Reklama

Reklama

Aleksandra Żebrowska bulwersuje zdjęciami na Instagramie. Naga i w ciąży!

Aleksandra Żebrowska, żona znanego aktora i dyrektora artystycznego Teatru 6. piętro Michała Żebrowskiego, wzbudza często kontrowersje, wrzucając zdjęcia na swój profil na Instagramie. W rozmowie z Martyną Wojciechowską przyznała, że musiała oswoić się z niedoskonałościami własnego ciała.

Aleksandra i Michał Żebrowscy

Aleksandra Żebrowska wyjaśniła, dlaczego wrzuca do sieci nieretuszowane zdjęcia swojego ciała. W rozmowie, którą przeprowadziła Martyna Wojciechowska w autorskim podcaście, pani Aleksandra przyznała, że chce pomagać innym kobietom w oswajaniu swojego ciała.

Aleksandra Żebrowska naga na Instagramie

W środę, 15 września, Żebrowska na Instagramie opublikowała swoje archiwalne zdjęcie, wykonane podczas trzeciej ciąży. Pozuje nago w ostrym świetle, padającym z domowych lamp halogenowych. Na fotografii widać rozstępy na jej nogach i brzuchu.

"Uda pod tapetę czy tapeta pod uda" - tak podpisała zdjęcie.

Reklama

Pod postem pojawiło się sporo komentarzy. W wielu z nich przewija się słowo "dziękuję". To samo zdjęcie Żebrowskiej udostępniła na swoim profilu Martyna Wojciechowska. Nie był to przypadek, bo tego samego dnia dziennikarka i podróżniczka rozmawiała w swoim podcaście z żoną aktora o "naturalności w świecie social mediów".

Aleksandra Żebrowska nie wyzbyła się kompleksów

Podczas rozmowy Aleksandra Żebrowska pokazała się w pełnym makijażu. "Nie wiem, czy to, że wrzucam niektóre posty, na których jestem nieumalowana i wyglądam strasznie w mojej własnej opinii, oznacza, że to, jak wyglądam w ogóle mnie nie interesuje" - oświadczyła na początku. Żebrowska przyznała, że kiedy była młodsza, miała sporo pretensji do swojego wyglądu i teraz, kiedy jest już dorosłą kobietą i matką trzech synów wcale nie wyzbyła się kompleksów.

"To nie jest tak, że jestem chodzącym wzorem samoakceptacji. Natomiast parę lat temu nie chodziłam z tego powodu [rozstępów] w szortach. Dziś myślę sobie, że jak ktoś dopatrzy się u mnie cellulitu, to pomyśli: dobrze w takim razie ja też założę szorty" - oświadczyła Żebrowska.

Aleksandra Żebrowska, pod której postami internauci piszą: "To teraz Agnieszka Kaczorowska padnie trupem" [aktorka "Klanu" w czerwcu tego roku opublikowała szeroko komentowany post, w którym określiła publikowanie nieretuszowanych zdjęć w mediach społecznościowych "modą na brzydotę" - red.], stwierdziła, że nie ma czegoś takiego jak "jedyny słuszny wygląd", choć... sama przygląda się osobom, uważanym za wzorce piękna "w przeciwieństwie do tego, jak sama wygląda".

"Za to co piszesz i pokazujesz ogromne dziękuję", "Takie są kobiece ciała. Grubsze, chudsze, z cellulitem, rozstępami i bez. Przede wszystkim każde zasługuje na szacunek", "Dodaje Pani sił dla zbłąkanych umysłów, które ciągle oglądają wyretuszowane, gładkie Panie jak z obrazka. Dziękujemy" - piszą internautki pod postami Oli Żebrowskiej.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Aleksandra Żebrowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje