Amerykanie skończyli zdjęcia w Łodzi

Amerykańscy filmowcy zakończyli we wtorek, 15 listopada, w Łodzi zdjęcia do mrocznego thrillera "Three". Film, którego reżyserem jest Robby Benson, zrealizowany został w całości w Polsce. W ostatnim dniu zdjęciowym z twórcami obrazu spotkał się prezydent miasta Jerzy Kropiwnicki, który otrzymał od nich m.in. imitację statuetki Oscara.

Zdaniem prezydenta, film ten będzie "ogromną promocją dla Łodzi, zwłaszcza, gdy w czołówce lub w końcowych napisach pojawią się podziękowania dla władz miasta i mieszkańców Łodzi za pomoc w jego realizacji".

Reklama

"Mam też nadzieję, że dzięki tej produkcji także inni zagraniczni reżyserzy zechcą kręcić filmy w Łodzi" - dodał Kropiwnicki.

Najprawdopodobniej "Three" będzie gotowy latem przyszłego roku.

Autorem zdjęć jest Sebastian Miłaszewski, a scenografii - nagrodzony na ostatnim festiwalu polskich filmów fabularnych Wojciech Żogała ("Mistrz", "Edi").

Akcja filmu, którego kręcenie rozpoczęto w pierwszej połowie października, rozgrywa się w dużym amerykańskim mieście. Jest to opowieść o studencie seminarium teologicznego, który pisząc pracę na temat dobra i zła staje się celem maniakalnego mordercy. Od tej chwili jego życie zmienia się w wir nieprzewidywalnych wydarzeń.

Na ulicach Łodzi kręcono m.in. pościgi samochodowe, były też efekty specjalne jak np. wylatujące w powietrze autobusy, walące się ściany. Zdjęcia wnętrz powstawały w pofabrycznych halach.

Dowiedz się więcej na temat: Robby Benson | \ Film | zdjecia | zdjecie | Lódź | Łódź | Kropiwnicki | film | Amerykanie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje