Amber Heard wraca na salony po sromotnej klęsce na sali sądowej
Oprac.: Tomasz Bielenia
Po sromotnej klęsce w sądowej walce z byłem mężem Johnnym Deppem na pewien czas usunęła się w cień - porzuciła dotychczasowe życie w Hollywood i wraz z dwuletnią córeczką zamieszkała w Hiszpanii. Amber Heard nie zrezygnowała jednak z aktorstwa, a teraz wraca na wielkie imprezy. Aktorka już wkrótce pojawi się na festiwalu filmowym w Taorminie, gdzie uroczystą premierę będzie miała najnowsza produkcja z jej udziałem, opowiadający o zjawiskach nadprzyrodzonych thriller "In The Fire".
Amber HeardPierre Suu/FilmMagicGetty Images
O Amber Heard przez ostatnie kilka lat mówiło się przede wszystkim w kontekście "procesu dekady", czyli jej sądowej batalii z Johnnym Deppem. 1 czerwca zeszłego roku ława przysięgłych orzekła, iż Heard w istocie zniesławiła byłego ukochanego, gdy w szeroko komentowanym artykule nazwała samą siebie "ofiarą przemocy domowej". Choć zgodnie z werdyktem miała ona zapłacić Deppowi ponad 10 mln dolarów zadośćuczynienia, pod koniec zeszłego roku zwaśnione strony zawarły ugodę. Kwotę odszkodowania zredukowano wówczas do miliona dolarów.
Po tej porażce aktorka na pewien czas usunęła się w cień. Heard porzuciła Hollywood i wraz z dwuletnią córeczką Oonagh osiedliła się w Madrycie. Na początku czerwca w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym aktorka rozmawia z dziennikarzami lokalnych mediów. Posługując się płynnym hiszpańskim gwiazda "Dziennika zakrapianego rumem" wyznała, że pokochała życie w stolicy Hiszpanii i że ma nadzieję na dłuższy pobyt. Aktorka ujawniła przy okazji, że nie zrezygnowała z wykonywanej profesji, a w planach ma kolejne filmowe projekty.
Amber Heard zagra w filmie "In The Fire"
Najnowsza produkcja z udziałem Heard zostanie pokazana już wkrótce na sycylijskim festiwalu filmowym Taormina Film Festival, który odbędzie się w dniach 23 czerwca - 1 lipca 2023 roku w amfiteatrze Teatro Antico di Taorina. Aktorka weźmie udział w uroczystej premierze obrazu "In The Fire", a towarzyszyć jej będą reżyser Conor Allyn i występujący u jej boku Eduardo Noriega.
Informacje o komplikacjach w ich związku wyszły na jaw w maju 2016 roku po gwałtownej kłótni pary w ich domu w Los Angeles. Heard zgłosiła się wtedy do sądu z prośbą o ochronę, jako dowód na przemoc domową pokazując swoją pobitą twarz. Aktorka wyznała, że gwiazdor "Piratów z Karaibów" rzucił w nią telefonem.
Do rozwodu doszło trzy miesiące później. Za odejście Heard Depp zgodził się zapłacić jej 7 milionów dolarów. Aktorka jednak nigdy więcej nie będzie mogła zaskarżyć byłego męża o wykorzystywanie i znęcanie się w trakcie trwania ich relacji.
"Nasz związek był przepełniony pasją i bardzo zmienny, ale zawsze połączony więzami miłości" - napisali w oświadczeniu Depp i Heard. "Nigdy nie było naszą intencją szkodzenie sobie, czy to fizyczne, czy emocjonalne. Żadne z nas nie stawiało fałszywych zarzutów, by się wzbogacić" - oświadczyli byli małżonkowie.Kevin MazurGetty Images
Jednak w styczniu 2012 roku świat obiegła "wstrząsająca" wiadomość. Po 14 latach idealnego związku Johnny Depp porzucił matkę swych dzieci, donosiły również polskie media. Oficjalny powód kłótnie, nieoficjalny - Amber Heard - wówczas 25-latka z ciałem seksbomby i miejscem w rankingach najgorętszych kobiet globu. Spekulacjom nie było końca, a orientacja seksualna aktorki tylko dodawała sprawie kolorytu.
Pod koniec stycznia 2014 na palcu Amber pojawił się pierścionek zaręczynowy z wielkim diamentem, a na premierze "72 godzin" para otwarcie już wymieniała pocałunki w blasku fleszy.Michael BrucknerGetty Images
Amber Heard długo nie zabierała publicznie głosu w tej sprawie. Teraz opublikowała jednak długi post na swoim koncie na Instagramie: "Udałam się do Wielkiej Brytanii, by zeznawać, jako świadek. Po sfinalizowaniu naszego rozwodu w 2016 r. i po uzyskaniu zakazu zbliżania się, chciałam żyć dalej. Ponowne przeżywanie rozpadu naszego związku, zakwestionowanie moich motywów oraz najbardziej traumatycznych szczegółów współżycia życia z Johnnym było niezwykle bolesne (...). Podtrzymuję moje zeznania w sądzie i wierzę w brytyjski wymiar sprawiedliwości".Samir Hussein/WireImageGetty Images
Depp i jego prawnicy przystąpili do kontrataku. Zażądali od Heard 50 milionów dolarów zadośćuczynienia za zniesławienie. Przedstawili też materiał dowodowy, z którego wynika, że to aktor był ofiarą ataków swojej byłej żony. W efekcie zrobił się z tego celebrycki spektakl, którym żyje cały świat.David Livingston/Getty ImagesGetty Images
Chociaż wydaje się, że Depp toczy batalię sądową przeciwko byłej żonie, w rzeczywistości wystąpił przeciwko firmie News Group Newspapers - wydawcy brytyjskiego tabloidu "The Sun", którego oskarżył o zniesławienie. Chodziło o wypowiedź aktorki Katherine Kendall opublikowanej przez gazetę, z której wynikało, że Depp jest "damskim bokserem", czyli bił Amber Heard, gdy byli w związku.Walter McBride/WireImageGetty Images
Para poznała się w 2011 roku na planie komedii "Dziennik zakrapiany rumem". Powracający na Karaiby Depp zgrał niestroniącego od trunków dziennikarza, Heard zaś wcieliła się w kuszącą wdziękami narzeczoną milionera. Chociaż w obrazie pojawiła się odważna scena seksu między bohaterami, nikt nie podejrzewał, że relacje gwiazd wykroczą dalece poza plan filmowy. Depp wciąż jeszcze deklarował miłość do Vanessy Paradis, a biseksualna Amber od czterech lata żyła w związku z artystką Tasyą van Ree.Peter Mountain/FilmDistrict/Everett CollectionEast News
Zaledwie pięć dni po rozprawie sądowej Heard wystąpiła o sadowy zakaz zbliżania się. Utrzymywała, że były mąż atakował ją fizycznie i psychicznie.
Aktorka opublikowała także felieton w "The Washington Post" dotyczący molestowania seksualnego. Chociaż nie wymieniła swojego byłego męża z imienia i nazwiska, wyraźnie sugerowała agresywne zachowania z jego strony. Steve Granitz/WireImageGetty Images
Johnny Depp i Amber Heard rozwiedli się w 2016 roku po czteroletnim, burzliwym związku, w którym według aktorki miało dochodzić do przemocy fizycznej ze strony męża. Hollywoodzki gwiazdor od początku zaprzeczał tym zarzutom i powoływał kolejnych świadków twierdzących, że to on był ofiarą w tej relacji.Samir Hussein/WireImageGetty Images
Rok po głośnym rozwodzie z Johnnym Deppem Amber Heard ponownie poszła do sądu. Tym razem pozwała twórców filmu "London Fields" za dokręcenie bez jej wiedzy "pornograficznych" ujęć z udziałem dublerki aktorki. Prawnicy Heard twierdzili, że sceny zostały tak zmontowane, że widzowie mogą odnieść wrażenie, że występuje w nich właśnie ich klientka. "Materiał z dublerką zawiera pornograficzną scenę, której Heard nigdy nie zgodziłaby się zagrać" - brzmiał fragment oświadczenia prawników aktorki.
Co ciekawe w filmie, będącym ekranizacją wydanej w 1989 roku powieści Martina Amisa "Pola Londynu", obok Heard wystąpił także... Johnny Depp.GVN Releasing / PlanetAgencja FORUM
Akcja filmu, który reklamowany jest jako "thriller o zjawiskach nadprzyrodzonych", rozgrywa się w 1899 roku. Heard wcieliła się w rolę pionierki w dziedzinie psychiatrii, która przybywa na odizolowaną kolumbijską plantację, aby zająć się przypadkiem głęboko zaburzonego chłopca. Na miejscu rozpoczyna się starcie nauki z religijnymi przesądami - lokalna społeczność pod przewodnictwem miejscowego księdza żywi bowiem przekonanie, iż malec został opętany przez diabła. Bohaterka będzie musiała znaleźć lek na dolegliwości dziecka, zanim ludzie z jego otoczenia wezmą sprawy we własne ręce. Data kinowej premiery "In The Fire" nie została na razie ujawniona.