Reklama

​Alternatywa dla kina: Gdzie można obejrzeć film w fajnej atmosferze?

Lato to świetny okres, by wyruszyć w miasto. Filmy pod chmurką, na łonie natury i wśród śpiewu ptaków stanowią doskonałą alternatywę dla zwykłej sali kinowej i świetny sposób na spędzenie wolnego wieczoru.

Zbliża się lato, ale pogoda już nas rozpieszcza, dlatego chętnie spędzamy czas poza domem. Pole Mokotowskie od zawsze cieszy się ogromnym powodzeniem wśród warszawiaków, którzy spragnieni odpoczynku pośród zieleni, spędzają tu wolne chwile, leżąc pośród drzew, jeżdżąc na rowerze i biwakując w gronie przyjaciół. Ostatnio modna stała się jeszcze jedna rozrywka: teraz rządzi kino plenerowe w alternatywnych lokalizacjach. To idealna okazja, by nadrobić zaległości filmowe, a przy okazji spotkać się z przyjaciółmi.

Jak to działa?

Reklama

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców Warszawy, Pub Lolek już po raz kolejny organizuje plenerowe kino letnie. Będziemy mogli zasiąść w leżakach pod chmurką i poznać proponowany repertuar. Seanse prezentowane będą bezpłatnie, w dodatku można się na nie wybrać z czworonożnymi pupilami. Organizatorzy planują wyświetlać zarówno starsze klasyki, jak i nowości kinowe. Należy pamiętać, że pokazy plenerowe cieszą się ogromnym zainteresowaniem, a liczba miejsc na leżakach jest ograniczona, dlatego warto przybyć dużo wcześniej lub wziąć ze sobą koc do siedzenia. 

Co zobaczymy na Polu Mokotowskim?

Pora na nadrobienie zaległości kulturalnych. W tym roku repertuar wypełnią oscarowe pozycje filmowe, których koneserzy dobrego kina nie mogą przegapić. W repertuarze znajdą się takie hity jak "Trzy Billboardy za Ebbing, Missouri", "La La Land" czy "Wielkie Piękno". Wśród starszych pozycji zagości wyborny "Angielski Pacjent", a także uwielbiany przez publiczność film "Jak zostać królem". Seanse odbywać się będą na polanie obok Pubu Lolek w każdą środę po zmroku aż do końca wakacji. Ciepłe letnie wieczory w kinowym plenerze długo nie dadzą o sobie zapomnieć!


Rzutnik ze znajomymi

Mieszkańcy mniejszych miast mogą spróbować taki seans zorganizować na własną rękę. Coraz więcej osób rezygnuje z posiadania telewizora na rzecz rzutnika. Ma to swoje wady, ale i zalety, plusem niewątpliwie jest mobilność sprzętu. Bez problemu można zabrać go na wyjazd z przyjaciółmi, by rzucać na ścianę domku pośrodku lasu mrożące krew w żyłach horrory.

Coraz popularniejsza staje się rewitalizacja podwórek między blokami i kamienicami. Jedną z takich akcji pod nazwą "Plac na Glanc" od paru lat prowadzą Katowice. Celem jest nie tylko poprawa jakości życia mieszkańców, ale również ich integracja, gdyż warunkiem akcji jest czynny udział lokatorów w realizacji zwycięskiego projektu. Gdy już łączy wspólna przestrzeń, a mieszkańcy nie są dla siebie anonimowi, to warto raz na jakiś czas zorganizować dla sąsiadów pokaz filmowy.

Duże aglomeracje oferują mnóstwo atrakcyjnych rozrywek dla miłośników kinematografii. Wystarczy poszukać. Z kolei mieszkańcy mniejszych miast mogą wziąć sprawy w swoje ręce i samemu zorganizować pokazy dla znajomych. Miłośnicy kina, łączcie się!    

Artykuł powstał we współpracy z Pubem Lolek.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje