Amber Heard zeznała w sądzie, że Johnny Depp mógł odebrać jej życie
Oprac.: Tomasz Bielenia
Trwa określana przez media mianem "procesu dekady" sądowa batalia między Johnnym Deppem i jego byłą żoną. Kolejne, transmitowane w telewizji rozprawy ujawniły wiele szokujących szczegółów relacji dawnych ukochanych. Pozwana przez eksmęża o zniesławienie Amber Heard utrzymuje, że gwiazdor "Piratów z Karaibów" notorycznie znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Aktorka ujawniła właśnie, że jej główną motywacją do złożenia pozwu o rozwód był strach o własne życie. "Przeczuwałam, że pewnego dnia posunie się za daleko" - zeznała pod przysięgą Heard.
Amber Heard i Johnny Depp na sali sądowejPOOl/ReutersAgencja FORUM
Walkę, jaką toczą ze sobą w sądzie Johnny Depp i Amber Heard, odbiorcy z całego świata śledzą od ponad miesiąca. 11 kwietnia ruszył transmitowany w telewizji proces o zniesławienie, który gwiazdor "Piratów z Karaibów" wytoczył byłej żonie w związku z artykułem opublikowanym przed czterema laty na łamach "The Washington Post". Heard opowiedziała w nim o swoich doświadczeniach związanych z przemocą domową, której sprawcą miał być jej eksmąż. Depp domaga się teraz od niej 50 mln dolarów zadośćuczynienia. Co zgoła oczywiste, obie strony dwoją się i troją, by przedstawić oponenta w jak najgorszym świetle. Podczas gdy filmowy Jack Sparrow stara się udowodnić Heard manipulowanie faktami, gwiazda "Aquamana" dawnego ukochanego opisuje jako damskiego boksera, który regularnie znęcał się nad nią będąc pod wpływem alkoholu i narkotyków.
W czasie ostatniej rozprawy aktorka była przesłuchiwana przez prawników Deppa, którzy zarzucili jej, iż kłamała na temat fizycznej przemocy, jaką ponoć stosował wobec niej były mąż. Zaprezentowali oni ławie przysięgłych zdjęcia gwiazdy z jej publicznych wystąpień, które zostały wykonane po tym, jak została rzekomo pobita przez dawnego partnera. Jak relacjonuje agencja Reuters, na wspomnianych fotografiach próżno szukać jakichkolwiek obrażeń u Heard. Ta uparcie twierdzi jednak, że skrzętnie zakrywała siniaki i zadrapania przy pomocy mocno kryjącego makijażu. Zapytana o dowody w postaci opinii lekarzy lub wyników obdukcji gwiazda przyznała, że po żadnym z domniemanych pobić ze strony Deppa nie korzystała z pomocy medyków.
Heard ujawniła natomiast, dlaczego zdecydowała się wnieść pozew o rozwód. Małżeństwo gwiazdorskiej pary zakończyło się w 2016 roku. Wkrótce potem w sieci pojawiły się słynne już zdjęcia posiniaczonej twarzy aktorki, która oskarżyła Deppa o fizyczną przemoc. Jak podkreśliła teraz w sądzie, zdecydowała się na rozstanie, gdy agresja męża zaczęła przybierać na sile.
"W tamtym czasie odejście wydawało mi się najtrudniejszą rzeczą na świecie. Włożyłam w ten związek mnóstwo pracy, poszłam na terapię, czytałam książki na temat życia z osobą uzależnioną. Byłam wewnętrznie skonfliktowana. Po tym, jak rzucił we mnie telefonem, wiedziałam, że szanse na poprawę są niewielkie. To się po prostu rozpadało" - powiedziała aktorka.
Informacje o komplikacjach w ich związku wyszły na jaw w maju 2016 roku po gwałtownej kłótni pary w ich domu w Los Angeles. Heard zgłosiła się wtedy do sądu z prośbą o ochronę, jako dowód na przemoc domową pokazując swoją pobitą twarz. Aktorka wyznała, że gwiazdor "Piratów z Karaibów" rzucił w nią telefonem.
Do rozwodu doszło trzy miesiące później. Za odejście Heard Depp zgodził się zapłacić jej 7 milionów dolarów. Aktorka jednak nigdy więcej nie będzie mogła zaskarżyć byłego męża o wykorzystywanie i znęcanie się w trakcie trwania ich relacji.
"Nasz związek był przepełniony pasją i bardzo zmienny, ale zawsze połączony więzami miłości" - napisali w oświadczeniu Depp i Heard. "Nigdy nie było naszą intencją szkodzenie sobie, czy to fizyczne, czy emocjonalne. Żadne z nas nie stawiało fałszywych zarzutów, by się wzbogacić" - oświadczyli byli małżonkowie.Kevin MazurGetty Images
Jednak w styczniu 2012 roku świat obiegła "wstrząsająca" wiadomość. Po 14 latach idealnego związku Johnny Depp porzucił matkę swych dzieci, donosiły również polskie media. Oficjalny powód kłótnie, nieoficjalny - Amber Heard - wówczas 25-latka z ciałem seksbomby i miejscem w rankingach najgorętszych kobiet globu. Spekulacjom nie było końca, a orientacja seksualna aktorki tylko dodawała sprawie kolorytu.
Pod koniec stycznia 2014 na palcu Amber pojawił się pierścionek zaręczynowy z wielkim diamentem, a na premierze "72 godzin" para otwarcie już wymieniała pocałunki w blasku fleszy.Michael BrucknerGetty Images
Amber Heard długo nie zabierała publicznie głosu w tej sprawie. Teraz opublikowała jednak długi post na swoim koncie na Instagramie: "Udałam się do Wielkiej Brytanii, by zeznawać, jako świadek. Po sfinalizowaniu naszego rozwodu w 2016 r. i po uzyskaniu zakazu zbliżania się, chciałam żyć dalej. Ponowne przeżywanie rozpadu naszego związku, zakwestionowanie moich motywów oraz najbardziej traumatycznych szczegółów współżycia życia z Johnnym było niezwykle bolesne (...). Podtrzymuję moje zeznania w sądzie i wierzę w brytyjski wymiar sprawiedliwości".Samir Hussein/WireImageGetty Images
Depp i jego prawnicy przystąpili do kontrataku. Zażądali od Heard 50 milionów dolarów zadośćuczynienia za zniesławienie. Przedstawili też materiał dowodowy, z którego wynika, że to aktor był ofiarą ataków swojej byłej żony. W efekcie zrobił się z tego celebrycki spektakl, którym żyje cały świat.David Livingston/Getty ImagesGetty Images
Chociaż wydaje się, że Depp toczy batalię sądową przeciwko byłej żonie, w rzeczywistości wystąpił przeciwko firmie News Group Newspapers - wydawcy brytyjskiego tabloidu "The Sun", którego oskarżył o zniesławienie. Chodziło o wypowiedź aktorki Katherine Kendall opublikowanej przez gazetę, z której wynikało, że Depp jest "damskim bokserem", czyli bił Amber Heard, gdy byli w związku.Walter McBride/WireImageGetty Images
Para poznała się w 2011 roku na planie komedii "Dziennik zakrapiany rumem". Powracający na Karaiby Depp zgrał niestroniącego od trunków dziennikarza, Heard zaś wcieliła się w kuszącą wdziękami narzeczoną milionera. Chociaż w obrazie pojawiła się odważna scena seksu między bohaterami, nikt nie podejrzewał, że relacje gwiazd wykroczą dalece poza plan filmowy. Depp wciąż jeszcze deklarował miłość do Vanessy Paradis, a biseksualna Amber od czterech lata żyła w związku z artystką Tasyą van Ree.Peter Mountain/FilmDistrict/Everett CollectionEast News
Zaledwie pięć dni po rozprawie sądowej Heard wystąpiła o sadowy zakaz zbliżania się. Utrzymywała, że były mąż atakował ją fizycznie i psychicznie.
Aktorka opublikowała także felieton w "The Washington Post" dotyczący molestowania seksualnego. Chociaż nie wymieniła swojego byłego męża z imienia i nazwiska, wyraźnie sugerowała agresywne zachowania z jego strony. Steve Granitz/WireImageGetty Images
Johnny Depp i Amber Heard rozwiedli się w 2016 roku po czteroletnim, burzliwym związku, w którym według aktorki miało dochodzić do przemocy fizycznej ze strony męża. Hollywoodzki gwiazdor od początku zaprzeczał tym zarzutom i powoływał kolejnych świadków twierdzących, że to on był ofiarą w tej relacji.Samir Hussein/WireImageGetty Images
Rok po głośnym rozwodzie z Johnnym Deppem Amber Heard ponownie poszła do sądu. Tym razem pozwała twórców filmu "London Fields" za dokręcenie bez jej wiedzy "pornograficznych" ujęć z udziałem dublerki aktorki. Prawnicy Heard twierdzili, że sceny zostały tak zmontowane, że widzowie mogą odnieść wrażenie, że występuje w nich właśnie ich klientka. "Materiał z dublerką zawiera pornograficzną scenę, której Heard nigdy nie zgodziłaby się zagrać" - brzmiał fragment oświadczenia prawników aktorki.
Co ciekawe w filmie, będącym ekranizacją wydanej w 1989 roku powieści Martina Amisa "Pola Londynu", obok Heard wystąpił także... Johnny Depp.GVN Releasing / PlanetAgencja FORUM
Amber Heard bała się o własne życie
I dodała, że na pewnym etapie bała się o własne życie. "Przeczuwałam, że pewnego dnia posunie się za daleko. To napawało mnie przerażeniem. Nie byłam w stanie tak dłużej żyć - w ciągłym napięciu i strachu. Wiedziałam, że jeśli nie odejdę, to może się dla mnie skończyć tragicznie. Bałam się, że dosłownie nie wyjdę z tego żywa. Nie chciałam go opuszczać, bo nadal bardzo go kochałam" - wyznała Heard.
W podobny sposób tłumaczyła ona decyzję o złożeniu wniosku o zakaz zbliżania się do niej. "Ochrona zawsze wpuszczała Johnny’ego do mieszkania, bez względu na to, jak bardzo błagałam, żeby tego nie robili, gdy na przykład był pijany lub naćpany. Chciałam wymienić zamki. Nie mogłam spać, zaczęły wypadać mi włosy, traciłam na wadze, doświadczałam ataków paniki. Żyłam w ogromnym stresie i niepokoju" - wyjaśniła gwiazda.
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film