Amber Heard kłamie? "Była agresywna i chorobliwie zazdrosna"
Oprac.: Tomasz Bielenia
Podczas trwającego "procesu dekady", jak określa się sądową batalię między Johnnym Deppem i Amber Heard, gwiazdor "Piratów z Karaibów" został przedstawiony w wyjątkowo niekorzystnym świetle. Z zeznań świadków wyłania się portret uzależnionego od narkotyków, niestabilnego emocjonalnie mężczyzny, który nie potrafiąc kontrolować gniewu wyżywał się na swoich partnerkach. Powołany przez adwokatów Deppa świadek rzucił jednak nowe światło na relację aktora i jego byłej żony. Twierdzi on, że w ich związku skłonność do agresji wykazywała przede wszystkim Heard.
Amber Heard w sądziePOOl/ReutersAgencja FORUM
Od ponad sześciu tygodni świat z zapartym tchem śledzi jeden z najgłośniejszych procesów ostatnich lat. Oskarżany przez byłą żonę o stosowanie przemocy Johnny Depp pozwał ją o zniesławienie i domaga się 50 mln dolarów zadośćuczynienia. Amber Heard nie pozostała mu dłużna - też złożyła kontrpozew i zażądała 100 mln dolarów. Oba roszczenia rozpatrywane są podczas jednego procesu, transmitowanego na żywo w telewizji. Ciężar udowodnienia winy drugiej stronie spoczywa jednak na Deppie. Aktor musi przekonać przysięgłych, że jego była żona kłamała twierdząc, że znęcał się nad nią podczas ich krótkiego acz burzliwego związku.
Zeznania powołanych dotychczas świadków ujawniły wiele niepokojących szczegółów relacji łączącej słynnych aktorów. Bardzo szybko okazało się, że związek Deppa i Heard stał pod znakiem ciągłych awantur, podczas których nierzadko dochodziło do rękoczynów. Choć na początkowym etapie procesu całkiem skutecznie podważano wiarygodność Heard, z czasem na jaw wyszły liczne wstydliwe fakty na temat zachowania jej eksmęża. Z relacji siostry aktorki, jego byłej dziewczyny, a także psychiatry, który go badał wynika, że Depp jest uzależniony od narkotyków, niestabilny emocjonalnie, chorobliwie zazdrosny i ma skłonności do wyładowywania gniewu na swoich partnerkach.
Morgan Higby Night: Amber Heard kłamie
Zmianę narracji mogą spowodować tymczasem zeznania świadka powołanego przez prawników Deppa. Morgan Higby Night, filmowiec i były właściciel luksusowego parku kempingowego Hicksville, opowiedział o incydencie, do jakiego doszło tam w 2013 roku. O tej awanturze wcześniej opowiadała przed sądem Heard. Zeznała, że gdy byli ze znajomymi w Hicksville Depp zaatakował jedną z jej koleżanek, gdyż był o nią zazdrosny. "Chwycił ją mocno za nadgarstek. Później w ataku furii zdemolował naszą przyczepę" - stwierdziła.
Informacje o komplikacjach w ich związku wyszły na jaw w maju 2016 roku po gwałtownej kłótni pary w ich domu w Los Angeles. Heard zgłosiła się wtedy do sądu z prośbą o ochronę, jako dowód na przemoc domową pokazując swoją pobitą twarz. Aktorka wyznała, że gwiazdor "Piratów z Karaibów" rzucił w nią telefonem.
Do rozwodu doszło trzy miesiące później. Za odejście Heard Depp zgodził się zapłacić jej 7 milionów dolarów. Aktorka jednak nigdy więcej nie będzie mogła zaskarżyć byłego męża o wykorzystywanie i znęcanie się w trakcie trwania ich relacji.
"Nasz związek był przepełniony pasją i bardzo zmienny, ale zawsze połączony więzami miłości" - napisali w oświadczeniu Depp i Heard. "Nigdy nie było naszą intencją szkodzenie sobie, czy to fizyczne, czy emocjonalne. Żadne z nas nie stawiało fałszywych zarzutów, by się wzbogacić" - oświadczyli byli małżonkowie.Kevin MazurGetty Images
Jednak w styczniu 2012 roku świat obiegła "wstrząsająca" wiadomość. Po 14 latach idealnego związku Johnny Depp porzucił matkę swych dzieci, donosiły również polskie media. Oficjalny powód kłótnie, nieoficjalny - Amber Heard - wówczas 25-latka z ciałem seksbomby i miejscem w rankingach najgorętszych kobiet globu. Spekulacjom nie było końca, a orientacja seksualna aktorki tylko dodawała sprawie kolorytu.
Pod koniec stycznia 2014 na palcu Amber pojawił się pierścionek zaręczynowy z wielkim diamentem, a na premierze "72 godzin" para otwarcie już wymieniała pocałunki w blasku fleszy.Michael BrucknerGetty Images
Amber Heard długo nie zabierała publicznie głosu w tej sprawie. Teraz opublikowała jednak długi post na swoim koncie na Instagramie: "Udałam się do Wielkiej Brytanii, by zeznawać, jako świadek. Po sfinalizowaniu naszego rozwodu w 2016 r. i po uzyskaniu zakazu zbliżania się, chciałam żyć dalej. Ponowne przeżywanie rozpadu naszego związku, zakwestionowanie moich motywów oraz najbardziej traumatycznych szczegółów współżycia życia z Johnnym było niezwykle bolesne (...). Podtrzymuję moje zeznania w sądzie i wierzę w brytyjski wymiar sprawiedliwości".Samir Hussein/WireImageGetty Images
Depp i jego prawnicy przystąpili do kontrataku. Zażądali od Heard 50 milionów dolarów zadośćuczynienia za zniesławienie. Przedstawili też materiał dowodowy, z którego wynika, że to aktor był ofiarą ataków swojej byłej żony. W efekcie zrobił się z tego celebrycki spektakl, którym żyje cały świat.David Livingston/Getty ImagesGetty Images
Chociaż wydaje się, że Depp toczy batalię sądową przeciwko byłej żonie, w rzeczywistości wystąpił przeciwko firmie News Group Newspapers - wydawcy brytyjskiego tabloidu "The Sun", którego oskarżył o zniesławienie. Chodziło o wypowiedź aktorki Katherine Kendall opublikowanej przez gazetę, z której wynikało, że Depp jest "damskim bokserem", czyli bił Amber Heard, gdy byli w związku.Walter McBride/WireImageGetty Images
Para poznała się w 2011 roku na planie komedii "Dziennik zakrapiany rumem". Powracający na Karaiby Depp zgrał niestroniącego od trunków dziennikarza, Heard zaś wcieliła się w kuszącą wdziękami narzeczoną milionera. Chociaż w obrazie pojawiła się odważna scena seksu między bohaterami, nikt nie podejrzewał, że relacje gwiazd wykroczą dalece poza plan filmowy. Depp wciąż jeszcze deklarował miłość do Vanessy Paradis, a biseksualna Amber od czterech lata żyła w związku z artystką Tasyą van Ree.Peter Mountain/FilmDistrict/Everett CollectionEast News
Zaledwie pięć dni po rozprawie sądowej Heard wystąpiła o sadowy zakaz zbliżania się. Utrzymywała, że były mąż atakował ją fizycznie i psychicznie.
Aktorka opublikowała także felieton w "The Washington Post" dotyczący molestowania seksualnego. Chociaż nie wymieniła swojego byłego męża z imienia i nazwiska, wyraźnie sugerowała agresywne zachowania z jego strony. Steve Granitz/WireImageGetty Images
Johnny Depp i Amber Heard rozwiedli się w 2016 roku po czteroletnim, burzliwym związku, w którym według aktorki miało dochodzić do przemocy fizycznej ze strony męża. Hollywoodzki gwiazdor od początku zaprzeczał tym zarzutom i powoływał kolejnych świadków twierdzących, że to on był ofiarą w tej relacji.Samir Hussein/WireImageGetty Images
Rok po głośnym rozwodzie z Johnnym Deppem Amber Heard ponownie poszła do sądu. Tym razem pozwała twórców filmu "London Fields" za dokręcenie bez jej wiedzy "pornograficznych" ujęć z udziałem dublerki aktorki. Prawnicy Heard twierdzili, że sceny zostały tak zmontowane, że widzowie mogą odnieść wrażenie, że występuje w nich właśnie ich klientka. "Materiał z dublerką zawiera pornograficzną scenę, której Heard nigdy nie zgodziłaby się zagrać" - brzmiał fragment oświadczenia prawników aktorki.
Co ciekawe w filmie, będącym ekranizacją wydanej w 1989 roku powieści Martina Amisa "Pola Londynu", obok Heard wystąpił także... Johnny Depp.GVN Releasing / PlanetAgencja FORUM
Higny Night zapamiętał tamten wieczór zgoła inaczej. "Nigdy nie widziałem, żeby Johnny fizycznie zaatakował kogokolwiek. Byłem natomiast świadkiem ich kłótni. Amber była na niego wściekła, krzyczała, a on skulił się w sobie i wydawał się naprawdę przestraszony" - zeznał właściciel kempingu. Wcześniej opisał on ten incydent w zamieszczonym na Twitterze komentarzu, który został przedstawiony ławie przysięgłych. W odpowiedzi na post jednego z użytkowników serwisu, który relacjonował zeznania Heard, Higby Night zapewnił, że aktorka kłamie. "To się nigdy nie wydarzyło. Byłem z nimi całą noc. W tym związku to Amber była zazdrosna i szalona" - skwitował
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film