Reklama

Allen w obronie Bruni-Sarkozy

Woody Allen nie dba o plotki dotyczące gwiazdy swojej najnowszej produkcji, francuskiej Pierwszej Damy, Carly Bruni-Sarkozy.

Allen przyznaje, że był w szoku, kiedy dotarły do niego wieści, jakoby Bruni-Sarkozy była niesforna na planie komedii romantycznej "Północ w Paryżu" a sceny z panią prezydentową musiały być dublowane przez inną aktorkę.

Reklama

"Informacje podające, że zagranie jednej sceny zajęło Bruni-Sarkozy 32 podejścia, są fałszywe" - zapewnił Allen w wywiadzie podczas międzynarodowego festiwalu filmów w Toronto. Pokazał tam swój najnowszy komediodramat "You Will Meet a Tall Dark Stranger".

Allen dodał, że zrobił z Bruni-Sarkozy typowe 8 do 10 ujęć przy kręceniu scen z jej udziałem. Zdementował również plotki mówiące, że reżyser wyciął z filmu wiele scen z udziałem Pierwszej Damy.

Główne role w "Północy w Paryżu" zagrają:: Owen Wilson, Rachel McAdams, Kathy Bates, Michael Sheen i Adrien Brody. Film ma opowiadać historię rodziny, która podróżuje do Paryża w celach biznesowych. Wśród podróżnych znajdziemy również zaręczona parę, która zdaje sobie sprawę, że wrażenie, iż życie innych ludzi jest lepsze od ich własnego, jest jedynie iluzją.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Woody Allen | Carla Bruni | plotki | Nicolas Sarkozy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje