki nie żyje. Pogrzeb aktora. Kto go pożegnał?

Wojciech Malajkat na pogrzebie Andrzeja Strzeleckiego

Wojciech Malajkat, obecny rektor Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza, który prowadził uroczystości pogrzebowe, przypomniał, że w 2015 roku Strzelecki utworzył na uczelni kierunek aktorstwo teatru muzycznego, co było naturalnym zwieńczeniem jego miłości do piosenki aktorskiej. Studenci trzeciego roku tego kierunku wykonali podczas uroczystości pogrzebowych piosenki "Już nie zapomnisz mnie" i "Ta ostatnia niedziela".

Reklama

Malajkat przypomniał, że Strzelecki studentów traktował jak własne dzieci. - Gdy różnica poglądów stawiała go na kursie kolizyjnym, szukał rozwiązania polubownego i korzystnego dla wszystkich. Trzeba się było mocno napracować, żeby wytrącić go z równowagi, niewielu dostąpiło tego zaszczytu - powiedział. Podkreślił przy tym, że Strzelecki szanował wszystkich i był człowiekiem otwartym. - Najczęściej doświadczaliśmy jego pogody ducha, opiekuńczości, niewyczerpanej żywotności - dodał.

W imieniu rodziny, Andrzeja Strzeleckiego pożegnał syn Antoni podkreślając, że artysta pełnił w życiu różne role: ojca, syna, męża, brata, pasierba, ojczyma, teścia. - Za każdą z tych ról należą ci się wszystkie możliwe nagrody - powiedział syn zmarłego.  - Niezaprzeczalnie twoim największym osiągnięciem jest nasza rodzina - dodał. - Twój niezwykły sposób bycia i świetne poczucie humoru pozwalały nam odnaleźć się w każdej możliwej sytuacji dnia codziennego - mówił. - Byłeś i będziesz naszym mentorem, nadzieją i wieczny przykładem fantastycznie ułożonego życia - zaznaczył.

- Dla mnie, tato, nie byłeś tylko i wyłącznie ojcem, czy też po prostu autorytetem - przyznał.  - Zrozumiałem, że nie jesteś tylko i wyłącznie moim ojcem, ale też moim najlepszym przyjacielem, najlepszym, jakiego kiedykolwiek mogłem mieć - podkreślił.

W uroczystości, poza rodziną, bliskimi i przyjaciółmi udział wzięli także koledzy aktorzy, m.in. Piotr Fronczewski, Zofia Zborowska, Olga Kalicka, Janusz Zaorski, Krzysztof Majchrzak, Rafał Zawierucha, Stefan Friedmann, Zbigniew Zamachowski, Dariusz Kordek, Jan Jankowski, a także Jerzy Wenderlich oraz licznie zgromadzeni fani.

Andrzej Strzelecki został pożegnany z państwowymi honorami. Po odprowadzeniu do grobu studenci artysty pożegnali go piosenką Michaela Jacksona "Heal The World", wykonując ją w polskiej wersji językowej.

Reżyser, aktor teatralny i filmowy, pedagog, w latach 2008-16 rektor Akademii Teatralnej w Warszawie prof. Andrzej Strzelecki zmarł 17 lipca w wieku 68 lat. Artysta przegrał walkę z nieoperacyjnym nowotworem płuc i oskrzeli.

Był autorem scenariuszy sztuk i musicali. W 1974 r. ukończył wydział aktorski warszawskiej PWST, a w 1978 r. - wydział reżyserski. W 2004 r. zdobył tytuł profesora sztuk teatralnych. W latach 1974-81 związany był z Teatrem Rozmaitości w Warszawie. Współtworzył kabaret "Kur". Był aktorem Teatru Rampa, w którym przez 10 lat pełnił funkcję dyrektora naczelnego i artystycznego.

Popularność przyniosły mu role filmowe ("Przepraszam, czy tu biją?", "W pustyni i w puszczy", "Rozmowy nocą", "1920 Bitwa Warszawska", "Pół wieku poezji później"), oraz serialowych ("Kuchnia polska", "Przeprowadzki", "Klan", "Barwy szczęścia", "Na dobre i na złe").

Andrzej Strzelecki był aktywnym członkiem Związku Artystów Scen Polskich. W 2002 r. został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, a w 2011 r. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Słynął też ze swojego zamiłowania do gry w golfa - był członkiem zarządu Polskiego Związku Golfa.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Strzelecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje