Alec Baldwin wraca do aktorstwa. Wystąpi w przedstawieniu na Broadwayu
Oprac.: Tomasz Bielenia
Niespełna rok po tym, jak podczas kręcenia westernu "Rust" z jego ręki zginęła operatorka Halyna Hutchins, Alec Baldwin przymierza się do wielkiego powrotu do aktorstwa. Hollywoodzki gwiazdor na razie zamieni jednak plan zdjęciowy na teatralną scenę. Jak donoszą amerykańskie media, trzykrotny laureat Złotego Globu wystąpi na Broadwayu w nowej adaptacji sztuki "Art". Partnerować mu będzie serialowy detektyw Monk, czyli Tony Shalhoub.
Alec Baldwin MEGA / ContributorGetty Images
Z chwilą, gdy na planie westernu "Rust" doszło do tragicznego w skutkach wypadku, kariera Aleca Baldwina zawisła na włosku. W październiku zeszłego roku świat obiegła informacja, iż rekwizytowa broń, którą aktor trzymał w dłoni, niespodziewanie wystrzeliła, raniąc dwie osoby. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej operatorka Halyna Hutchins nie przeżyła. W sieci ruszyła wówczas lawina krytyki pod adresem producentów, którym zarzucano złamanie kluczowych zasad bezpieczeństwa i niezapewnienie członkom ekipy filmowej ochrony. Nie zabrakło też wzajemnych oskarżeń zaangażowanych w tę tragedię osób oraz wykluczających się teorii na temat tego, co tak naprawdę doprowadziło do wypadku i kto ponosi za niego winę.
Alec Baldwin przypadkowo postrzelił dwie osoby! Jedna nie żyjeAFPAFP
Baldwin publicznie zapewniał, że czuje się zdruzgotany i dogłębnie poruszony tym, co się wydarzyło. Nigdy jednak nie przyznał, że to on jest odpowiedzialny za śmierć Hutchins. W jednym z ostatnich wywiadów zdradził zaś, że wciąż ma problem ze znalezieniem i utrzymaniem pracy. "Wczoraj znów zostałem zwolniony. Rozmawiałem z tymi ludźmi od miesięcy i nagle usłyszałem, że ze względu na tamte zdarzenia nie chcą robić ze mną filmu" - żalił się w rozmowie z CNN. Zanim doszło to śmiertelnej strzelaniny na planie "Rust", Baldwin zaangażował się w wyprodukowanie dwóch bożonarodzeniowych komedii: "Kid Santa" i "Billie’s Magic World". Filmy te są dziełem włoskiego reżysera Francesco Cinquemaniego, z którym aktor współpracował przy chłodno ocenianym obrazie "Andron" z 2015 roku.
Jak wynika z doniesień "New York Post", Baldwin ma przed sobą kolejne ważne przedsięwzięcie. Gwiazdor szykuje się bowiem do występu na Broadwayu. Ma on pojawić się na teatralnej scenie wiosną przyszłego roku w nowej adaptacji komediowej sztuki "Art" autorstwa francuskiej dramatopisarki Yasminy Rezy. Spektakl miał premierę w 1994 roku na Comédie des Champs-Élysées w Paryżu, a cztery lata później zadebiutował na Broadwayu. Wyreżyserował go Matthew Warchus, za co otrzymał wówczas statuetkę Tony. To właśnie on zrealizuje nową adaptację tej sztuki. U boku Baldwina zagrają gwiazdor "Moulin Rouge!" John Leguizamo oraz odtwórca niezapomnianej roli detektywa Monka, Tony Shalhoub.
Kłopoty Baldwina bynajmniej się jednak nie skończyły. Dwa tygodnie temu na jaw wyszły nowe ustalenia śledczych na temat wypadku na planie filmu "Rust". Upubliczniony przez "ABC News" raport FBI ujawnił, iż rewolwer, który Baldwin trzymał w dłoni, nie mógł wystrzelić samoistnie, a zatem aktor musiał pociągnąć za spust. "Niemożliwe, by taka broń strzeliła sama, gdyż elementy wewnętrzne pozostały sprawne i nienaruszone" - argumentowali agenci federalni. Zarzucili oni przy tym producentom filmu rażące zaniedbania w kwestii przestrzegania procedur dotyczących używania broni palnej. Śledczy nadal czekają na uzyskanie dostępu do rejestru rozmów telefonicznych Baldwina. Gdy akta zostaną przekazane prokuraturze, będzie ona mogła podjąć decyzję w sprawie wszczęcia przeciwko niemu procesu.
Amerykański aktor Alec Baldwin obchodzi właśnie 60. urodziny. Mimo wielu pamiętnych ról w historii show-biznesu zapisał się jednak głównie dzięki pozaartystycznym skandalom - burzliwemu rozstaniu z Kim Basinger, aferze na pokładzie samolotu American Airlines oraz konfliktowi z... Donaldem Trumpem.
Karierę rozpoczynał na początku lat 80. w sitcomie "The Doctors" (na zdjęciu).
Kinowym debiutem Baldwina była drugoplanowa rola w filmie "Twoja na zawsze, Lulu" (1987), jednak ekranową obecność znacząco zaznaczył dopiero rok później w "Soku z żuka" Tima Burtona (na zdjęciu). Collection ChristophelEast News
W 2011 roku Baldwin został bohaterem prasowego skandalu, kiedy musiał opuścić samolot linii American Airlines tuż przed wylotem z lotniska w Los Angeles.
Gwiazdor naraził się załodze samolotu, odmawiając wyłączenia sprzętu elektronicznego.
"Stewardessa wyprowadziła mnie na siłę za to, że grałem w 'Words With Friends', kiedy samolot stał jeszcze na lotnisku. Nic dziwnego, że linie American Airlines bankrutują" - skomentował całe zajście aktor.
"Alec tak bardzo uwielbia te grę, że zgodził się wyjść z samolotu, by dalej w nią grać. Poleciał potem kolejnym lotem linii American Airlines" - dodał rzecznik Baldwina.
Do dziś nie wiadomo, czy była to nietypowa kampania reklamowa wspomnianej gry, czy aktora rzeczywiście poniosła dziecięca fantazja.
Alex GoodlettGetty Images
Po koniec lat 90. Baldwina mogliśmy oglądać w kilku kiczowatych thrillerach (zagrał m.in. tytułową postać w filmie "Cień"), w nowy wiek wkroczył z przytupem występem w superprodukcji "Pearl Harbor" - do dziś film Michaela Baya pozostaje najbardziej kasowym obrazem, w jakim wystąpił Baldwin.Splash NewsEast News
Od niedawna Baldwina można oglądać w roli Donalda Trumpa w skeczach w kultowym programie satyrycznym "Saturday Night Live".
Prezydent USA stwierdził na Twitterze, że Baldwin, "którego umierająca, mierna kariera została ocalona dzięki potwornemu parodiowaniu mnie w programie SNL, teraz mówi, że granie mnie było agonią. Alec, to była agonia dla tych wszystkich, którzy zostali zmuszeni do oglądania".
Znany z lewicowych poglądów aktor ma być także autorem i odtwórcą głównej roli w musicalu o Trumpie na Broadwayu, a w listopadzie ubiegłego roku wydał książkę, która ukazała się pod znamiennym tytułem "Beze mnie nie wiedzielibyście nawet jak napisać ‘Ameryka’".NBCmateriały prasowe
Ostatnimi czasy Baldwin oswajał się z faktem, że z gwiazdora pierwszego planu - którym to statusem cieszył się w latach 80. - przeistoczył się w aktora charakterystycznego.
Dzisiaj Alec gra głównie role drugoplanowe, przy czym często są to partie wybitnie komediowe - a jego nazwisko kojarzone jest przede wszystkim z postacią szefa produkcji w stacji telewizyjnej Jacka Donaghy'ego z bijącego rekordy popularności serialu "Rockefeller Plaza 30". Rola Jacka nie tylko tchnęła nowe życie w jego aktorską karierę, ale też przyniosła mu dwie nagrody Emmy.NBCEast News
Jedyną w karierze nominację do Oscara otrzymał Baldwin za drugoplanową rolę w filmie "Cooler" (2003). W komedii w reżyserii Wayne'a Kramera wcielił się w dyrektora kasyna w Las Vegas. CONTENTFILM/DOG POND FILMS/FURST FILMS/VISIONBOXEast News
Kolejnym krokiem w aktorskiej karierze Baldwina była główna rola Jacka Ryana w filmie Johna McTiernana "Polowanie na Czerwony Październik" (1990)Collection ChristophelEast News
W 1990 roku na planie komedii romantycznej "Zawód pan młody" Baldwin poznał partnerującą mu na ekranie Kim Basinger. Trzy lata później para wzięła ślub, w 1995 roku na świat przyszła ich córka Ireland Baldwin (dziś modelka i aktorka). Małżeństwo przetrwało jednak tylko 9 lat zakończyło się długotrwałą batalią o prawo do opieki nad jedynym dzieckiem pary. To właśnie wtedy Alec - wybuchowy i nie stroniący od soczystych powiedzonek - stał się ulubieńcem tabloidów.Mary Evans Picture LibraryEast News
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.